Kto wyzwolił Auschwitz?

Wojciech M. WojnarowiczPolitycy gadający bzdury – to nasza codzienność. Takie są obowiązki służbowe wybrańców ludu! I to nie tylko w Polsce.  – “Read my lips” nadal żyje jako ilustracja kłamstwa w służbie politycznej wygody. Czasem jednak politycy wypowiadają opinie, które są nie tyle “bzdurami” ale starannie wyważonymi przekazami politycznymi.  
Reakcja Pani ministry na zalodzenie kolei w stylu: “taki mamy klimat” wygląda może śmiesznie, kiedy adresatem są klienci PKP, marznący w oczekiwaniu na spóźnione pociągi. Pociągi w PRL/IIIRP spóźniają się systemowo i nikogo, kto choć raz podróżował na dalekich dystansach, płynące z chrzęszczących megafonów ogłoszenie, iż “opóźnienie pociągu może się zwiększyć” dziwić nie powinno. A umundurowana na górnika blondynka (skierowana zresztą za “zasługi” do Brukseli) przeszła tymi słowami do historii polskich miernot politycznych, które będą pamiętane przez dekady – głównie zresztą w anegdotach – jak rozmaite “Palikoty” z rekwizytami, “Sienkiewicze” od “kamieni kupy”, “Grasie” od dozorców, “Hoffmany” z Madrytu itp.
Są jednakże politycy inteligentni, obeznani ze swoim zawodem, jak mało kto. Takim jest Grzegorz Schetyna i biada temu, kto “go” w polityce nie bierze na serio. Podkreślam to, bo niektórych korci sprowadzanie osoby nowego szefa MSZ do roli kabaretowej. Minister Schetyna to nie jakaś Bieńkowska czy Piotrowska, to wyjadacz polityczny najwyższej klasy, który zna historię lepiej, niż jego medialni czy internetowi krytycy. Za to ręczę własną głową! Kiedy więc minister SZ RP, Schetyna stwierdza, iż obóz w Auschwitz wyzwolili “Ukraińcy”, należy zadać pytanie, do kogo i w czyim imieniu mówi?! I to nie jest pytanie retoryczne, lecz poważny problem. Obrażanie bowiem Rosji, osobiście wręcz jej prezydenta V.V. Putina – na tym poziomie jest grą polityczną najwyższego ryzyka. Na czyje zlecenie????!!!!!
auschwitz-wyzwolenie-300x217Internetowe fora zapełniły się natychmiast faktograficznymi “korektami”. Tak, wszyscy to już wiedzą, jeżeli był ktoś, komu te drobiazgi dotychczas umknęły! Nazwy frontów Armii Czerwonej w drugiej fazie Drugiej Wojny Światowej odpowiadały kierunkom geograficznym operacji wojennych i oczywiste jest, iż taki Front Bałtycki nie był złożony wyłącznie z samych “Bałtów” ani Front Białoruski z … Białorusinów. Zatem fakt, iż obozowe bramy piekła otwierał był jakiś wąsaty starszina z okolic Połtawy nie ma nic wspólnego z funkcjonowaniem jakiejś osobnej nacji ukraińskiej w R-KhKA. To nie “Ukraińcy” wyzwalali niemieckie obozy, lecz żołnierze sowieccy, tak jak (dla dalekiego przykładu) to nie “Niemcy” lecz Brytyjczycy walczyli o posiadłości JKM w Ameryce (choć to Hanowerczycy stanowili większość ówczesnych wojsk kolonialnych Jerzego III-go w Trzynastu Koloniach).
Polacy mają podstawy do rewizji stwierdzenia, iż Armia Czerwona Polskę “wyzwoliła”. Tak, idąc na zachód, siłą rzeczy WYZWOLIŁA spod okupacji hitlerowskiej, lecz jednocześnie ZDOBYŁA dla swych imperialnych celów, niszcząc fizycznie suwerenną RP. To dziś osobna kwestia. Ale wikłanie nas w odmawianie Rosjanom prawa do bycia częścią obchodów wyzwolenia KZ Auschwitz to gra polityczna, w której Polska nie powinna brać udziału. Obóz w Auschwitz wyzwalała Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona. I wszelkie wątpliwości co do zasadności zapraszania na uroczystości rocznicowe Prezydenta Rosyjskiej Federacji, prawnego spadkobiercy SSSR, są w najwyższej mierze kompromitujące.
Pominę też, ze względu na szacunek do Ministra, bolesną kwestię ukraińską w WWII – np. “personelu” w SS Galizien, bo wtedy owo “rocznicowe” podnoszenie zasług Ukraińców w walce z “faszyzmem, hitleryzmem oraz imperializmem” zabrzmi dwuznacznie. Ja rozumiem witanie Wehrmachtu kwiatami w ukraińskich wioskach poddanych zbrodniczej, sowieckiej kolektywizacji. Ale może tego dramatu rozdartego narodu nie trzeba roztrząsać w rocznicę wyzwolenia Auschwitz.
Jak to dziwnie przyspiesza najnowsza rzeczywistość polityczna, nie wydaje się Państwu? Ot, jeszcze niedawno bywalec salonów, Oxfordczyk z glejtem Waszyngtonu, najbardziej elegancki z eleganckich Minister SZ RP zapraszał był na odprawy ambasadorów RP samego ministra Innostrannych Dieł Rossijskoj Fiederacji, Pana Ławrowa! Doprawdy, chciałoby się przeczytać uzasadnienie tamtej wizyty szefa mocarstwa, nadal klasyfikowanego jako potencjalny przeciwnik (nie wróg – of course) NATO! Coś do zacytowania? Coś wartego zanotowania, np. ze spostrzeżeń Ławrowa na temat UE, wynieśli ze spotkania nasi dyplomaci?! Ot, niewinne pytania kompletnego ignoranta, a też po historii.
Skoro jednak wtedy była “potrzeba” zapraszania Ławrowa, dyplomaty najlepszej rosyjskiej szkoły, z którego twarzy wręcz bije imperialna duma i pogarda dla słabych, to może teraz z kolei zaistniała ważna potrzeba obrażania tejże dumy i prowokowania rosyjskich retorsji. Chciałbym wiedzieć, jakie konkretne korzyści wyniesie z tego Polska. Bo to, że Rosjanie nam tej obrazy nie zapomną, to mamy jak w banku!
Polskie MSZ tłumaczy brak zaproszenia Prezydenta RF, Putina wizją dziejów, w której to jacyś tacy “bezprizorni” Ukraińcy z Frontu Ukraińskiego – bez wiedzy głównodowodzącego generalissimusa Stalina! – (i zapewne bez czerwonych gwiazd na hełmach) otwierali w tamten odległy, styczniowy dzień bramy obozu w Auschwitz. W tym samym momencie Pani Premier RP zaprasza na uroczystości Prezydenta Petro Poroszenkę, który oficjalnie uznaje UPA za bohaterów obecnej Ukrainy!!! Czy tylko mnie się przed oczami miesza… ?

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.