“Królestwo za konia!” – ostatnia droga Białej Róży

  W minionym tygodniu ponownie złożono do grobu, tym razem z należnym ceremoniałem i szacunkiem, zwłoki ostatniego władcy Anglii z dynastii Plantagenetów, Ryszarda III. Na jego trumnie leżała biała róża, symbol rodu York. W 530 lat po bitwie na Polu Bosworth nastąpił ostatni akt dziejowego dramatu Wojen Dwóch Róż – konfliktu dwóch gałęzi dynastii Plantagenetów, wstrząsających Anglią w latach 1455-85.
Rok 1485 przyjmowany jest w przez historyków jako cezura oddzielająca w dziejach Anglii średniowiecze od czasów nowożytnych. Kiedy opadł bitewny zgiełk pod Bosworth, na polu zmagań o koronę angielską pozostał zwycięski Henryk Tudor, który zasiadł na tronie jako Henryk VII. Kierując się polityczną mądrością, poślubił Elżbietę York, córkę Edwarda IV, zamykając wreszcie dekady wewnętrznych walk. Któż mógłby przypuścić, iż nowa dynastia odegra już wkrótce tak znaczącą role w dziejach światowej polityki i kultury.
Ryszard Trzeci, brat Edwarda IV, był królem zaledwie dwa lata. Żył równie krótko, gdyż w chwili śmierci na polu bitwy miał zaledwie 33 lata. Zrządzeniem “ślepego losu”  wszyscy krewni, wyprzedzający go w kolejce do tronu ponieśli śmierć w raczej tajemniczych okolicznościach. Historia jego dojścia do władzy znaczona jest krwawymi spiskami, a pamięć obciąża potworne oskarżenie o morderstwo królewskiego bratanka, nad którym powierzono mu opiekę. Szekspir przedstawia go jako osobę żądną władzy, podstępną i okrutną. Do legendy przeszedł śmiercią na Polu Bosworth. Po upadku z siodła miał błąkać się po polu bitwy, wznosząc owo sławne zawołanie : Horse, horse – kingdom for a horse!” richard_2428359b
Odkryte kości króla poświadczyły jedno. Król zginął w walce, opierając się kilku napastnikking-richard-skele_2470317bom, od straszliwych ciosów miecza lub halabardy. Uszkodzenia kości czaszki są dowodem, iż w swych ostatnich chwilach pozbawiony hełmu monarcha walczył dzielnie. Być może drogo sprzedał swe życie. Po bitwie królewskie zwłoki przerzucono przez grzbiet konia i zawieziono do pobliskiego klasztoru, gdzie złożono je w kaplicy, bez żadnych oznak szacunku. Dopiero 10 lat później Henryk VII zgodził się na prostą kamienną tablicę. Ten pozbawiony specjalnych oznaczeń grób powoli zniknął pod warstwami ziemi, przesypywanej przez stulecia, kiedy zburzono klasztor.
Ślad po grobie zaginął, pozostała legenda. Znaleźli się jednak uparci miłośnicy historii, którzy po wiekach kontynuowali poszukiwania. Kiedy wreszcie w 2012 roku odkryto grób, mogący zawierać królewskie szczątki, rozpoczął się nie mniej sensacyjny proces poszukiwania genetycznego poświadczenia, iż zawiera on rzeczywiście kości Ryszarda. Badania materiału genetycznego mogłyby stanowić kanwę odcinka popularnych seriali o specjalistach od “forensic sciences”. Dosyć powiedzieć, iż wśród możliwych setek tysięcy osób odnaleziono tę jedną, pochodzącą w 17 linii od krewnych (sióstr) monarchy. A ślad genetyczny zaprowadził badaczy aż do Kanady!
I tak, 26 marca Roku Pańskiego 2015, w 64. roku panowania Elżbiety II Windsor, 530 lat po bitwie, uroczysty orszak pogrzebowy Ryszarda III wyruszył z Pola Bosworth, aby zakończyć się w Katedrze Leicester.
Owinięte w lniany materiał kości złożono w ołowiowej skrzyni, umieszczonej następnie w prostej, drewnianej trumnie wykonanej z angielskiego dębu (przez dalekiego krewnego króla), a następnie w ceglanym grobowcu, przykrytym płytą z czarnego marmuru Kilkenny. Na taką podstawę położono sarkofag – wycięty ze specjalnie wybranego białego kamienia wapiennego ze Swaledale. Na podstawie wyryto królewskie imię, motto “Loyaulte me lie” oraz królewski herb, ułożony z pół-drogocennych kamieni.
RIII-tomb-banner-1024x524Ambicją architektów, odpowiedzialnych za odpowiednie umieszczenie królewskiego grobowca w restaurowanej Katedrze, było odzwierciedlenie religijności Ryszarda III, który w typowy dla swych czasów sposób łączył osobistą pobożność z bezwzględnością w polityce. Symbolika grobowca nie jest zatem przypadkowa. Biały sarkofag przecina głęboko wyryty krzyż, przypominający zmartwychwstanie Chrystusa. Cała lokalizacja nowego grobowca, umieszczonego u wejścia do kaplicy Chrystusa Króla, na osi wschód-zachód, ma odzwierciedlać chrześcijański kontekst czasów panowania Ryszarda, a także jego własnej duchowości. Przecinające głęboko sarkofag ramiona krzyża wypełnią promienie światła z kaplicy, symbolizując wiarę, iż śmierć jest bramą nowego życia.
Już w Katedrze mowę pogrzebową wygłosił… katolicki Arcybiskup Westminsteru, a cały ceremoniał odbył się w rycie katolickim, przypominając, iż Ryszard był mocno związany z Kościołem Rzymskim. Reformacja była sprawą odległej przyszłości. Obecny był reprezentant Królowej Elżbiety oraz parowie Anglii. Nad grobowcem popularny aktor, (także daleki krewny Ryszarda!) Benedict Cumberbatch, odczytał okolicznościowy wiersz. Zebrane zaś wzdłuż drogi konduktu tłumy, zwłaszcza młodych ludzi wyrażały szczerze swe zainteresowanie, a nawet akceptację nieszczęśliwego monarchy, mimo wieków czarnej legendy otaczającej samo jego imię.
Być może, po pięciu stuleciach spoczynku w bezimiennym dole, podstępny władca “odpokutował” swe winy? Wyrok losu przywrócił mu miejsce w panteonie władców Królestwa, “wielkiego” może już nie rozmiarem posiadłości, czy wpływami wśród mocarstw współczesności, ale z pewnością wielkiego dbałością o pamięć swej burzliwej historii oraz – pośmiertnym szacunkiem dla wybitnych jednostek, które na swoje, ludzko ułomne sposoby, służyły jednakże wielkości Anglii.
WMWojnarowicz

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.