Jak osobowość wpływa na wagę

Krostki mogą zwiastować chorobę jelit

Bolesne, czerwone guzy, guzki, krostki ulegające wrzodzeniu − mogą pojawić się na kilka tygodni czy miesięcy przed rozpoznaniem stanu zapalnego lub nowotworu przewodu pokarmowego.

Lekarze ostrzegają, by nie lekceważyć zmian pojawiających się na skórze. Nawet co trzeci pacjent, który ma chorobę układu pokarmowego, może mieć związane z tym zmiany skórne.

– Skóra mówi dużo o kondycji naszego organizmu. Wiele chorób internistycznych moż-na rozpoznać po kolorze i stanie skóry. Mogą się objawiać zasinieniem, zażółceniem lub bladością skóry. W wielu przypadkach, różne objawy skórne wyprzedzają, nawet o wiele mie- sięcy, objawy chorób przewodu pokarmowego – podkreśla dr Magdalena Kędzierska z Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Ciekawostki o skórze:

• To największy narząd ciała.

• Waży 4-5 kg (co stanowi ok. 6 proc. masy ciała).

• Powierzchnia skóry dochodzi do 2 metrów kw.

• Grubość skóry zależy od lokalizacji: wynosi od 0,3 mm do 5 mm. Skóra na powiekach ma poniżej 1 mm.

Rumień i choroby układu pokarmowego

Różnego rodzaju wykwity na skórze, m.in.: grudki, guzki, pęcherzyki, krostki lub owrzodzenia, mogą towarzyszyć chorobom jelit. Część tych zmian jest bardzo charakterys-tyczna dla określonych chorób, dlatego należy w ich kierunku przeprowadzić diagnostykę.

– Wśród chorób układu pokarmowego, którym najczęściej towarzyszą zmiany skórne, wymienić należy przede wszystkim nieswoiste zapalne choroby jelit, czyli chorobę Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego – mówi dr n. med. Irena Walecka, kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Tej grupie chorób towarzyszy wiele zmian skórnych, które występują z różnym nasileniem i w różnych okresach trwania choroby podstawowej.

Najczęstsze z tych objawów to:

• Rumień guzowaty: bolesne guzy i guzki, które pojawiają się nagle, z reguły na przedniej powierzchni podudzi, częściej występują u kobiet. Takie zmiany mogą się pojawiać u około 15 proc. pacjentów z nieswoistymi zapalnymi chorobami jelit. Początkowo zmiany te są żywoczerwone, następnie zmieniają kolor na brunatny, a ustępując, przybierają barwę żółto- zieloną. Nigdy nie ulegają owrzodzeniu i zawsze goją się bez zostawienia blizn. Objawy zazwyczaj utrzymują się od trzech do sześciu tygodni.

• Piodermia zgorzelinowa: zapalne, czerwone guzki lub krosty, które bardzo szybko się rozprzestrzeniają. Nieleczone mogą prowadzić do śmierci, leczone utrzymują się wiele miesięcy (czasami lat) i goją się pozostawiając blizny. To rzadka choroba o nieznanej etiologii. Dotyczy około 5 proc. chorych z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego oraz około 2 proc. pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Zmiany te umiejscowione są najczęściej na kończynach dolnych.

Zespoły złego wchłaniania

Niektóre zmiany skórne mogą towarzyszyć upośledzonemu wchłanianiu pokarmów, a co za tym idzie – złemu wchłanianiu witamin i minerałów. Przykładem jest niedobór cynku, który może być spowodowany niedostateczną ilością tego pierwiastka w diecie lub upośledzonym jego wchłanianiem – w przebiegu takich chorób jak choroby zapalne jelit, zapalenie trzustki czy przewlekłe choroby nerek. Występuje także dziedziczne upośledzenie jelitowej absorpcji cynku.

Gdy w organizmie zaczyna brakować tego pierwiastka, (niezależnie od przyczyny), na ciele mogą pojawić się rumieniowo-złuszczające zmiany pokryte nadżerkami i strupami (strup najczęściej występuje w części centralnej, a na obwodzie są pęcherzyki i krostki), zlokalizowane w okolicy naturalnych otworów oraz na wewnętrznych częściach kończyn.

Zmiany mogą dotyczyć także włosów, które przypominają wtedy ubarwienie zebry, z jasnymi i ciemnymi pasmami, co jest efektem zmian stężenia cynku w organizmie.

Zakażenia przewodu pokarmowego a skóra

Również zakażenia przewodu pokarmowego mogą dawać objawy w postaci zmian skórnych.

– W przebiegu zakażeń pasożytniczych, takich jak: lamblia, owsik, glista, tasiemiec uzbrojony i nieuzbrojony, może się pojawiać wiele zmian o charakterze bąbli pokrzywkowych. Zakażeniom bakteryjnym typu Salmonella, Shigella, może towarzyszyć, m.in.: ru- mień guzowaty – mówi dr Irena Walecka.

Na tym jednak nie koniec. Zakażenie bakterią Helicobacter pylori często bywa kojarzone z trądzikiem różowatym – chorobą, która zwykle rozpoczyna się około 30. roku życia, a jej szczyt nasilenia przypada na wiek 40-50 lat.

Częstsze zachorowania stwierdza się u kobiet, ale schorzenie to ma cięższy przebieg u mężczyzn. W jego początkowym okresie zmiany skórne mają charakter rumieniowy, z przemijającym zaczerwienieniem skóry twarzy. W dalszym etapie pojawiają się wykwity grudkowe i krostkowe. Zmiany lokalizują się w środkowej części twarzy (nos, policzki, czoło). Warto dodać, że podobne objawy są spotykane również w innych schorzeniach np. toczniu.

– W części przypadków, trądzik różowaty może współistnieć z infekcją Helicobacter pylori. Związek pomiędzy trądzikiem różowatym a tą infekcją jest wciąż niejasny i nie ma na to pewnych dowodów. Niemniej u części pacjentów trądzik ustępuje po wyleczeniu infekcji Helicobacter pylori – mówi dr Irena Walecka.

Zmiany skórne – marker nowotworów

Dla każdego lekarza, a w szczególności dla dermatologa, sygnałem alarmowym, że pacjent może mieć chorobę nowotworową są zmiany skórne niepoddające się standardowemu leczeniu.

Takie zmiany skórne, towarzyszące procesom nowotworowym, nazywany zespołami paraneoplastycznymi.

Do ich rozpoznania muszą być spełnione następujące kryteria:

• nietypowe objawy skórne oporne na standardowe leczenie,

• zmiany skórne ustępują wraz z podjęciem właściwego leczenia nowotworu, a powracają przy wznowieniu procesu nowotworowego.

Jedną z typowych chorób dermatologicznych będących markerem nowotworów jest rogowacenie ciemne. Ta choroba towarzyszy między innymi gruczolakorakowi żołądka. Objawia się brodawkowatym, symetrycznym przerostem skóry z towarzyszącym świądem. Zmiany lokalizują się w zgięciach i fałdach skórnych, czasami na powiekach i wargach. Na śluzówkach jamy ustnej niekiedy pojawiają się brunatne plamy.

Rogowacenie ciemne dłoni może współwystępować z rakiem żołądka i rakiem oskrzeli. Także nagły wysiew licznych brodawek łojotokowych, z towarzyszącym świądem, może mieć związek z nowotworem (np. gruczolakorakiem przewodu pokarmowego).

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska/PAP

Źródła:
1. „Dermatologia po dyplomie”, „Zmiany skórne w chorobach układu pokarmowego”, Irena Walecka, Marta Wieczorek, prof. Grażyna Rydzewska.
2. „Skórne markery chorób jelitowych”, Jadwiga Roszkiewicz, Magdalena Lange, Bogusław Nedoszytko, journals.viamedica.pl

Moja Kanczendzunga – Pięć skarbów pod Wielkim Śniegiem

Wszystko zawsze zaczyna się od marzeń i planów.

Gdy kilka lat temu moje przyjaciółki po raz pierwszy jechały w Himalaje wiedziałam, że realizują moje plany i marzenia, a ja – no cóż, dzieci za małe żeby wyjechać na miesięczną wyprawę. Gdy dziewczyny dwa lata temu wybrały się w Himalaje po raz drugi, czułam, że następnym razem, ja również wsiądę do samolotu lecącego do Katmandu.
W maju 2017 roku pojawił się plan kolejnego wyjazdu – cel; północna strona Kanchendzungi, base camp.
Dzieci wyrosły, a ja bardziej niż kiedykolwiek byłam gotowa na wyjazd, który okazał się początkiem nowych pasji, dobrych myśli i przyjaźni, które przekuwają każdy dzień w piękne doświadczenie.
W tym roku mija 25 lat od momentu kiedy na szczyt tej góry wyruszyła Wanda Rutkiewicz. 12 maja 1992 po raz ostatni widziano żywą najlepszą polską alpinistkę. Nie powróciła ze szczytowych partii Kanczendzungi. Miała 49 lat i była jedną z najwybitniejszych himalaistek w historii.
Stwierdziłyśmy, że to dobry moment, aby wyruszyć właśnie w tę część Himalajów i uczcić pamięć Wandy Rutkiewicz. Warto dodać, że w 2009 roku Kinga Baranowska zadedykowała Wandzie Rutkiewicz swoje wejście na ten szczyt. Było to pierwsze polskie kobiece wejście na Kanczendzungę. – Gdy przygotowywałam się do tej wyprawy, dowiedziałam się, że tam zginęło kilkanaście kobiet, zaledwie dwie stanęły na szczycie, a tylko jedna przeżyła. Marna statystyka. W Polsce, od czasów zaginięcia Wandy, żadna z kobiet się tam nie wybrała. O tej górze mówiło się, że kobiet nie lubi – mówiła Baranowska w jednym z wywiadów.
Kanczendzunga – to drugi co do wysokości szczyt w Himalajach, jest trzecim co do wysokości szczytem na Ziemi. Jego wysokość to 8586 m n.p.m. Położony jest we wschodniej części Himalajów, na granicy Indii i Nepalu. Nazwa góry pochodzi od czterech tybetańskich słów: kang (śnieg), chien (wielki), dzod (skarbnica), nga (pięć) co zgodnie ze składnią tybetańską tłumaczy się jako: Pięć skarbów pod Wielkim Śniegiem.
Wyjazd zaplanowałyśmy na koniec września, 4 tygodnie w podróży, z czego 3 w górach, na szlaku. Już samo dotarcie do Nepalu było przygodą. 15 godzin lotu do Hong Kongu, 15 godzin w Hong Kongu i później prawie 5 godzin lotu do Katmandu.
Pierwszy dzień w stolicy Nepalu pamiętam jak przez mgłę (dobrze, że są zdjęcia), długa podróż, zmiana czasu i oszołomienie egzotycznym otoczeniem sprawiły, że nie byłam w stanie dokładnie przyjrzeć się temu co się wokół mnie działo. Z tego dnia zapamiętałam tylko straszny upał, kurz, chaos na ulicach i mnóstwo ludzi wszędzie, do tego sygnały klaksonów i psy, bezpańskie, ale bardzo szczęśliwe i mocno rozleniwione.

Wejście pod Kanchendzungę, które trwało niemal dwa tygodnie rozpoczynamy w Tapeljung, całkiem spore miasto, jak na warunki nepalskie, ale przed tym lot malutkim samolotem z Katmandu do Bhadrapun i tu niespodzianka, bo z samolotu mieliśmy szczęście zobaczyć Mount Everest. Droga z Bhadrapun do Tapljung to długie 10 godzin jazdy jeepem wypełnionym po brzegi ludźmi, trasa wiodaca nepalskimi drogami, czyli właściwie bezdrożami.
Szczęśliwe docieramy do Taplejung i wiemy, że mamy tu wrócić dokładnie za 3 tygodnie.

Wyruszamy 10-osobową grupą. Nasz przewodnik – Utar, 4 tragarzy i grupa wycieczkowa, 4 dziewczyny – Joanna, Justyna, Ivy, Agata i starszy Pan, który niestety po kilku dniach zrezygnował, nie podołał trudom wyprawy.
Na szlaku zostajemy my – czyli cztery dzielne dziewczyny, które wysoko w górach staną się wielką atrakcją, szczególnie dla lokalnych mieszkańców gór.

4 tragarzy, 4 dziewczyny i jeden przewodnik w takiej grupie przejdziemy wcześniej wyznaczony szlak.
Pierwsze dni to marsz przez dżunglę, czyli przez tereny, które raczej nie kojarzą się z wysokogórskimi wyprawami. Himalaje witają nas upałem nie do zniesienia i wilgocią, ale jest pięknie. Na trasie mijamy uprawy kardamonu, z którego Nepalczycy są bardzo dumni. To jedna z niewielu rzeczy, którą wysyłają w świat. Himalajska dżungla jest bardzo głośna i pełna zwierząt. Przepływ myśli zagłuszają cykady, świerszcze i przeróżne owady, a na trasie spotykamy przede wszystkim kozy i muły, prowadzane przez pasterzy. I taką zwierzynę spotykać będziemy właściwie na całej trasie. Później do tego pięknego zwierzyńca dołączą jeszcze jaki.
Po dwóch dniach mam dosyć dżungli i tej egzotyki. Pocę się właściwie cały czas, nie sądziłam nigdy wcześniej, że jestem w stanie wyprodukować taką ilość wody. Podejścia nie są jeszcze bardzo ciężkie, ciało nie jest obciążone długą wędrówką, ale potu wylewającego się ze mnie mam dosyć. Termoregulacja ciała przestaje działać, a ja zdejmując plecak w czasie postoju zaczynam parować.

Po kilku dniach dochodzimy do Ghunsy, osady górskiej położonej na wysokości 3475 m.n.p.m, gdzie zostajemy jeden dzień na aklimatyzację, po którym himalajski spacer zaczyna się na poważnie.
Od tego momentu nasza dieta składać się będzie jedynie z ryżu, makaronu i jajek, bo wysoko w górach tylko to możemy dostać do jedzenia. Woda śmierdzieć będzie dymem palonych odchodów jaka lub tabletkami chloru, na szczęście mamy miętową herbatę i kawę.
O myciu też możemy zapomnieć na conajmniej 10 dni. Higienę osobistą musiałyśmy ograniczyć jedynie do wycierania się mokrymi chusteczkami. Wysoko w górach nie ma możliwości mycia się pod prysznicem, bo nie ma pryszniców, ani innych pomieszczeń sanitarnych. Ubikacje to prymitywne konstrukcje – szopa i dziura w ziemi z porcelanowym wkładem. Jak się okazało, te niedogodności wcale nam nie przeszkadzały i po paru dniach przyzwyczajamy się do sytuacji. Niestety nie do końca, po upływie kilku dni zaczynamy marzyć o wymyciu głowy, ale na ten luksus musimy trochę poczekać. Włosy właściwie to też nie problem, bo w czapce spędzamy cały dzień i noc.
Ciało powoli zaczyna odczuwać wielogodzinną, codzienną wędrowkę, ale zmęczenie dopada nas nie na szlaku, bo w czasie marszu skupiamy się tylko na drodze, krok za krokiem coraz bliżej Kanczendzungi. Zmęczenie atakuje po dojściu do miejsca, w którym spędzić mamy noc. Przepocone, mokre ciuchy trzeba jak najszybciej zdjąć, odświeżyć ciało mokrymi chusteczkami i jak najszybciej włożyć suche, ciepłe ubrania, bo ciało nie produkuje prawie żadnego ciepła. Mokre ciuchy wieszamy na gwoździach, w górach powietrze jest suche, więc mamy nadzieje, że trochę przeschną do rana, bo rano znowu je założymy.

Na całej trasie tylko raz śpimy w namiocie. Noce spędzamy w tzw. guest houseach, które porównać można do znanych nam schronisk, gdzie zawsze dostajemy coś ciepłego do jedzenia, śpimy pod zadaszeniem, na łóżkach zbitych z desek.
Po dwóch tygodniach zaczynamy z rozrzewnieniem wspominac miękkie materace, ale twarde spanie było chyba najmniejszą niedogodnością.
Pod szczyt Kanczendzungi wyruszamy z osady Lonak o 4.30 nad ranem, mamy szczęście, bo w nocy nie padał śnieg, co prawda jest mroźno, ale przyjemnie i pomału wstaje słońce.
Choć wiemy, że to już całkiem niedaleko, droga otulona szczytami gór i emocje fanatstyczne, idzie nam się bardzo ciężko, tu tlenu jest już tylko 50% więc oddycha się powoli, a ciało działa na zwolnionych obrotach. Na szczęście na ostatniej prostej nie ma zbyt wielu dużych podejść, tak więc po 4 godzinach marszu ukazuje nam się najcudowniejsza twarz – północna strona Kanczendzungi, jesteśmy na wysokości 5130 m.n.p.m, właściwie nie powinniśmy mieć siły na nic, ale skaczemy z radości.

Przychodzi czas na konsumpcję tego co przed nami, a przed nami góra.
O czym myślę? Co czuję? – przede wszystkim wdzięczność do świata, że taki piękny, że mogę być jego częścią, że mam to szczęście być i widzeć to wszystko. Czuje się obecność Boga – absolutu, który tutaj jest niemal namacalny. Wszystkie popadamy w pewien rodzaj kontemplacyjnej radości. Milczymy, a w oczach łzy i mnóstwo szczęścia.
Potem przychodzi czas na zdjęcia i powrót do Lonak skąd rano wyruszyłyśmy pod Kanczendzungę. Po dotarciu do bazy noclegowej nie mamy na nic siły, nawet oczekiwanie na posiłek staje się nieznośne, myślimy tylko o tym, żeby zawinać się w śpiwór i zasnąć.
A rano rozpoczynamy wędrowkę na południową stronę Kanczendzungi, czyli musimy obejść górę, co zajmie nam 4 dni.
Agata Kusznirewicz/zdjęcia Justyna Skawińska

dokończenie w następnym numerze

21 grudnia 2017

Informator kulturalny pod redakcją Krzysztofa Jasińskiego

July Talk

To kanadyjski zespół, który zadebiutował w 2012 roku albumem zatytułowanym „July Talk”. Rok później, już pod szyldem Universal Music wydali drugą wersję krążka, na której znalazły się nieopublikowane wcześniej utwory („Summer Dress”, „My Neck”, „Black Lace” i „Headsick”). July Talk dali się poznać publiczności koncertowej w USA, Kanadzie, Europie i Australii supportując m.in. Red Hot Chilli Peppers, Billy Talent, Alabama Shakes, The National, Franka Turnera czy Tegan and Sara. Również ich występy festiwalowe (WayHome Festival, Voodoo Music + Arts Experience, Osheaga, Isle Of Wight Festival) przyciągają wielu fanów, którzy koncerty July Talk wciąż opisują jako niesamowite przeżycie. W 2016 roku grupa wydała album „Touch”, a promujący go singiel „Push + Pull” podbił listy przebojów w Kanadzie.

21-22-23 grudnia, Massey Hall.

 

Zeds Dead

Kanadyjski duet w swoich utworach zgrabnie łączy elementy elektroniki, dubstepu, drum and bassu, hip-hopu czy house. DC i Hooks inspirację dla nazwy zespołu zaczerpnęli z filmu Pulp Fiction Quentina Tarantino.

Zespół ma na swoim koncie sześć albumów-epek, z których ostatni „Somewhere Else”swoją premierą miał 1 lipca. Na nowym albumie znajdziemy osiem utworów. Duet zaprosił do współpracy kilku wykonawców, którzy użyczyli wokali w utworach – m.in. Memorecks, Twin Shadow, D’Angelo Lacy, Bright Lights czy Perry Farrell. Mimo konsekwentnego elektronicznego brzmienia całość wydaje się mało spójna. Zeds Dead przeskakuje ze „spokojniejszych” utworów wzbogaconych kobiecym wokalem do agresywnego dupstepu, po czym przechodzi do typowo hip-hopowych kawałków. Niektórzy tą różnorodność uznają za atut, inni zaś za brak konsekwencji i ciągłości. Warto jednak zapoznac się z twórczością Zeds Dead nie tylko, aby wyrobić sobie własną opinię, ale także aby rozkręcić naprawdę dobrą imprezę.

26 grudnia – Rebel.

 

Don Ross

Urodzony w Montrealu kanadyjski gitarzysta fingerstyle. Inspirację czerpie z wielu różnych stylów muzycznych wliczając w to: rock, jazz, folk jak i muzykę poważną, tworząc, jak sam określa, „styl” heavy wood.

28 grudnia – Hugh’s Room.

 

 

Muzyka pod choinkę

“Christmas with Elvis and The Royal Philharmonic Orchestra”

Płyta zawiera nagrania z bożonarodzeniowych albumów Elvisa: Christmas Album z 1957 roku oraz  Elvis Sings the Wonderful World of Christmas z 1971 roku w nowych aranżacjach przygotowanych przez orkiestrę symfoniczną The Royal Philharmonic Orchestra. Data premiery albumu została wyznaczona na 6 października 2017 roku. – Wy- brane utwory to piosenki, które bardzo podobały się Elvisowi i byłoby miło, gdyby w tym wyjątkowym czasie ponownie towarzyszyła mu Orkiestra Filharmonii Królewskiej. Jestem przekonana, że będzie się On uśmiechał – tak Priscilla Presley zachęca do nabycia albumu.

3 grudnia ukazał się nowy album RMF Classic – „Najpiękniejsza Muzyka na Święta”. To dwie płyty najsłynniejszych standardów i największych przebojów związanych ze Świętami Bożego Narodzenia. Wśród wykonawców znaleźli się tacy klasycy jak Louis Armstrong, Bing Crosby i Ella Fitzgerald, a także popularne gwiazdy muzyki pop – Katie Melua, Chris Rea i grupa Coldplay. Nie zabrakło polskich kolęd w wykonaniu Stanisława Sojki czy Mieczysława Szcześniaka. Płyta „RMF Classic – Najpiękniejsza Muzyka na Święta!”  ukazała się nakładem Parlophone Music Poland A Warner Group Company.

 

Teatralno-Filmowe Wieczory Czwartkowe

4 stycznia 2018 2017

Słomkowy kapelusz

Na nasz pierwszy w Nowym Roku Czwartkowy Wieczór wybrałem dla Państwa uroczą komedię w reżyserii Jerzego Gruzy w bajecznej obsadzie.
Premiera „Słomkowego kapelusza” w 1851 r. na scenie Palais-Royal w Paryżu była podobno „najgłośniejszym wybuchem śmiechu w dziewiętnastym wieku”. Od czasu warszawskiej premiery w 1875 r. spektakl wielokrotnie odnosił sukcesy na polskich scenach, grany w różnych przekładach i przeróbkach, m.in. Juliana Tuwima i to jego tłumaczenie wykorzystano w inscenizacji telewizyjnej.
Koń Fadinarda, bohatera wodewilu, zjada słomkowy kapelusz pewnej damy. W dniu swego ślubu bohater biega po Paryżu w poszukiwaniu identycznego kapelusza, a w ślad za nim podąża orszak ślubny. Pogodna, dziewiętnastowieczna farsa muzyczna w trzech aktach z zabawnymi typami ludzkimi i nieoczekiwanymi zwrotami akcji i plejada gwiazd na scenie.
Obsada: Emilian Kamiński, Krzysztof Kowalewski, Bronisław Pawlik, Bohdan Łazuka, Wiktor Zborowski, Artur Barciś, Wojciech Pokora, Justyna Sieńczyłło, Beata Ścibakówna, Anna Seniuk, Edyta Olszówka, Małgorzata Kożuchowska, Arkadiusz Nader, Elżbieta Jarosik i inni.

Pełnych ciepła, spokoju i radości świąt Bożego Narodzenia oraz
pomyślności i wielu artystycznych przeżyć w 2018 roku życzy
wszystkim widzom Czwartkowych Wieczorów  – Krzysztof Jasiński

Wesołych Świąt

Wspaniałych, niezapomnianych Świąt Bożego Narodzenia. Niech upłyną w spokoju, radośnie, dostarczą wrażeń i wypoczynku, naładują energią i skłonią do przemyśleń. Wszystkiego najlepszego od całej redakcji Życia.

DOBRODZIEJSTWO SUPER WIZY, ALE…

Wprowadzenie przed kilkoma laty systemu „super wizy“ przyjęte zostało z dużym zadowoleniem. Szczególnie przez osoby, które nie kwalifikuja się aby być sponsorem lub nie wylosowały „zaproszenia“ do składania wniosku o sponsorowanie rodziców lub dziadków. Dobrodziejstwem tej nowości jest przyznanie pozwolenia na pobyt turystyczny na okres 2 lat. A wiza przyznawana jest na okres 10 lat. W okresie 2 lat nie trzeba starać się o przedłużanie pobytu, co trochę kosztuje i w dodatku nigdy nie ma pewności, czy się je uzyska. O 2 lata spokoju warto więc zabiegać.
Jest jednak pewne ale… Nie ulega wątpliwości, że pozytywne rozpatrzenie odpowiedniego wniosku ma swoje duże plusy. Zapewne posiadanie super wizy daje poczucie komfortu dwuletniego spokojnego życia z ważnym statusem. Jednak przyznawanie super wizy nie zachodzi automatycznie. Szkopuł w tym, że występując o nią trzeba spełnić pewne wymagania. Są one podobne do nałożonych przy sponsorowaniu rodziców lub dziadków na pobyt stały, a więc musi być sponsor wykazujący się uzyskiwaniem odpowiednio wysokiego dochodu. Wyjątkowo dochody pokazuje się tylko z ostatniego roku.
Należy pamiętać, że wymagana wysokość dochodów nie jest stała i w związku z tym trzeba sprawdzić na portalu www.cic.gc.ca aktualnie obowiązującą do zakwalifikowania się. Bez spełnienia tego kryterium nie warto podejmować ryzyka w staraniach o super wizę.
No ale wciąż przecież istnieje możliwość uzyskania i przedłużania typowej wizy turystycznej. Z doświadczenia wiem, że przy dobrze uzasadnionym wniosku (byle nie sztampowo) takie przedłużenie jest przyznawane. Nawet kilkakrotnie. Odmowa nie zdarzyła się żadnemu z klientów naszego biura. Najczęściej są to przedłużenia na okres 6 miesięcy co najmniej a nawet na rok, co sumarycznie może dać 24, a nawet i więcej miesięcy.
Nie zapominajmy przy tym, że każdego roku rodzice/dziadkowie mogą ponownie składać wniosek o stały pobyt na bazie sponsortstwa przez dzieci/wnuków. Ma się rozumieć, że ich pobyt w Kanadzie na przedłużonej wizie nie będzie miał jakiegokolwiek wpływu na starania, o stałą rezydencję. Oczywiście pobyt na super wizie też nie. Nadal będą się liczyć ustalone na dany rok kryteria.
Wiem, że w niektórych środowiskach krążą różne opinie na temat ubezpieczeń zdrowotnych wymaganych od turystów i zróżnicowaniu tego obowiązku ze względu na rodzaj wizy. Otóż osoby uzyskujące super wizę mają obowiązek takie ubezpieczenie sobie wykupić, a pozostali „turyści“ nie muszą. Nie znaczy to wcale, że nie powinni tego uczynić, by mieć chociaż to podstawowe, zabezpieczające finansowe wydatki w przypadku ewentualnej choroby.
Podsumowując powyższe rozważania chcę wyrazić swoją opinię o „wyższości“ super wizy nad zwykłą. Ponieważ itnieje taka możliwość i ktoś spełnia wymagania, więc może się starać o super. Osobiście uważam przy tym, że nie tylko nie jest to konieczność, ani też faktycznie dobrodziejstwo. Sądzę, że lepiej spokojnie, iść drogą poprzez klasyczne przedłużanie wiz.

Irena Bartoszewicz
Regulated Canadian Immigration ConsultantMember of the Immigration Consultants of Canada
Regulatory Council #R407591
Tel 905 290 0870

 

15.12.2017 – 21.12.2017

PIĄTEK 15.12.2017
0.05 O mnie się nie martw – odc. 8/13
0.55 Wilnoteka; magazyn
1.10 Turystyczna Jazda – Jarmark Świąteczny i Norymberga; Dla małoletnich od lat 12; Przeniesiemy się w świąteczną, wręcz bajkową atmosferę, związaną z jarmarkiem adwentowym w Norymberdze. Poznamy historię jednego z największych i najstarszych świątecznych jarmarków w Niemczech.
1.25 Domisie – odc. 378
1.50 Przepis dnia – /266/; magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie
5.00 Krótka historia – (355)
5.10 Polonia 24
5.30 Rozmowa Polonii
5.45 Halo Polonia; magazyn
6.35 Wiadomości
6.50 Na sygnale – odc. 151
7.25 M jak miłość – odc. 1326
8.20 Ratownicy – odc. 13/13
9.15 Warto rozmawiać
10.20 Wiadomości
10.30 Solny skarb UNESCO – odc. 5
10.45 Baw się słowam
10.55 Domisie – odc. 378
11.20 Krótka historia – (356)
11.30 Teleexpress
11.55 Vistuliada
12.25 Baltic Sea – odc. 16; magazyn
12.55 Na sygnale – odc. 151
13.25 Wolny Ekran – (71); magazyn
13.45 Dobranocka – Bolek i Lolek
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 Na dobre i na złe – odc. 684
15.45 Polonia 24
16.05 Rozmowa Polonii – (186)
16.20 Halo Polonia; magazyn
17.15 29. Przegląd Piosenki Aktorskiej – Z poważaniem, L. Cohen – koncert galowy (29 Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu 2008)
18.10 program rozrywkowy
18.50 Magazyn z Ameryki; magazyn
19.15 Domisie – odc. 378
19.45 Dobranocka – Bolek i Lolek
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 Na dobre i na złe – odc. 684
21.40 Na sygnale – odc. 151
22.05 Krótka historia
22.15 Polonia 24
22.35 Rozmowa Polonii – (186)
22.50 Halo Polonia; magazyn
23.30 Program rozrywkowy
0.05 Przepis dnia – /266/; magazyn
0.10 Zakończenie dnia
SOBOTA 16.12.2017
0.10 Barwy szczęścia – odc. 1715
0.35 Barwy szczęścia – odc. 1716
1.00 Barwy szczęścia – odc. 1717
1.30 Barwy szczęścia – odc. 1718
2.00 Pytanie na śniadanie
4.55 Polonia 24
5.15 Rozmowa Polonii – (186)
5.30 Halo Polonia; magazyn
6.20 Ojciec Mateusz – odc. 221
7.15 Na dobre i na złe – odc. 684
8.10 To był rock! – Aya RL i IRA
9.00 Okrasa łamie przepisy
9.30 W domu mówimy po polsku
10.00 Kulturalni PL – (382); magazyn
11.00 Słownik polsko@polski
11.30 Teleexpress
11.55 M jak miłość – odc. 1327
12.55 Historia świata w/g Kabaretu Moralnego Niepokoju
13.45 Dobranocka – Rodzina Treflików
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 1920. Wojna i miłość
15.40 Wielki Test
17.15 Niezapomniane koncerty
18.10 Słownik polsko@polski
18.50 M jak miłość – odc. 1327
19.45 Dobranocka – Rodzina Treflików
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 1920. Wojna i miłość – 2/13
21.35 Wielki Test
23.00 Program publicystyczny
23.10 Historia świata w/g KMN
23.55 Zakończenie dnia
NIEDZIELA 17.12.2017
23.55 Dom – odc. 11/25
1.30 Program publicystyczny
1.40 Wolny Ekran – (72); magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie
3.00 Kresowym szlakiem – Kuty
3.25 Magazyn z Wysp – /21/
3.50 Teleranek – odc. 49 Jak to działa? . 777; magazyn
4.20 Ziarno
4.50 Baw się słowami – s. II (59)
5.00 Baw się słowami – s. II (60)
5.20 Słoneczna włócznia – odc. 3
5.55 Między ziemią a niebem
6.00 Anioł Pański
6.15 Między ziemią a niebem
7.00 Transmisja Mszy Świętej – z bazyliki pw. Matki Bożej Pocieszenia i św. Stanisława Biskupa w Szamotułach
8.20 Turystyczna Jazda – Jarmark Świąteczny i Norymberga; Dla małoletnich od lat 12; Przeniesiemy się w świąteczną, wręcz bajkową atmosferę, związaną z jarmarkiem adwentowym w Norymberdze.
8.40 Dom – odc. 11/25
10.30 Rodzinka.pl – odc. 183
11.00 Rodzinka.pl – odc. 184
11.30 Teleexpress
11.55 M jak miłość – odc. 1328
12.50 Oczy w oczy – (69)
13.25 Baw się słowami – s. II (59)
13.40 Dobranocka – Pamiętnik Florki
13.50 Cała Polska Czyta dzieciom
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 Dziewczyny ze Lwowa – odc. 2
15.40 Wszystko co kocham – film obyczajowy kraj prod.Polska (2009); reż.:Jacek Borcuch; wyk.:Mateusz Kościukiewicz, Olga Frycz, Jakub Gierszał, Andrzej Chyra, Anna Radwan, Katarzyna Herman, Mateusz Banasiuk, Igor Obłoza, Marek Kalita, Zygmunt Malanowicz
17.20 Gintrowski – koncert
18.30 M jak miłość – odc. 1328
19.20 Baw się słowami – s. II (59)
19.30 Baw się słowami – s. II (60)
19.45 Dobranocka – Pamiętnik Florki
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 Dziewczyny ze Lwowa – odc. 2
21.35 Oczy w oczy – (69)
22.15 Wszystko co kocham – film obyczajowy; reż.:Jacek Borcuch; wyk.: Mateusz Kościukiewicz, Olga Frycz, Jakub Gierszał, Andrzej Chyra, Anna Radwan, Katarzyna Herman, Mateusz Banasiuk, Igor Obłoza, Marek Kalita, Zygmunt Malanowicz
0.15 Zakończenie dnia
PONIEDZIAŁEK 18.12.2017
0.20 W domu mówimy po polsku
0.50 Nad Niemnem – Magazyn
1.10 Borówka skrzat wyrusza w świat
1.25 SUPEŁKOWE ABC – odc. 66
1.50 Przepis dnia – /267/; magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie
5.00 Krótka historia
5.10 Kulturalni PL – (382); magazyn
6.05 Racja stanu
6.35 Wiadomości
6.50 Barwy szczęścia – odc. 1719
7.25 Dziewczyny ze Lwowa – odc. 2
8.20 Oczy w oczy – (69)
8.50 Kresowym szlakiem – Drohobycz
9.25 Turystyczna Jazda – Jarmark Świąteczny i Norymberga. Przeniesiemy się w świąteczną, wręcz bajkową atmosferę, związaną z jarmarkiem adwentowym w Norymberdze. Poznamy historię jednego z największych i najstarszych świątecznych jarmarków w Niemczech.
9.45 Wiadomości
9.55 Komisariat – odc. 60
10.25 Ukryte skarby
10.55 SUPEŁKOWE ABC – odc. 66
11.20 Krótka historia – (357)
11.30 Teleexpress
11.55 Niedziela z… Bończakiem
12.40 Pod Tatrami
12.55 Barwy szczęścia – odc. 1719
13.25 Nad Niemnem – Magazyn
13.45 Dobranocka – Miś Uszatek
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.40 Pogoda
14.45 O mnie się nie martw – 3/13
15.45 Polonia 24
16.05 Rozmowa Polonii – (187)
16.20 Halo Polonia; magazyn
17.10 Malowanie i śpiewanie.
18.15 Ukryte skarby
18.45 Komisariat – odc. 60
19.15 SUPEŁKOWE ABC – odc. 66
19.45 Dobranocka – Miś Uszatek
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 O mnie się nie martw
21.30 Krótka historia
21.40 Barwy szczęścia – odc. 1719
22.15 Polonia 24
22.35 Rozmowa Polonii – (187)
22.50 Halo Polonia; magazyn
23.35 Magazyn z Ameryki; magazyn
23.50 Wolny Ekran – (72); magazyn
WTOREK 19.12.2017
0.05 „Jednak coś po nas zostanie…”
1.05 Pożyteczni.pl; magazyn
1.35 Margolcia i Miś zapraszają dziś
1.50 Przepis dnia – /268/; magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie
5.00 Krótka historia
5.10 Polonia 24
5.30 Rozmowa Polonii – (187)
5.45 Halo Polonia; magazyn
6.35 Wiadomości
6.50 Barwy szczęścia – odc. 1720
7.25 1920. Wojna i miłość – odc. 2/13
8.15 Malowanie i śpiewanie.
9.25 Pozdrowienia z Uzdrowiska
9.45 Wiadomości
9.55 Komisariat – odc. 61 Celebryta
10.25 Sonda 2 – (62) – Prąd
10.55 Margolcia i Miś zapraszają dziś 11.05 Przyjaciele lasu – odc. 56
11.20 Krótka historia – (358)
11.30 Teleexpress
11.55 Chuligan Literacki; magazyn
12.25 Naszaarmia.pl – odc. 295
12.55 Barwy szczęścia – odc. 1720
13.25 ZUS bez granic – /8/; magazyn
13.45 Dobranocka – Pingwin Pik – Pok
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 Ojciec Mateusz – odc. 222
15.45 Polonia 24
16.05 Rozmowa Polonii – (188)
16.20 Halo Polonia; magazyn
17.10 Kresowym szlakiem
17.40 Ktokolwiek widział…
18.15 Sonda 2 – (62) – Prąd
18.45 Komisariat – odc. 61 Celebryta
19.15 Margolcia i Miś zapraszają dziś
19.30 Przyjaciele lasu – odc. 56
19.45 Dobranocka – Pingwin Pik – Pok
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 Ojciec Mateusz – odc. 2222
1.30 Krótka historia
21.40 Barwy szczęścia – odc. 1720
22.15 Polonia 24
22.35 Rozmowa Polonii – (188)
22.50 Halo Polonia; magazyn
23.35 ZUS bez granic – /8/; magazyn
23.50 Pozdrowienia z Uzdrowiska
ŚRODA 20.12.2017
0.05 O mnie się nie martw – odc. 9/13
1.00 Ten, który służy
1.25 Petersburski Music Show
1.50 Przepis dnia – /269/; magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie
5.00 Krótka historia
5.10 Polonia 24
5.30 Rozmowa Polonii – (188)
5.45 Halo Polonia; magazyn
6.35 Wiadomości
6.50 Barwy szczęścia – odc. 1721
7.25 O mnie się nie martw – odc. 3/13
8.15 Jak Oskar komunę obalał
9.25 Wawel w nowej Polsce
9.45 Wiadomości
9.55 Komisariat – odc. 62 Pożałujesz
10.25 Astronarium; magazyn
10.55 Petersburski Music Show
11.20 Krótka historia – (359)
11.30 Teleexpress
11.55 Studio Raban
12.25 Studio Wschód
12.55 Barwy szczęścia – odc. 1721
13.25 Wilnoteka; magazyn
13.45 Dobranocka – Wyprawa Gąbki
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 Głęboka woda – odc. 13/13
15.45 Polonia 24
16.05 Rozmowa Polonii – (189)
16.20 Halo Polonia; magazyn
17.10 Solidaruchy z Rakowieckiej
18.15 Studio Wschód
18.45 Komisariat – odc. 62 Pożałujesz
19.15 Petersburski Music Show
19.45 Dobranocka – Wyprawa Gąbki
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 Głęboka woda – odc. 13/13
21.30 Krótka historia
21.40 Barwy szczęścia – odc. 1721
22.15 Polonia 24
22.35 Rozmowa Polonii – (189)
22.50 Halo Polonia; magazyn
23.35 Magazyn śledczy Anity Gargas
CZWARTEK 21.12.2017
0.05 O mnie się nie martw – odc. 10/13
1.00 Studio Wschód
1.30 Las Story – odc. 11
1.50 Przepis dnia – /270/; magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie
5.00 Krótka historia
5.10 Polonia 24
5.30 Rozmowa Polonii – (189)
5.45 Halo Polonia; magazyn
6.35 Wiadomości
6.50 Barwy szczęścia – odc. 1722
7.25 M jak miłość – odc. 1327
8.20 Głęboka woda – odc. 13/13
9.10 Pod Tatrami
9.25 Wilnoteka; magazyn
9.45 Wiadomości
9.55 Komisariat – odc. 63 Botoks
10.25 Jak to działa – odc. 126
10.55 Las Story – odc. 11
11.20 Krótka historia – (360)
11.30 Teleexpress
11.55 Było, nie minęło
12.25 Racja stanu – (91)
12.55 Barwy szczęścia – odc. 1722
13.25 Magazyn
13.45 Dobranocka – Kulfon
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 Komisarz Alex – odc. 105 – Gołąb Jakuba – serial kryminalny TVP; reż.:Maciej Migas; wyk.:Ireneusz Czop, Beata Fido, Janusz Chabior, Krystian Wieczorek, Wojciech Urbański, Paulina Gałązka, Tomasz Oświęcimski, Karol Stępkowski, Tomasz Borkowski, Zbigniew Lesień
15.45 Polonia 24
16.05 Rozmowa Polonii – (190)
16.20 Halo Polonia; magazyn
17.05 Magazyn śledczy Anity Gargas
17.40 Warto rozmawiać
18.45 Komisariat – odc. 63 Botoks
19.15 Las Story – odc. 11
19.45 Dobranocka – Kulfon
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 Komisarz Alex – odc. 105
21.30 Krótka historia
21.40 Barwy szczęścia – odc. 1722
22.15 Polonia 24
22.35 Rozmowa Polonii – (190)
22.50 Halo Polonia; magazyn
23.35 Racja stanu

PIĄTEK 22.12.2017
0.05 O mnie się nie martw – s. IV odc. 11/13
0.55 Wilnoteka (Wilnoteka); magazyn kraj prod.Litwa (2017)
1.10 ZUS bez granic – /8/; magazyn
1.30 Domisie – odc. 372 Świąteczny czas; program dla dzieci
2.00 Pytanie na śniadanie – w tym: Panorama i Pogoda
5.00 Krótka historia
5.10 Polonia 24
5.30 Rozmowa Polonii – (190); rozmowa
5.45 Halo Polonia; magazyn
6.35 Wiadomości
6.50 Na sygnale – odc. 152 „Paparazzo” – txt. str. 777; serial fabularyzowany TVP
7.25 M jak miłość – odc. 1328
8.20 Komisarz Alex – odc. 105 (seria IX odc. 1) – Gołąb Jakuba – txt. str. 777 43′; serial kryminalny TVP; reż.:Maciej Migas; wyk.:Ireneusz Czop, Beata Fido, Janusz Chabior, Krystian Wieczorek, Wojciech Urbański, Paulina Gałązka, Tomasz Oświęcimski, Karol Stępkowski, Tomasz Borkowski, Zbigniew Lesień
9.15 Warto rozmawiać; program publicystyczny
10.20 Wiadomości
10.30 Solny skarb UNESCO – odc. 6 – OLŚNIENIA; reportaż
10.45 Baw się słowami – s. II (60); magazyn
10.55 Domisie – odc. 372 Świąteczny czas; program dla dzieci
11.20 Krótka historia – (361) V1 i V2; felieton
11.30 Teleexpress
11.55 Vistuliada
12.25 Kronika regionu – Zaolzie; program publicystyczny
12.55 Na sygnale – odc. 152 „Paparazzo” – txt. str. 777; serial fabularyzowany TVP
13.25 Wolny Ekran – (72); magazyn
13.45 Dobranocka – Olimpiada Bolka i Lolka – odc. 12 – Tor przeszkód
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 Na dobre i na złe – odc. 685 Drobne dolegliwości
15.45 Polonia 24
16.05 Rozmowa Polonii – (191); rozmowa
16.20 Halo Polonia; magazyn
17.15 Bal u Pana Boga – koncert piosenek Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego; koncert
18.15 Święty Mikołaj pilnie poszukiwany; film TVP
18.50 Magazyn
19.15 Domisie – odc. 372 Świąteczny czas; program dla dzieci
19.45 Dobranocka – Olimpiada Bolka i Lolka – odc. 12 – Tor przeszkód
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 Na dobre i na złe – odc. 685 Drobne dolegliwości
21.40 Na sygnale – odc. 152 „Paparazzo” – txt. str. 777; serial fabularyzowany TVP
22.05 Krótka historia
22.15 Polonia 24
22.35 Rozmowa Polonii – (191); rozmowa
22.50 Halo Polonia; magazyn
23.30 Program rozrywkowy
0.00 Przepis dnia – /271/; magazyn

SOBOTA 23.12.2017
0.10 Barwy szczęścia – odc. 1719
0.35 Barwy szczęścia – odc. 1720
1.00 Barwy szczęścia – odc. 1721
1.30 Barwy szczęścia – odc. 1722
2.00 Pytanie na śniadanie – w tym: Pogoda
4.55 Polonia 24
5.15 Rozmowa Polonii – (191); rozmowa
5.30 Halo Polonia; magazyn
6.20 Ojciec Mateusz – odc. 222 – Pingwin (Ojciec Mateusz XVII odc. 10)
7.15 Na dobre i na złe – odc. 685 Drobne dolegliwości
8.10 program rozrywkowy
9.00 Okrasa łamie przepisy – Wigilijne tradycje – txt. str. 777; magazyn kulinarny
9.30 W naszym domu mówimy po polsku; magazyn
10.00 Kulturalni PL – (383); magazyn
11.00 Słownik polsko@polski – talk – show prof. Jana Miodka (370)
11.30 Teleexpress
11.55 M jak miłość – odc. 1329
12.50 56. Muzyczny Festiwal w Łańcucie – koncert inauguracyjny (skrót); koncert
13.45 Dobranocka – Rodzina Treflików – Kot, odc. 15
13.50 Dobranocka – Cała Polska Czyta dzieciom – Pierwszy śnieg; widowisko kameralne
14.00 Wiadomości
14.30 Sport
14.35 Pogoda
14.45 1920. Wojna i miłość – odc. 3/13* – Pierwsze uderzenie
15.40 Rozmowy kontrolowane – txt. str. 777 AD 93′; komedia; reż.:Sylwester Chęciński; wyk.:Stanisław Tym, Irena Kwiatkowska, Alina Janowska, Krzysztof Kowalewski, Marian Opania, Jerzy Turek, Jerzy Bończak, Zofia Merle
17.20 Niezapomniane koncerty – Opole 2016 na bis – Koncert piosenek filmowych cz. 2; koncert
18.15 Słownik polsko@polski – talk – show prof. Jana Miodka (370)
18.50 M jak miłość – odc. 1329
19.45 Dobranocka – Rodzina Treflików – Kot, odc. 15
20.00 Wiadomości
20.30 Sport
20.35 Pogoda
20.45 1920. Wojna i miłość – odc. 3/13* – Pierwsze uderzenie
21.35 Rozmowy kontrolowane – txt. str. 777 AD 93′; komedia; reż.:Sylwester Chęciński; wyk.:Stanisław Tym, Irena Kwiatkowska, Alina Janowska, Krzysztof Kowalewski, Marian Opania, Jerzy Turek, Jerzy Bończak, Zofia Merle
23.15 Kolędy Śląska; koncert

NIEDZIELA 24.12.2017
23.55 Dom – odc. 12/25 – Kto dziś tak umie kochać
1.40 Wolny Ekran – (73); magazyn
2.00 Pytanie na śniadanie – w tym: Panorama i Pogoda
3.20 Księga obyczaju – Wigilia; magazyn
3.40 Ziarno – Beskidzkie Boże Narodzenie; magazyn
4.15 Teleranek – odc. 50 Boże Narodzenie; magazyn
4.45 Kolęda wigilijna; film muzyczny
5.55 Między ziemią a niebem; magazyn
6.00 Anioł Pański
6.15 Między ziemią a niebem; magazyn
7.00 Oczy w oczy – (70) Eleni
7.45 Dom – odc. 12/25 – Kto dziś tak umie kochać
9.45 Rozmowy kontrolowane – AD; komedia
11.30 Teleexpress
11.55 program rozrywkowy
13.00 Dobranocka – Wigilia w lesie; film animowany
13.30 Wiadomości
14.00 Orędzie ABPA. S.Gądeckiego
14.05 Sport
14.15 Pogoda
14.20 Dziewczyny ze Lwowa – odc. 3* „Donosy i kontrole”
15.10 Księga obyczaju – Prezenty; magazyn
15.25 Transmisja Mszy Świętej
17.30 Wśród nocy dnieje – najpiękniejsze kolędy i pastorałki
18.35 Oczy w oczy – (70) Eleni
19.10 Księga obyczaju – Wigilia; magazyn
19.30 Dobranocka – Wigilia w lesie; film animowany
20.00 Wiadomości
20.30 Orędzie ABPA. S.Gądeckiego
20.35 Sport
20.40 Pogoda
20.50 Dziewczyny ze Lwowa – odc. 3* „Donosy i kontrole”
21.45 program rozrywkowy
22.45 Trędowata – txt. str. 777 AD 91′; melodramat; reż.:Jerzy Hoffman; wyk.:Elżbieta Starostecka, Leszek Teleszyński, Jadwiga Barańska, Czesław Wołłejko, Lucyna Brusikiewicz, Irena Malkiewicz, Anna Dymna, Gabriela Kownacka, Mariusz Dmochowski, Piotr Fronczewski; Dla małoletnich od lat 12

Sztuczna inteligencja

Sztuczna Inteligencja firmy Google, stworzyła własną SI przewyższającą wszystkie inne!
Już na początku 2017 roku, naukowcy pracujący w ramach projektu Google Brain ogłosili istnienie sztucznej inteligencji AutoML. Narzędzia zdolnego do tworzenia własnych o wiele bardziej rozwiniętych sztucznych inteligencji. Terazo nieco ponad 8 miesiącach ogłoszono, że SI zdołała stworzyć nową wersje samej siebie, która jest najbardziej zaawansowanym tworem tego typu na świecie.
AutoML pełniło w tym procesie funkcję sieci neuronowej, która rozwijała dziecięcą sieć SI dla określonego zadania. Badacze nazwali ją NASNet, a jej zadaniem było rozpoznanie obiektów zaprezentowanych na nagraniach wideo. Sztuczna inteligencja miała rozpoznawać na nich ludzi, samochody, światła uliczne, torebki, plecaki, paralotnie itp. Wszystko to w czasie rzeczywistym.
AutoML szacowało wydajność NASNetu i wykorzystywało te informacje do dalszego ulepszenia swojej sztucznej inteligencji, powtarzając ten proces tysiące razy. Podczas testowania w zestawach danych obrazów ImageNet i COCO, które naukowcy Google nazywają „dwoma najbardziej szanowanymi zestawami danych akademickich na dużą skalę w dziedzinie wizji komputerowej”, NASNet prześcignął wszystkie inne sztuczne inteligencje powstałe ręką człowieka.
Według naukowców NASNet uzyskał 82,7 procent dokładności w prognozowaniu obrazów w zestawie walidacyjnym ImageNet. Jest to o 1,2 procent lepszy wynik niż jakiekolwiek wcześniej opublikowane wyniki, system jest również o 4 procent bardziej wydajny, z średnią średnią precyzją 43,1 procent (mAP). Dodatkowo, mniej wymagająca obliczeniowo wersja NASNet przewyższyła najlepsze modele o podobnych rozmiarach dla platform mobilnych o 3,1 procent.
Koncepcja, która się za tym kryje, jest dość prosta – algorytm uczy się, uzyskując ogromną liczbę danych – proces ten wymaga ogromnej ilości czasu i wysiłku. Automatyzując proces tworzenia dokładnych, wydajnych SI, sztuczna inteligencja, która może zbudować sztuczną inteligencję, bierze na siebie ciężar tej pracy. Pojawia się tutaj jednak dość istotny problem. Nawet jeśli rezultaty osiągnięte przez NASNet i AutoML wydają się niesamowite, koncept istnienia sztucznej inteligencji, która może tworzyć własną sztuczną inteligencję, niesie ze sobą istotne zagrożenia.
Co jeśli w pewnym momencie tego typu system osiągnąłby samoświadomość i stwierdził, że nie zamierza już dłużej służyć ludziom? Wszyscy znamy chyba fabułę serii filmów o Terminatorze i mimo iż daleko nam do humanoidalnych maszyn mordujących ludzi, to samoreplikujące się systemy komputerowe są istotnym zagrożeniem dla przyszłości rodzaju ludzkiego.
Aby to zrozumieć, wystarczy wspomnieć fiasko Sztucznej Inteligencji autorstwa Microsoftu. Bot o nazwie Tay został opracowany w taki sposób aby potrafił rozmawiać z innymi ludźmi, opowiadać żarty, komentować czyjeś zdjęcia, odpowiadać na pytania a nawet naśladować cudze wypowiedzi. Jest to oprogramowanie, które potrafi się uczyć podczas dyskusji w internecie. Microsoft pozwolił temu botowi prowadzić dyskusje na Twitterze. Szybko okazało się iż był to wielki błąd, a program w ciągu 24 godzin nauczył się wypisywać bardzo niestosowne, wulgarne, niepoprawne politycznie komentarze. Poddawał w wątpliwość Holocaust, stał się rasistą, antysemitą, znienawidził feministki i popierał masowe mordy Adolfa Hitlera.
Innym razem SI opracowane przez korporację Facebook stworzyły własny język, niezrozumiały dla nikogo poza nimi. Maszyny, oryginalnie korzystały z języka angielskiego, lecz samodzielnie go zmodyfikowały, aby zwiększyć efektywność komunikacji. W konsekwencji czego, facebook zadecydował o wyłączeniu ich na dobre. Jest to zaledwie kilka przykładów na nieprzewidywalny rozwój sztucznych umysłów.
Rządy wielu państw na świecie, już teraz pracują nad przepisami zapobiegającymi wykorzystywaniu sztucznej inteligencji do niebezpiecznych celów, takich jak autonomiczna broń. Dopóki ludzie utrzymują kontrolę nad ogólnym kierunkiem rozwoju sztucznej inteligencji, nie mamy się czego obawiać, jednak jeśli dojdzie do popularyzacji systemów takich jak AutoML niebezpieczeństwo powstania hipotetycznego SkyNetu jest jak najbardziej realne.
Sztuczna inteligencja jest przez wielu postrzegana jako poważne zagrożenie dla ludzkości. Część specjalistów bardzo niepokoi fakt, że choć nie zdajemy sobie jeszcze sprawy ze wszystkich niebezpieczeństw jakie będą w przyszłości na nas czekać, SI jest rozwijana na potęgę i staje się wszechobecna. Niepokój ten wynika z tego, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat sztuczna inteligencja dorówna a następnie przewyższy ludzi w rozumowaniu.
Zdaniem brytyjskiego naukowca Stephena Hawkinga, który w ostatnich latach regularnie porusza ten temat, pewnego dnia SI stanie się zaawansowana do tego stopnia, że będziemy musieli ją uznać jako nową formę życia. Według niego stanie się tak, gdy człowiek opracuje system, który otrzyma umiejętność ciągłego doskonalenia się i samoreplikacji.
W przeszłości Hawking ostrzegał, że sztuczna inteligencja w najlepszym przypadku radykalnie odmieni naszą cywilizację, ale może również doprowadzić do jej upadku. Nastąpi to gdy inteligentne systemy uznają człowieka za zagrożenie dla Ziemi lub siebie samej. Dlatego od kilku lat część naukowców i ekspertów twierdzi, że trzeba stale monitorować rozwój SI i mieć nad nią pełną kontrolę.
Dzisiejsza sztuczna inteligencja posiada coraz większe możliwości. Amerykańska korporacja Google od dłuższego czasu pracuje nad systemem, który będzie potrafił przewidywać konsekwencje podejmowanych przez siebie decyzji. W październiku firma zaprezentowała program AutoML, który samodzielnie ulepszył swój kod źródłowy i stworzył nową wydajniejszą wersję samego siebie. Jak tak dalej pójdzie to obawy Stephena Hawkinga i wielu innych ekspertów ziszczą się szybciej niż nam się wydaje.
M@tis/John Moll/ innemedium

Zamieszkaj w domku Hobbitów

Nietypowe budownictwo jest teraz bardzo modne. Kolejni architekci, zarówno ci zajmujący się dużymi projektami, jak i ci pracujący dla mniejszych inwestorów prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej efektownych konstrukcji – zazwyczaj z różnym skutkiem, chociaż czasami zdarzają się prawdziwe perełki. Jedną z nich jest dom norka hobbita. Tak, dobrze przeczytaliście – norka hobbita. „Bajkowy” budynek mieszkalny można wybudować już w kilka dni!
Słowem wstępu dla osób niezaznajomionych z jednym z najpopularniejszych uniwersum fantasy: Hobbici to jedna z ras stworzonych przez J.R.R. Tolkiena (autora „Hobbita”, „Władcy Pierścieni” i „Silmarilionu”) żyjąca w fikcyjnym Śródziemiu. Zamieszkiwali oni norki – częściowo ukryte pod ziemią domy z dużymi oknami. Słynęły one z wygody i funkcjonalności.

Od teraz każdy fan (a także entuzjasta oryginalnej architektury) może zamieszkać w blisko natury, w przytulnej, podziemnej norce – do powszechnego obrotu wprowadziła je firma Green Magic Home, działająca na terenie USA i Kanady, dystrybuująca swoje produkty również w Europie.
Wzorowane na hobbickich domy wykonywane są z trwałych, wodoodpornych kompozytów FRP (tworzywo sztuczne wzmacniane włóknem szklanym). Budynki zostały zaprojektowane tak, by ich dachy można było pokryć warstwą gleby i surowcem organicznym – trawnikiem, kwiatami, warzywami. W specjalnie w tym celu przygotowanych wgłębieniach można posadzić nawet drzewa. Jak deklaruje producent, dzięki odpowiedniemu doborowi materiałów budowlanych nie zachodzi ryzyko przemakania i zawilgocenia ścian. Powłoka z ziemi i roślin nie tylko zdobi i dodaje budynkom czaru niczym z powieści fantasty, ale też zapewniają odpowiednią temperaturę w jego wnętrzu. Wewnętrzna, modułowa kopuła budynku jest bardzo trwała, silna, ale jednocześnie lekka.
Od momentu zamówienia, po upływie około miesiąca cieszyć możemy się gotowym do zamieszkania domem. Większość tego czasu pochłania prefabrykacja elementów konstrukcyjnych, samo „postawienie” budynku zajmuje raptem kilka dni.
Jak takie domki wyglądają w środku? Układ budynku, rozmieszczenie pomieszczeń, ścian działowych i wykończenie techniczne, jak i użytkowe w pełni zależy od potrzeb i chęci inwestora. Ustalenia i poprawki można zawrzeć w indywidualnie powstającym projekcie już w początkowym etapie inwestycji. Ostatecznie mogą one być zupełnym odwzorowaniem hobbickich jam lub wyglądać jak typowy dom, z pominięciem oczywiście roślinnej elewacji. Budynek może zawierać dowolną liczbę pokoi, w każdej też chwili do gotowego obiektu dołączyć można kolejne moduły.
O instalację systemów (woda, gaz, prąd, ścieki), a także ziemię do pokrycia wierzchniej części domu zainteresowany inwestor musi zadbać sam. Poza planami i niezbędnymi materiałami konstrukcyjnymi wraz z zamówieniem otrzymuje on jedynie instrukcję złożenia mieszkania.
Ile wynosi koszt takiego budynku? W przypadku najtańszej i najmniejszej wersji budynku (17.3 mkw) szacowana cena to ok. 9 500 dolarów, czyli ok. 34 tysiące złotych. „Pełnowymiarowy” dom, np. o metrażu 190 mkw, w którym zmieści się kilka sypialni i łazienek to koszt ok. 68 000 dolarów, czyli 242 000 złotych, niewiele mniej niż dom o podobnej powierzchni, wzniesiony w tradycyjnej technologii. W kosztorysie należy jednak uwzględnić jeszcze ceny instalacji, niektórych elementów stanu wykończeniowego oraz stolarkę okienną drzwiową zewnętrzną. Jeśli zatem interesują nas oryginalne projekty i wyjątkowe domy, które z pewnością na niejednej osobie będą wywierać olśniewające wrażenie.

Deccoria.pl

ZŁOŚĆ SIĘ NA ZDROWIE

Złość, smutek, radość to emocje, których nie wolno tłumić. Zobacz, jak wyrażać je we właściwy sposób i dlaczego ich skrywanie szkodzi.

Złe nawyki są nam wpajane do najmłodszych lat. Kto z nas nie słyszał od rodziców słów: „nie płacz już”, „nie wolno tak głośno krzyczeć”, „tu nie wolno się śmiać”? Wszyscy się z tym zetknęliśmy, ale jako małe dzieci nie byliśmy w stanie zrozumieć, dlaczego akurat w tym konkretnym miejscu nie wolno się śmiać. Dlatego nauczyliśmy się, że lepiej w ogóle nie okazywać emocji.
To myślenie podtrzymywane jest później w naszym życiu codziennym. Tworzy się stereotyp człowieka sukcesu, który nie powinien okazywać swoich emocji publicznie. Ideałami stają się osoby zachowujące kamienną twarz niemal przez całe życie, co według mylnych wyobrażeń dodaje im uroku, tajemniczości i sprawia, że wydają się one niezależne i pewne siebie.

Skrywanie emocji może pomóc w trudnych sytuacjach, ale ma także negatywne konsekwencje. Niektórzy z nas boją się dać wypłynąć swoim uczuciom z obawy, że mogą nad nami całkowicie zapanować. Często słyszymy: „jeżeli raz zacznę płakać, to boję się, że będę płakać bez końca”.
Niektórzy zamykają się na swoje uczucia, „ponieważ są one zbyt bolesne”. Świadome tłumienie emocji, zwłaszcza negatywnych, to jedna z metod radzenia sobie ze stresem, sposób na wygrywanie negocjacji czy unikanie konfliktów. Ale kiedy tłumienie emocji trwa zbyt długo lub pojawia się zbyt często, prowadzi do zamknięcia się w sobie, wynaturzenia i wywołuje zaburzone reakcje.
Pamiętajmy także, że skrywana emocja trwa dłużej. Dziecko, które powstrzyma się od płaczu, będzie więc subiektywnie słabiej odczuwać smutek. Niestety, choć intensywność smutku słabnie, to jednocześnie wydłuża się czas, w jakim się go czuje. A im emocja trwa dłużej, tym trudniej się od niej uwolnić, zwłaszcza gdy ma się skłonność do rozpamiętywania przeszłości.
Jak okazywać trudne uczucia
Szanuj innych. Jeżeli masz ochotę krzyczeć, to krzycz, jeśli chcesz się śmiać, to śmiej się, ale tak, aby nie przeszkadzać innym. Nie wolno ci przekraczać ustalonych norm społecznych. Jeśli poczujesz złość w teatrze i będziesz chciała ją odreagować, znajdź do tego odpowiednie miejsce. Nie wolno ci także wyrażać emocji w sposób, który rani drugiego człowieka. To ma złe skutki dla obydwu stron.
Nie wstydź się. Jeśli nie okazujesz emocji tylko dlatego, bo boisz się, co pomyślą o tobie inni, natychmiast postaraj się to zmienić. Nie ma sensu narażać swojego zdrowia z powodu bezpodstawnych opinii innych ludzi.
Uważaj na zachowania agresywne. Złość to najtrudniejsza do wyrażenia emocja. Istnieje ryzyko, że podczas jej uwalniania niepostrzeżenie zaczniemy zachowywać się agresywnie. Stwórz swój własny sposób na odreagowanie. Możesz np. uderzać w poduszkę albo rwać gazety na drobne kawałki – to przynosi ulgę.
Zdrowi buntownicy
Jeszcze sto lat temu histeria (dzisiaj nazywa się ją histronią) objawiająca się silną ekspresją uczuć i teatralnością zachowań była bardzo częsta. Obecnie jest to jedno z rzadziej występujących zaburzeń. Jednocześnie jednak znacząco wzrosła liczba różnego rodzaju chorób psychosomatycznych – chorób serca, wrzodów przewodu pokarmowego, cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego. Być może za te zmiany jest odpowiedzialna m.in. skłonność do tłumienia uczuć.
Ludzie, którzy dawniej cierpieliby na histerię, dzisiaj tłumią to, co czują, a to skutkuje rozwijaniem się chorób psychosomatycznych. Potwierdzeniem tej teorii może być fakt, że badania psychologiczne chorych przebywających w szpitalach pokazały, że ci pacjenci, którzy częściej wyrażają niezadowolenie, są trudniejsi, częściej kłócą się z lekarzami itp., zdrowieją szybciej niż ci, którzy grzecznie wykonują wszystkie polecenia i nigdy się nie buntują.
WYBUCH KONTROLOWANY
Psycholodzy twierdzą, że kobiety mają „coraz krótszy lont”. Na ulicach to widać: złość szybciej niż kiedyś wymyka się nam spod kontroli. Gromadzimy frustrację, dusimy gniew, aż nagle wystarczy banalne wydarzenie i puszczają nam hamulce. Tylko co z tym zrobić? Trafiam na zaskakującą usługę: „Pokój furii – rozładuj napięcie skutecznie i bezpiecznie”. Sprawdzę, co się za tym kryje.

Rage room, destroy room, gabinet demolka. Nazwy są różne. Chodzi o to samo. Pomieszczenie, w którym bez ponoszenia konsekwencji możesz niszczyć do woli, wyładowując na zgromadzonych tam przedmiotach złość, wściekłość, agresję, furię. Do utraty tchu.
Jednym wystarcza dziesięć minut, rekordziści demolują godzinę i dłużej. Pytam panią z obsługi w lubelskim rage roomie, czy nie boi się, że klienta poniesie i zniszczy jej recepcję. „Jeszcze się nie zdarzyło – tłumaczy. – Wychodzą za to spokojniejsi niż przed wejściem”.
Moda zaczęła się w Ameryce. Pierwszy anger room powstał w Teksasie w 2012. Interes okazał się sukcesem, więc natychmiast powstały kolejne – w Chicago, Waszyngtonie, Nowym Jorku. Zjawisko dotarło do Polski niedawno, ale i u nas ma coraz więcej zwolenników: Wrocław, Łódź, Warszawa, Lublin.
Zastanawiam się, kto chce zapłacić 100-150 zł za to, żeby bezkarnie rozwalić telewizor, kuchenkę elektryczną albo potłuc 30 talerzy?
Badania terenowe
Tydzień przed moją wizytą w „pokoju furii” obserwuję, ile potencjalnych kandydatek na seans w rage roomie spotkam w ciągu najbliższych dni.
Poniedziałek: W drodze do pracy widzę, jak przed światłami jakiś samochód wyprzedza inny, zmuszając kierowcę SUV-a do hamowania. Wybiega z niego blondynka w eleganckiej sukience: „Ch… złamany! Nie masz mózgu?! Kto daje debilom prawo jazdy?!” Kopie w oponę.
Wtorek: Stacja metra. Kobieta w średnim wieku, typ menedżera, okulary od Gucciego. Kontroler prosi ją o bilet, którego ona nie ma. „Niech się pan odp…! Nie będę się tłumaczyć! To pan niech lepiej uważa!” Rzuca torbą z zakupami o ziemię.
Środa: Kolejka przy kasie w spożywczym. Obsługiwanej kobiecie terminal kolejny raz odrzuca transakcję. Stojąca za nią klientka ostentacyjnie przewraca oczami: „No, ile tu mamy tkwić? Trzeba zarobić, żeby kupować!”. Terminal właśnie przyjął transakcję. „Do psychiatryka, jak się nad nerwami nie panuje!” – rewanżuje się bezpardonowo właścicielka karty.
O własnych wpadkach nie wspomnę.
Co się dzieje? Złość kipi ze wszystkich stron. Nie pamiętam, żebym kilka lat temu widziała na ulicach tyle niepanujących nad emocjami kobiet. Jak sportowy wóz, w trzy sekundy, rozpędzamy się do setki. Tylko że na mecie jest nam głupio – czy to naprawdę byłam ja? Wybuchamy wobec obcych, ale i bliskich.
Profesor Phyllis Chesler, amerykańska psycholożka zajmująca się zjawiskiem kobiecej agresji, potwierdza moje intuicje. Jej badania dowodzą, że w ciągu ostatnich 15 lat kobiety stały się w zauważalny sposób bardziej wybuchowe. Dużo częściej niż kiedyś używamy przekleństw i chętniej pierwsze sięgamy po pogróżki. Szybciej podnosimy też głos w dyskusjach. Bywamy zacięte, mściwe, agresywne.
Kiedyś takie zachowania uważano za typowo męskie. Wprawdzie wciąż mamy skłonność, żeby dłużej od mężczyzn dusić złość i udawać, że wszystko jest w porządku, ale kiedy już tama puści, stajemy się nieobliczalne.
Za, a nawet przeciw
Psycholodzy mają na temat „pokojów furii” różne opinie. Wojciech Eichelberger uważa, że to dobry pomysł. Jego zdaniem takie przeżycie może pomóc wielu ludziom uwolnić agresywne uczucia w sposób nieszkodliwy dla innych. Odreagowując symbolicznie frustrację czy inne negatywne stany, będziemy mniej skorzy do wyładowywania ich na przypadkowych osobach, współmałżonku, dzieciach.
Z kolei dla ludzi, którzy w ogóle mają problem z wyrażaniem emocji, taki eksperyment może być uwalniający – w myśl starego powiedzenia psychoterapeutów „albo ekspresja, albo depresja”. Podobny seans może też dodać pewności siebie tym, którzy nie umieją stawiać granic czy używać siły we własnej obronie. Zgodnie z takim myśleniem pojawiły się już rmy, które tworzą namiastki „pokojów furii” dla pracowników szczególnie narażonych na stres.
Nie tłucze się w nich talerzy, ale można skopać worek treningowy albo walić rakietą tenisową w poduszki. Jedna z japońskich rm poszła dalej, zdecydowała się na umieszczenie na obiektach do bicia wizerunków członków zarządu.
Są jednak głosy, że skutki doświadczeń, które oferują „pokoje furii”, są krótkoterminowe. Badania dowodzą, że jednorazowe intensywne rozładowanie gniewu nie prowadzi do trwałego obniżenia tendencji agresywnych, jeśli ktoś miał z tym wcześniej problem. Seans gniewu może więc być jednorazowym wentylem bezpieczeństwa dla kogoś, kto z powodu nadmiaru napięcia jest bliski eksplozji, ale nie nauczy nas panowania nad emocjami.
Profesor psychologii Lucyna Golińska, autorka książki „Złość”, zwraca uwagę na pułapkę, w jaką mogą wpaść ludzie, którzy zasmakują w wybuchach złości: „Wpadając we wściekłość, mamy poczucie władzy. Wszyscy tańczą tak, jak im zagramy. Niektóre osoby szybko się uczą, że mogą w ten sposób sterować innymi, co żadnej ze stron nie wychodzi na dobre”.
Czy doświadczenie w rage roomie może narazić kogoś na pokusę częstszego niż wcześniej ulegania agresywnym impulsom?
Co z tą złością?
Jak będzie w moim przypadku? Czy to doświadczenie pomoże mi kontrolować złość? A może wręcz przeciwnie, zacznę ją wyrażać intensywniej, bo podczas eksperymentu czułam satysfakcję? Co może się zmienić? Jeszcze kilka godzin po „seansie” czuję fizyczne wyczerpanie. Jestem spokojniejsza, wyraźnie nie mam ochoty na mocniejsze bodźce.
Jadę autem wolniej, niżbym mogła, a to do mnie niepodobne. Gdy w radiu słyszę ostrą muzykę, zmieniam na coś łagodnego. Ale kiedy pies sąsiadki ujada dłuższą chwilę na balkonie, jednak nie wytrzymuję. Wychylam się i już mam powiedzieć kilka zasadniczych słów (sytuację przerabiam co wieczór), gdy nagle przypominam sobie siebie z kijem bejsbolowym wgniatającą w ziemię monitor i czuję rozbawienie na myśl, jakie wrażenie zrobiłoby to na właścicielce psa.
Kończy się na tym, że mówię do niej neutralnym tonem „będę wdzięczna, jeśli uda się pani uspokoić pieska”. Czyli jednak działa. Ale już po kilku dniach, gdy córka wraca od koleżanki godzinę później, niż się umówiłyśmy, udając, że nie słyszała, jak dzwoniłam, no cóż, reaguję ostrzej, niżbym chciała. Cud jednak nie nastąpił.

Anna Jasińska

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.