Kanzlerin Merkel w Warszawie

Kanzlerin Merkel w Warszawie
Spotkania Pani Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec z liderami polskiego rządu w Warszawie są szeroko komentowane, nie tylko w mediach obu krajów. Rozmowa w Pałacu Prezydenckim dotyczyła wypracowania europejskiej strategii w kontaktach z nową administracją w Waszyngtonie, przy czym Prezydent Duda najwyraźniej nie podziela ostrej, negatywnej oceny Prezydenta Trumpa, jaka dominuje w europejskich mediach oraz wśród polityków unijnych. To, iż Pan Prezydent o tym otwarcie mówił do dziennikarzy, jest ciekawą formą dyplomacji. Obu stolicom zależeć musi na tym, aby administracja republikanów patrzyła na poszczególne kraje Unii z zainteresowaniem, aby nie traktowała całej Unii oraz jej potrzeb jako tematu drugorzędnego. Stąd potrzeba wypracowania wspólnej, ale otwartej na specyficzne postrzegania świata poprzez nowego partnera, linii postępowania wobec Waszyngtonu. Warszawa, postrzegana jako otwarcie pro-amerykańska, być może ma Berlinowi sporo do zaoferowania.
merkelszydloW rozmowach obu Pań – szefowych rządów dominowały kwestie nowych zasad europejskiej współpracy, w kontekście Brexitu, a także polityka bezpieczeństwa, szczególnie energetycznego. Wreszcie spotkanie w “Bristolu” z Jarosławem Kaczyńskim dotyczyło najpewniej ogólnego kierunku, w jakim podążać powinny wzajemne stosunki Warszawy pod rządami PiS oraz Berlina z Angelą Merkel u steru. Biorąc pod uwagę rosnącą popularność SPD, od momentu gdy na czele socjalistów stanął otwarcie wrogi obecnemu rządowi w Warszawie, Schultz, nie dziwi życzenie Prezesa PiS, aby to Angela Merkel wygrała niemieckie wybory parlamentarne.
Obserwatorzy podkreślają, iż dla Angeli Merkel ułożenie sobie poprawnych relacji z Polską jest koniecznością i choć wzajemne relacje są oceniane jako chłodne, to obie strony mają żywotne interesy, które je zbliżają. Niemcom zależy na stabilizacji Unii po Brexicie, w kontekście którego Polska, straciwszy potencjalnego sojusznika, jakim jawił się Londyn, może być chętna w wypracowaniu wspólnego stanowiska na forum międzynarodowym. Warszawa, zaniepokojona polityką rosyjską, oczekuje od Niemiec większego zainteresowania we wzmocnieniu tak zwanej “flanki wschodniej” NATO. Jednocześnie, Polska z zaniepokojeniem patrzy na zapowiedzi poparcia niemieckiego dla koncepcji Europy “dwóch prędkości”. Kluczową kwestią, z polskiego punktu widzenia, jest postawa Niemiec wobec rosyjskich ambicji zdominowania unijnego rynku gazu i kompletnego ominięciu Polski oraz innych krajów wschodnioeuropejskich w tranzycie błękitnego paliwa. Od polityki Niemiec będzie zależeć, czy powstanie rurociąg Nordstream 2, oraz czy polskiemu PGNiE uda się odrzucić na forum unijnym żądanie Gazpromu, zwiększenia pojemności lądowego rurociągu OPAL, biegnącego wzdłuż zachodniej granicy Polski. Walka o to, kto zdominuje rynek energetyczny UE, jest walką o podstawy bezpieczeństwa naszego i naszych sąsiadów, choć ta tematyka ginie nieco w medialnym natłoku informacji politycznych.
Patrząc na głosy prasy niemieckiej, trudno nie zauważyć, iż część establishmentu niemieckiego chciałoby zachowania swoistej pozycji protektora rządów  warszawskich w Unii. Dla liberalnej opinii publicznej objęcie władzy w Warszawie przez rząd silnie podkreślający interes narodowy, tradycyjne wartości, opór wobec napływu  imigrantów było swoistym szokiem. Stąd silna krytyka, stąd bardzo jednostronny opis politycznych sporów w Polsce. Powoli jednakże ten czarny obraz formacji Kaczyńskiego, bez wątpienia silnie “kolorowany” personalnymi sympatiami i kontaktami niemieckich korespondentów z osobami byłej władzy, ulega zmianie. Wywiad FAZ z Jarosławem Kaczyńskim był tego przykładem. J. Kaczyński staje się uznanym, choć bez entuzjazmu, partnerem Pani Merkel, partnerem na swoich warunkach.
Bomba w stolicy
Wszczęcie śledztwa o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – wzięcia 2,5 miliona złotych łapówki – przez osoby z kierownictwa zarządu Warszawy, przy przejęciu gruntu wartości blisko miliarda złotych (Ogródki Waszyngtona) przez fikcyjną spółkę, jest sensacją. hgwOskarżenie dotyczyć może samej prezydent miasta, Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jednakże już od kilku miesięcy temat oszukańczego procederu “zwrotu” wartościowych kamienic i działek w Warszawie zorganizowanym grupom oszustów galwanizuje opinię publiczną. W ostatnich dniach seria zatrzymań osób oskarżonych o nielegalne działania pokazuje, iż sprawy tej nie będzie już można dłużej zamiatać pod dywan. Urzędnicy miejscy oraz wyspecjalizowani prawnicy “wyprowadzali” nieruchomości warte setki mionów złotych, przy kompletnej obojętności organów nadzorczych miasta. Postawy Pani prezydent Miasta Stołecznego broni PO, wskazując na zaniedbania w latach sprawowania prezydentury Warszawy przez Lecha Kaczyńskiego. Obecne oskarżenia są jednakże na tyle poważne, wręcz szokujące! – iż potrzebne będzie dochodzenie sądowe, aby ostatecznie wyjaśnić wszelkie aspekty sprawy. Nie ulega jedynie wątpliwości fakt, iż przez lata zorganizowano i prowadzono złoty interes rozkradania trwałego majątku narodowego na terenie Warszawy. Nie były to, jak pokazują to niektóre media, marginalne działania grupki cwaniaków, lecz operacja na wielką skalę, w której brali udział wysocy urzędnicy, z powiązaniami sięgającymi kręgów władzy.
Kiedy dodamy do tego obraz kompletnej indolencji organów kontrolnych finansów państwa, wyłaniający się z zeznań członków Komisji Nadzoru Finansowego w trakcie przesłuchań przed sejmową komisją śledczą do spraw afery “Amber Gold”, wypada zgodzić się z opinią byłego Ministra Spraw Wewnętrznych rządu PO/PSL, Bartłomieja Sienkiewicza, iż mieliśmy do czynienia z “państwem teoretycznym”. Problem z tym, iż owa niepojęta “indolencja” wyspecjalizowanych organów nadzoru kosztowała polskiego podatnika miliardy złotych.

WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.