Księżyc jest pusty w środku?

LunaSiedziałem przy komputerze, pisząc książkę, gdy nagle „znikąd” naszło mnie obezwładniające poczucie, że Księżyc nie jest „prawdziwy”.
Miałem na myśli to, że jest sztuczną konstrukcją (lub wydrążoną planetoidą), którą umieszczono tu, by kontrolować życie na Ziemi – co właśnie robi. W ciągu ostatnich lat parę razy myślałem o tej możliwości, ale tym razem po prostu wiedziałem. Było to jak nagły upadek ogromnego miedziaka. Gdy zacząłem swą świadomą podróż w 1990 r., przyglądałem się informacjom i dowodom, i dochodziłem do pewnych wniosków. Ale już od wielu lat jest na odwrót. Czuję potężną, intuicyjną wiedzę, za którą szybko podążają informacje z pięciu zmysłów. Tak też było z Księżycem. Gdy uderzył mnie ten potężny impuls intuicji, wszedłem do internetu, by sprawdzić, czy są tam informacje o sztucznym Księżycu. (…)
To, że Księżyc jest tam, gdzie jest, wykracza daleko poza cudowny traf. Anomalie księżycowe są tak liczne i różnorodne, że Irwin Shapiro z Harvardzko-Smithsoniańskiego Centrum Astrofizyki powiedział: „Najlepszym wyjaśnieniem Księżyca jest błąd informacyjny – Księżyc nie istnieje”. Knight i Butler piszą:
„Księżyc jest większy niż powinien, najwyraźniej starszy niż powinien i ma o wiele mniejszą masę niż powinien. Zajmuje on nieprawdopodobną orbitę i jest to tak nadzwyczajne, że wszystkie wyjaśnienia jego obecności są skomplikowane, a żadnego z nich nie można uznać za nawet w przybliżeniu solidną”.
Isaac Asimov, rosyjski profesor biochemii i autor popularnych książek naukowych, stwierdził, że Księżyc, który nie ma atmosfery i pola magnetycznego, jest w zasadzie wybrykiem natury. Ziemia to jedyna planeta w Układzie Słonecznym, wokół której orbituje satelita tak ogromny w porównaniu do ciała, które okrąża. Jest on większy niż Pluton. Niektórzy naukowcy orzekli, że jest to raczej bliźniaczy układ planet niż planeta i jej satelita. Asimov powiedział, że według wszystkich kosmicznych praw Księżyc nie powinien orbitować wokół Ziemi. Dalej pisał:
„…nie możemy się powstrzymać od wniosku, że Księżyc nie ma prawa tam być. Fakt, że tam jest, to jeden z tych przypadków, które są zbyt idealne, by je zaakceptować… Małe planety ze słabymi polami grawitacyjnymi, takie jak Ziemia, równie dobrze mogą nie mieć satelit. Jeśli planeta ma satelity, są one o wiele mniejsze od samej planety. Dlatego też można stwierdzić, że satelita pasujący do Ziemi miałby w najlepszym razie średnicę wynoszącą ok. 48 km. Ale tak nie jest. Ziemski satelita jest olbrzymi, ma 3476 km średnicy. Jak to się stało, że należy do maleńkiej Ziemi? Zdumiewające”.
Księżyc ma tak wiele anomalii. Nie posiada pola magnetycznego, ale mimo to skały księżycowe są namagnetyzowane. Występuje na nim zjawisko znane jako maskony (koncentracje masy), które są dużymi kolistymi obszarami o niezwykle wysokiej gęstości i wyższym „ciągu” grawitacyjnym. Don Wilson, autor książki „Our Mysterious Spaceship Moon”, mówi, że wyglądają one niczym sztuczne konstrukcje. Znajdują się na rozległych równinach Księżyca, znanych jako maria, o których niegdyś myślano, że są morzami. 1/3 części Księżyca zwróconej ku Ziemi składa się z tych „mórz”, podczas gdy po jego „ciemnej stronie” jest ich niewiele – nikt nie potrafi jednak wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Księżyc wytwarza dokładnie takie same sejsmiczne efekty wibracyjne za każdym razem, gdy zbliża się do Ziemi. Jak to możliwe, jeśli to naturalny fenomen, który powinien zmieniać się wraz z upływem czasu? Dziennikarz z „New York Timesa”, Walter Sullivan, stwierdził, że było to tak „jakby wahania na giełdzie wyglądały dokładnie tak samo w każdym okresie fluktuacji”. Najstarsze skały księżycowe są o wiele starsze niż jakiekolwiek skały na Ziemi. Niektóre z nich datuje się na 4,5 miliarda lat, co czyni je starszymi o miliardy lat od wszystkiego, co można znaleźć na powierzchni Ziemi. W dzienniku astronomicznym Harvardu, „Sky & Telescope”, opisano, jak na Konferencji Lunarnej w 1973 r. pojawiły się informacje, że skały księżycowe datuje się na 5,3 miliarda lat. Czyniłoby to Księżyc starszym od Ziemi o ponad dwa miliardy lat. Odkryto też, że jego skały różnią się składem od księżycowego pyłu, w którym je znaleziono, a pył oceniono na starszy o miliardy lat od skał.
Nauka nie ma pojęcia, skąd się wziął i jak ukształtował się Księżyc, żadna z teorii nie wytrzymuje analizy. Jedna z nich głosi, że został on pojmany przez pole magnetyczne Ziemi, ale nauka się z tym nie zgadza. Kolejna mówi, że ciało wielkości Marsa uderzyło w Ziemię, odrywając od niej wielki fragment, z którego powstał Księżyc. Znamy to jako teorię „Wielkiego Zderzenia”, ale gdy jej również nie udało się naukowo obronić, ktoś zaczął postulować teorię „Podwójnego Wielkiego Zderzenia”. Mówi ona, że Mars uderzył w Ziemię, a potem wrócił, by to powtórzyć. To dopiero desperacja. Tak naprawdę nikt nie ma pojęcia, skąd się wziął Księżyc ani dlaczego jest tam, gdzie jest. Earl Ubell, były redaktor naukowy w CBS, pyta:
„Jeśli Ziemia i Księżyc powstały w tym samym czasie, blisko siebie, dlaczego jedno z nich posiada złoża żelaza, a drugie (Księżyc) ma go tak niewiele? Różnice sugerują, że Ziemia i Księżyc powstały daleko od siebie, jest to idea, która potyka się o niezdolność astrofizyków do wyjaśnienia, jak dokładnie Księżyc stał się satelitą Ziemi”.
Nadzwyczajne „zbiegi okoliczności”
Christopher Knight i Alan Butler ujawniają w „Kto zbudował Księżyc?” wiele niezwykłych powiązań matematycznych pomiędzy Księżycem, Ziemią i Słońcem. Ta matematyczna synchronia dotyczy jedynie tych trzech ciał i żadnej innej planety czy Księżyca w Układzie Słonecznym. Księżyc jest 400 razy mniejszy od Słońca, a podczas jego zaćmienia znajduje się 400 razy bliżej Ziemi. To sprawia, że Księżyc widziany z Ziemi ma ten sam rozmiar co Słońce – stąd wynika całkowite zaćmienie. Księżyc ma zdumiewającą synchronizację ze Słońcem. Gdy Słońce jest w swym najniższym punkcie w środku zimy, Księżyc jest wówczas w swym najjaśniejszym i najwyższym punkcie, z odwrotną sytuacją mamy do czynienia w pełni lata. Oba ciała zachodzą w tym samym punkcie horyzontu podczas równonocy oraz w przeciwnym punkcie podczas przesileń. Jakie są szanse na to, że Księżyc w naturalny sposób znalazłby orbitę tak idealną, że zakrywa ona Słońce podczas zaćmienia, dzięki czemu oba ciała mają ten sam rozmiar widoczny z Ziemi? Jakie są szanse na to, ze ich zrównania będą tak idealne podczas równonocy i przesileń? Księżyc zawsze pokazuje Ziemi tę samą stronę. Nigdy nie widzimy tego, co nazywa się ciemną stroną Księżyca.
Wynika to z synchroniczności obrotów Księżyca. Obraca się on wokół swej osi w tym samym czasie, jaki zajmuje mu okrążenie Ziemi, co oznacza, że zawsze jest zwrócony ku Ziemi tą samą stroną swego oblicza. Rotacja Księżyca jest ekstremalnie wolna w porównaniu z rotacją Ziemi – w czasie, który zajmuje Księżycowi ukończenie tylko jednego obrotu, nasza planeta obróci się ponad 27 razy.
Ziemia obraca się 400 razy szybciej od Księżyca i dziennie pokonuje dystans 40 000 km wokół własnej osi, podczas gdy Księżyc – tylko 400. Ziemia obraca się 366 259 razy podczas jednego okrążenia wokół Słońca, a obwód polarny Ziemi jest 366 175 razy większy niż obwód Księżyca. Obwód polarny księżyca wynosi 27,31% rozmiaru Ziemi, a sam Księżyc wykonuje 27 396 obrotów na jedną orbitę Ziemi. Knight i Butler mówią, że jeśli pomnożymy obwód Księżyca przez obwód Ziemi, wynik daje 36 669 140 kilometrów. Jeśli tę liczbę podzielimy przez 100, daje ona 436,669 kilometrów – obwód Słońca dokładny w 99,9%.

David Icke

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.