Kanada na drodze do legalizacji wspomaganego samobøjstwa i eutanazji

LizonW połowie bieżącego miesiąca rząd Kanady złożył w parlamencie projekt ustawy C-14, zatytuowanej “Pomoc Medyczna w Umieraniu” (Medical Assistance in Dying) rozpoczynając proces legalizacji wspomaganych samobójstw i eutanazji.
W zaproponowanym projekcie zawarte są szczegółowe warunki jakie będzie trzeba spełniać aby zakończyć swoje życie przy pomocy lekarza jak i procedury z tym związane.
Zgodnie z proponowanym nowym prawem, osoba występująca o pomoc medyczną w celu zakończenia własnego życia musi spełniać następujące warunki:
– musi mieć ukończone 18 lat i być w pełni władz umysłowych i być w stanie samodzielnie podejmować decyzje w sprawie swojego zdrowia. Musi cierpieć na nieuleczalną chorobę powodującą trwałe cierpienie fizyczne lub psychiczne i być bliski swojej naturalnej śmierci.
Proponowana w ustawie procedura ubiegania się o wspomagane samobójstwo lub eutanazję wyglądałaby w skrócie tak, że zainteresowany musiałby wystąpić z pisemnym wnioskiem, osobiście go podpisać oraz opatrzyć dokładną datę podpisania wniosku.
W przypadkach  kiedy osoba wnioskująca  nie będzie w stanie osobiście wniosku podpisać może wyznaczyć reprezentanta, który to musi zrobić w obecności zainteresowanego i dwóch niezależnych świadków.
Wwniosek taki ma następnie być rozpatrzony przez dwóch niezależnych lekarzy (lub pielęgniarki) których zadaniem będzie stwierdzenie, że wnioskujący spełnia wszystkie wymagane prawem warunki po czym po co najmniej 15-dniowym  okresie oczekiwania moyna pryzstapic do wykonania kończącego życie „zabiegu”. Należy tutaj zaznaczyć, że złożony wniosek można w każdej chwili wycofać.
Pozwolę sobie na parę słów wyjaśnienia skąd ten pomysł się wziął i jaka jest geneza tej ogromnej i bardzo kontrowersyjnej zmiany w kanadyjskim prawie.
Już od dawna różne organizacje, grupy społecznosciowe oraz osoby prywatne domagały się  legalizacji wspomaganego samobójstwa i eutanazji w Kanadzie ,
W 1993 roku Sąd Najwyższy Kanady wydał wyrok negatywny w sprawie wniesionej przez Sue Rodriguez, mieszkanki Brytyjskiej Kolumbii, która domagała się prawa do odebrania sobie życia przy pomocy lekarza. Trzeba zaznaczyć, że sędziowe Sądu Najwyższego byli wtedy w swoich opiniach podzieleni i wyrok ówczesny był wydany większością głosów 5:4 przeciw legalizacji wspomaganego samobójstwa.
Podobna sprawa wniesiona przez Kay Carter rozpatrywana przez Sąd Najwyższy 21 lat później zakończyła się zupełnie inaczej. W swojej decyzji z 6 lutego 2014 roku Sąd Najwyższy Kanady jednogłośnie orzekł, że dorośli obywatele Kanady, których nieuleczalna choroba powodująca cierpienie nie do zniesienia,  zarówno fizyczne jak i psychiczne mają prawo do pomocy lekarskiej aby zakończyc swoje życie. Dodatkowo sąd  uznał, że poprzednia decyzja z 1993 roku nie była dla niego w żadnym stopniu wiążąca.
Sąd Najwyższy równoczesniezobowiązałParlament Kanady do opracowania  nowego prawa w tym zakresie w terminie do 6 czerwca 2016 roku.
Nasuwa się pytanie, czy parlament Kanady musiał zastosować się do decyzji Sądu Najwyższego i stworzyć nowe prawo w przewidzianym decyzją sądu terminie?
Nie, Parlament mógł skorzystać z konstytucyjnego prawa tzw. notwithstanding clause które daje mu możliwość do odłożenia realizacji wzroku Sądu Najwyższego o pięć lat co w rezultacie spowodowałoby utrzymanie obowiązującego dzisiaj prawa (czyli zakazie wspomaganych samobójstw i eutanazji). Okres ten można byłoby wykorzystać na szeroko zakrojone konsultacje i spokojne utworzenie regulacji prawnych w tym zakresie. Obecny rząd  liberalny Kanady kontrolujący większość w parlamencie nie zdecydował się jednak na skorzystanie z tej opcji i wybrał drogę stworzenia nowego prawa w ogromnym pośpiechu aby zdążyć przed 6 czerwca bieżącego roku.
Jest to smutne, że wprowadzenie tak niezwykle istotnych i kontrowersyjnych zmian prawnych dotyczących naszego życia, a właściwie jego zakończenia, jet realizowane w tak ogromnym pośpiechu.
Dla wielu ludzi język prawny używany w doniesieniach prasowych i dyskusjach dotyczących tej sprawy jest niezrozumiały i mylący. W wielu doniesieniach prasowych czytamy o projekcie ustawy o wspomaganych samobójstwach, czasami że jest to ustawa o eutanazji. Jak jest naprawdę? Otóż jak wspomniałem na początku ustawa mówi o pomocy medycznej w umieraniu. Ktoś może zapytać: a jaka to różnica? Pojęcie „Pomoc Medyczna w Umieraniu” oznacza zarówno wspomagane samobójstwo jak i eutanazję, i to właśnie jest zawarte  w proponowanym projekcie ustawy C-14 (§241.1 punkt a i b).
Wspomagane samobójstwo polega na tym, że lekarz lub pielęgniarka dostarcza pacjentowi środek potrzebny do spowodowania śmierci (zazwyczaj preparat farmakologiczny), a pacjent sam musi go sobie zaaplikować doprowadzając w ten sposób do zakończenia swojego życia.
W przypadku eutanazji mamy do czynienia z aktywnym udziałem lekarza (lub pielęgniarki) gdyż to oni muszą doprowadzić do śmierci pacjenta (zazwyczaj dając mu śmiercionośny zastrzyk).
Rozmawiając z różnymi osobami spotkamy się z bardzo zróżnicowanymi opiniami  na poruszany tutaj temat. Dla mnie osobiście, i chyba rżwnież dla wielu innych, koncepcja rozwiązania sprawy cierpienia ludzkiego zarówno fizycznego jak i psychicznego polegająca na fizycznej eliminacji cierpiącego jest czymś absolutnie nie do przyjęcia i przeczy podstawowym wartościom moralnym, etycznym i chyba „stawia na głowie” idee opieki nad tymi, którzy tej opieki potrzebują. W tym wypadku ma to związek zazwyczaj z opieką nad ludźmi w podeszłym wieku, osobami niepełnosprawnymi, upośledzonymi itd.
Obecnie w Kanadzie, tylko 30% ludzi może liczyć na opiekę paliatywną, co może w przyszłości prowadzić do tego, że osoby potrzebujące tej formy opieki będą się decydować na zakończenie swojego życia w ramach nowych regulacji prawnych nie dlatego, że nie mogą znieść cierpienia spowodawanego chorobą czy niedołężnością, ale dlatego że nie mogąc liczyć na właściwą opiekę nie będą chciały samotnie borykać się z codziennymi trudnościami i tracąc nadzieję,
W odruchu desparacji zdecydują, że najlepszym wyjściem będzie zakończenie własnego życia.
Chciałbym się również podzielić jeszcze jednym spostrzeżeniem, otóż postęp nauk medycznych pozwolił nie tylko na ogromne zmniejszenie śmiertelności noworodków, ale również na utrzymanie przy życiu tych których jeszcze niedawno nie dałoby się przy życiu utrzymać ze względu na ich stan medyczny. Czyż nie byłoby to szokujące jeśli taka osoba, której postęp medycyny dał możliwość życia, dorastając dojdzie do wniosku, że nie chce się borykać z trudnościami związanymi ze swoim zdrowiem i postanowi skorzystać z pomocy medycznej tym razem zakończenia swojego życia zgodnie z proponownym nowym prawem?
Jest jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa wymagająca uwagi. Projekt nowej ustawy nie zawiera tzw. klauzuli sumienia, pozwalającej lekarzowi bądź pielęgniarce na odmowę uczestnictwa w tym procesie. Kanadyjski Rząd Federalny twierdzi, że pozostawi to do rozwiązania rządom prowincji i terytoriów. Jak na razie tylko Prowincja Ontariodeklaruje wprowadzenie wobec lekarzy i pielęgniarek wymogu przeprowadzania eutanazji i pomocy we wspomaganych samobójstwach.
Żadna z innych prowincji nie zamierza takiego wymogu nie wprowadzać.
Należałoby tutaj nadmienić, że we wszystkich krajach, gdzie dzisiaj wspomagane samobójstwo bądź eutanazja są zalegalizowane, lekarze mogą odmówić uczestnictwa w zabiegach kończących życie pacjenta.
Nasuwa się jeszcze wiele refleksji, opinii, hipotez czy obaw, zachęcam więc wszystkich do pilnego śledzenia wszystkiego co się wokół nas dzieje, jaką przyszłość planuje się dla nas i przyszłych pokoleń i oraz do aktywnego udziału i reagowania na to wszystko co nas dotyczy.

Władysław Lizoń

Władysław Lizoń (ur. 1954 w Nowym Sączu) – polski inżynier i działacz polonijny, od 2006 prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej, przedsiębiorca. Od 2011 do 2015 poseł do Izby Gmin Kanady z okręgu  Mississauga East-Cooksville, z ramienia Partii Konserwatywnej.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.