Kiedy wół był ministrem i rządził roztropnie

„Kiedy wół był ministrem i rządził roztropnie, szły rzeczy, prawda, z wolna, ale szły porządnie. Na koniec jednostajność monarchę znudziła. Dał miejsce wołu małpie lew, bo ta go bawiła!”
Czy coś się w sprawach politycznych od czasów Księcia Biskupa Warmińskiego zmieniło?!
Harper czy Mulcair? Tu można by się zastanawiać, bo obaj to poważni i doświadczeni politycy. I mają swoje zasady, zarówno konserwatyści jak i socjaliści! Ale gdy „lew” (czyli lud) się znudzi, wtedy woła rozrywkowych polityków, bo ci lud bawią. Enter: wzięty z przepisu na wirtualną realność Justin T., którego jedyną zasługą jest… bycie synem popularnego wśród lewactwa Ojca. Ojciec jednakże miał swoje polityczne wizje, syn-celebryta ma zaś… no właśnie, co ma do zaoferowania Justin?Dwa Trudy
Odpowiedź jest prosta: – wszystko! Co komu się podoba, temu to obieca. Środowisko? Przebuje Greens! Podwyżki płac? Od ręki! Jakieś nowe federalne programy? Zaraz je rozprowadzą wśród biurokratów, oczywiście za ciężko zarobione przez Państwa (czyli pracujących Kanadyjczyków) pieniądze, zgarnięte coraz to nowymi podatkami. A jak rachunki się nadal nie bilansują?  No to jest fajne słowo na wybory – ograniczony deficyt.
Kiedy Harper zdawał się mieć deficyt kilka miesięcy temu, to Harper był zbójem, kradnącym pieniądze naszych dzieci!!! A jak Justin oferuje deficyt to… jest to inwestycja w przyszłość tych samych dzieci!!!
Ktoś tego słucha, ktoś to liczy? Eh, żeby zaraz liczyć! My na „Truda”, panie.

   ********
Rozkład głosów w najbliższych wyborach federalnych może sprawić, iż wielu posłów przegra lub „przejdzie” głosami lokalnych społeczności, zainteresowanych bardziej „lokalnymi” tematami.
Ot, w Etobicoke Centre przynający się do polskiego pochodzenia Ted Opitz walczy zawzięcie o głosy Ukraińców, którzy zapewne pójdą za ich krajanem, Borysem Wrześniewsky’em, zwłaszcza iż prowincjonalnie też wybrali „swojego” z pochodzenia, Ivana Bakera. Ale Ted Opitz odwołuje się głównie do ukraińskich społeczności wierząc, iż jego uparta walka z Puoba PieMytinem o Krym zaważy! Good Luck!
Polacy w Mississauga „mają” jednego posła – Władysława Lizonia. Innego już nigdy mieć nie będą, działają prawa demograficzne. Zatem Pan Lizoń pozostanie „naszym” posłem (przy obecnie  istniejącym rozkładzie głosów) tylko wtedy, jeżeli Polacy masowo Go poprą. Jeżeli poprą „swojego”?!
„Swój do swego po swoje!” – strasznie to zacofane, wręcz ksenofobiczne zawołanie, nieprawdaż? Przekonanie, iż skoro jestem Polakiem, mam myśli i interesy polskie, też cholernie przestarzałe. Dziś bowiem powinienem nie być Polakiem, ale częścią jakiejś trzody, miotającej się od jednej politycznej poprawności do drugiej, zastanawiający się, kto jest bardziej uciskany przez chrześcijański Dekalog – medialnie „sławny” homoseksualny ksiądz z Watykanu czy islamista-imigrant, który by tego księdza z najwyższej wieży na bruk zrzucił!
Takie mamy czasy – Szanowni Czytelnicy – „taki klimat”, cytując samą Panią Komisarz UE, że normalne odruchy patriotyczne, jak wieszanie czy noszenie narodowych barw w czasie ważnych wydarzeń, to „faszyzm” a wtykanie polskiej (czy jakiejkolwiek innej) flagi w psie gówno, w programie dominującej telewizji, to dowód artystycznej oraz humanistycznej wolności i odwagi. Poprawnie-politycznie pogięci ludzie chcieli wręcz zakazać flag na meczach kopanej, tylko że „kibole” są na politycznie-poprawne idiotyzmy odporni, a do tego zdolni do odwinięcia się! Więc szmaciarze dali flagom na stadionach spokój, na razie, oczywiście!
Ciekawe, iż owi celebryci, kiedy znajdą się w sądzie, przyznają, iż są tchórzami i dlatego nie podrą czy nie spalą, czy choćby nie obśmieją Koranu, bo muzułmanie za „to” zabijają! Biblia – to OK. Artystyczna odwaga czy skundlona osobowość legierskich, nergali, urbanów?
Wracając do Pana Posła Lizonia. Ma on poważny problem. Stara Polonia kochała liberałów. Kombatanci „od Andersa” głosowali masowo na liberałów, którzy uważali ich za sojuszników Hitlera i protestowali przeciw sprowadzaniu ich do Kanady! Trudeau potępiał „S” a rząd liberalny zrobił wszystko, co możliwe, aby Pomnik Katyński nie stanął w jakimś ważnym, widocznym miejscu Toronto. Można by jeszcze zapytać, kto owym weteranom zabrał świadczenia weterańskie za WW2, gdyż (liberalnym) ottawskim biurokratom źle kojarzyły się Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. Ale, „my na Truda, panie!”
Jeszcze jeden drobiazg. Podstawowym prawem obywatela Kanady jest prawo posiadania opinii wynikających z przekonań religijnych. Dziś jednakże głos ma Justin – i dziś liberał, także ten z polskiej parafii!!!! – MUSI być za aborcją, inaczej jest zwolennikiem „mowy nienawiści”. Decyzją Justina, ulubieńca wielu Pań z naszej katolickiej Polonii, liberalny kandydat nie ma prawa do własnych przekonań. NDP natomiast pozwala swemu kandydatowi, protestanckiemu pastorowi, na zachowanie prawa do opinii w kwestii aborcji. Socjaliści tolerują religijne przekonania Obywatela!
Justin T. mówi – NIE!!!

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.