Jak osobowość wpływa na wagę

Sejmowa Anarchia

(…) Prasa o tym pisze, bo to jest śmieszne i robi wrażenie na publiczności, oczywiście raczej o charakterze humorystycznym. Naprawdę nie warto aż tyle uwagi temu poświęcać. Smutne, że mimo wszystko ten człowiek kiedyś spełnił, może mimowolnie, ale jednak, jakąś istotną rolę w naszej historii i jest częścią życiorysu Polaków, zaangażowanych w „Solidarność”. To smutne, że dziś oglądamy jego degrengoladę myślową i moralną.
(…) Wnosząc z ocen, następuje w tej sprawie zwrot w opinii publicznej i rządzący mogą chyba patrzeć na to z nadzieją. Ale do tego stanu, który jest obecnie, nie powinno się w ogóle dopuszczać. Zwolennicy protestu są w tym momencie bardzo zaciekli, bo uważają, że ci protestujący powinni tam nadal trwać, bo to medialnie przynosi efekty antyrządowe. Ale to jest wyraz politycznej hucpy.“
b. premier Jan Olszewski (za: wPolityce.pl, 21 maja 2018)

„Od miesiąca, od kiedy trwa protest w Sejmie, nikt chyba tak nie zaszkodził opiekunom osób niepełnosprawnych, jak dziś Lech Wałęsa.
Rozmowę z rodzicami zaczął od tego, że trzeba odsunąć PiS od władzy, po czym apelował do protestujących by stworzyli coś w rodzaju nowej „Solidarności”, wezwać górników i inne grupy społeczne, które mają siłę, które pozwolą zrealizować ten cel. Można więc odnieść wrażenie, że były prezydent przyjechał do Sejmu, by wykorzystać protest w realizacji swego politycznego planu. I choć zapewniał, że jest apolityczny, to jednak wszystko co mówił i robił, pokazywało, że jest inaczej. – Wolałbym komunę dzisiaj niż tych ludzi. Komuna nas mordowała, ale nie niszczyła ducha – perorował były prezydent.“
A.Szułdrzyński, (“Rzeczpospolita”, 20 maja 2018)

Sejmowa Anarchia

Anatomia upadku legendy Lecha Wałęsy to temat na obszerną, socjologiczno-historyczną rozprawę, która kiedyś wstrząśnie oficjalnym, lansowanym przez post-PRL’owskich, ‘liberalnych demokratów’ obrazem upadku komunizmu w PRL. Napisze ją zapewne ktoś, kto wykaże – zgodnie z doskonale ukształtowaną już szkołą negatywnej krytyki historii Polski – polską naiwność, małość i głupotę (z obowiązkowymi aluzjami do endemicznego polskiego antysemityzmu).
Wizyta Lecha Wałęsy u protestujących w Sejmie, wpisuje się doskonale w coraz bardziej kabaretowy nastrój działań opozycji. Jeżeli ktokolwiek angażuje dziś Wałęsę, jako “symbol” do walki politycznej, naraża się na kompletną kompromitację. Ofiarą tej opozycyjnej hucpy padają ludzie, których desperacja powinna wywoływać kompletnie odmienne reakcje polityków. Jak to spuentował doskonale poseł Kukiz15, Jakubiak, do przedłużającego się protestu parunastu matek/opiekunów osób niepełnosprawnych podczepiają się “wszelkie łajzy”.
Temat szalenie ważny społecznie – jak pomóc ogromnej rzeszy ludzi niepełnosprawnych w sposób, który umożliwi im efektywne korzystanie z programów pomocy społecznej, bez poczucia utraty osobistej godności, winien być traktowany przez polityków priorytetowo. Rząd PMM temat podniósł i coś w ich sytuacji poprawił. Najwyraźniej jednak sam protest w obecnej formie nikomu nie przeszkadza. Jest rzeczą oczywistą, iż sam premier ma inne obowiązki, a obecność Pana Prezydenta była ‚pod publiczkę’, bo akurat tu Głowa Państwa nie ma żadnych kompetencji. Po tylu tygodniach ‚okupacji’ nie można oprzeć się wrażeniu, iż PiSu bajzel w Sejmie nie razi. Stratedzy od PR najwyraźniej doszli do wniosku, iż sposób komunikacji ze społeczeństwem, jaki coraz częściej uprawiają protestujący, czyni z nich w odbiorze obserwujących, także rzeszy niepełnosprawnych, agresywny margines żądający “bezczelnie, czystej gotówki”. Wezwania do walki wyborczej z PiSem, czy to ze strony opiekunki, czy zwłaszcza Wałęsy, czyni z protestu kolejny spektakl bezradnej opozycji.
Nie będę sam zachowania byłego prezydenta oceniał, robią to zawodowi dziennikarze, ale po ludzku przykro mi, kiedy osoba zapisana w historii mojej Ojczyzny okazuje się kimś tak beznadziejnie, tak prymitywnie samolubnym.

Doug Ford – kandydat najmniejszego ryzyka!

Do ontaryjskich wyborów pozostały dwa tygodnie. Kandydaci i kandydatki pukają do drzwi ‘suwerena’ i wbijają kolorowe znaki w każdy dostępny trawnik. W sieci natomiast pojawił się gdzieś taki mem, cytowany powyżej, który doskonale oddaje nastawienie większości wyborców naszej, niegdyś bogatej, prowincji.
Konserwatyści nie lansują specjalnie żadnego radykalnego programu, powtarzają jedynie, iż liberalna ekipa Kathryn Wynne MUSI odejść. I to najwyraźniej wystarcza, na co wskazują sondaże. Nie ma znaczenia, co obiecuje zdesperowana Pani Premier Wynne, argument o najmniejszym stopniu ryzyka, wzmocniony rzutem oka na najnowszy rachunek za elektryczność lub wodę (o bezynie nie wspominając), zdaje się skutecznie trafiać do elektoratu.

Jak poradzą sobie polonijni kandydaci? Pani Natalia Kusendova w Mississauga Centre oraz Pani Kinga Surma w Etobicoke Centre idą w szeregach Forda, licząc oczywiście na życzliwe wsparcie własnej społeczności. Dobrze byłoby mieć ‘swoje’ posłanki w rządowych ławach na Queen’s Park. Na uwagę zasługuje też los Piotra Milczyna, liberalnego posła z zachodniego Etobicoke, który jeszcze jako radny, przez lata dał się poznać jako przyjaciel polskich inicjatyw i projektów. Życzmy im powodzenia! Przede wszystkim zaś – głosujmy!

WMW

Polecamy na weekend – 25/27.05.2018

Carasauga 25 – 27 maja

Festiwal „Carassauga 2018” odbędzie się w dniach 25 – 27 maja 2018 roku.
W bieżącym roku zaprezentują się pawilony narodowe, Afryki (Botswana, Namibia, Wyspy Zielonego Przylądka, DR Kongo), Brazylii, Kanady, Chin, Kolumbii, Chorwacji, Cypru, Ekwadoru, Egiptu, Grecji, Hawajów, Indii, Indonezji, Iraku, Irlandii, Jamajki, Korei, Kirgizji, Libanu, Macedonii, Meksyku, Nepalu, Pakistanu, Peru, Filipin, Polski, Portugalii, Serbii, Trynidadu i Tobago, Turcji, Ukrainy i Wietnamu.
Polski pawilon tradycyjnie odwiedzić można będzie w Mississauga Valley Comunity Centre przy 1275 Mississauga Valley Blvd. (przy skrzyżowaniu z Central Parkway). patrz str. 28
Większość pawilonów mieścić się będzie w hali Hershay Centre, ale także w dziewięciu innych lokacjach (szczegóły na stronie Festiwalu – www.carassauga.com) – na tej stronie można także nabyć tzw. paszporty Carasssaugi, które są zarazem biletami wstępu, bezpłatnym biletem na specjalne autobusy Carassaugi krążące między pawilonami (co ok. 30 minut) oraz na autobusy komunikacji miejskiej i kompendium informacji o samym festiwalu.
Ceremonia otwarcia odbędzie się w piątek wieczorem o godz. 19.30 w Hershey Centre. Zaprezentują się wszystkie pawilony, odbędą się występy muzyczne i nie zabraknie przemówień i zachęt od polityków 🙂
Dzieci do lat 12 mają wstęp wolny. Paszport będący wejściówką kosztuje $10.00 w przedsprzedaży i $12.00 przy wejściu.

Trapdoor Fest 2018

TRAPDOOR FEST 2018 to całkowicie samodzielny festiwal muzyczny z udziałem najlepszych zespołów lokalnych, indie, punkowych, psych i rockowych w Toronto, a także niesamowitych zespołów spoza miasta! W weekend w dniach 25-27 maja z pokazami w Cinecycle, The Monarch Tavern i Faith
Festiwal dla odbiorców w każdym wieku!
Bilety weekendowe:
https://ticketbud.com/events/31c77136-3946-11e8-b59b-577d2e84aec8
25 maja: Trapdoor Fest Night 1 @ Cinecycle  • 26 maja: Trapdoor Fest Matinee 1 @ The Monarch Tavern W • Trapdoor Fest Night 2 @ Faith   • 27 maja: Trapdoor Fest Matinee 2 @ The Monarch Tavern W  • Trapdoor Fest Night 3 @ Faith
25-27 maja 2018 r • 20:00 – 23:00

Lift Cannabis Expo

Lift Expo to setka wystawców z całego świata, renomowanych prelegentów oraz globalnych liderów branży. Targi są największą i najbardziej prestiżową imprezą w Kanadzie dla konsumentów konopi indyjskich, profesjonalistów z branży, inwestorów i mediów.
Metro Toronto Convention Centre • 255 Front St W • Piątek, 25 maja 2018 r • 10:00-18:00 • Sobota, 26 maja 2018 r • 10:00-18:00 • Niedziela, 27 maja 2018 r • 10:00-18:00

Drzwi Otwarte Toronto 2018

Weekendowe obchody święta architektury obejmują możliwość obejrzenia wewnątrz ponad 100 budynków o znaczeniu architektonicznym, historycznym, kulturowym i społecznym w całym mieście, a także serii odczytów, pieszych wycieczek po mieście i wielu innych atrakcji.
Szczegóły są już dostępne na stronie:
toronto.ca/doorsopen.
Wiele lokacji
Sobota, 26 maja 2018 r • 10:00-17:00
Niedziela, 27 maja 2018 r • 10:00-17:00

2018 Canadian National Barista Championships

Specjaliści od kawy, entuzjaści i nowicjusze są zaproszeni do uczestnictwa w Mistrzostwach Kanady dla Baristów, które odbywają się w ramach Festiwalu Kawy Beanstock 26 i 27 maja. Tegoroczna edycja odbędzie się w Harbourfront Center w centrum Toronto i obejmie pokazy najlep- szych baristów w kraju. Każdy zawodnik będzie walczył o tytuł najlepszego baristy w Kanadzie i szansę reprezentowania Kanady na Mistrzostwach Świata Baristów, które odbędą się w czerwcu w Amsterdamie. W dwudniowych konkursach i festiwalach będzie można napić się kawy i kanadyjskich specjałów, wysłuchać palaczy kawy, dystrybutorów sprzętu do espresso i obejrzeć demonstracje.
Centrum Harbourfront • 235 Queens Quay West • Sobota, 26 maja 2018 r. • 9:00 – 19:00 • Niedziela, 27 maja 2018 r. • 13:00 – 18:00

Niedzielny targ w Distillery District

Wędliny, ekologiczne przetwory, świeże kwiaty, rękodzieło rzemieślnicze od szpilek ze szkliwem, przez skórzane, po drewniane kolczyki, gotowe do spożycia przysmaki i ręcznie robione czekoladki dla smakoszy – to tylko niektóre z przyjemności oferowanych przez wystawców. Wszystkie produkty są wykonane w odległości do 100 mil od Distillery District!
55 Mill Street • niedziela, 27 maja 2018 r. 12:00 – 17:00

Targi Kensington Market Art 2018

Weź udział w oficjalnym otwarciu targów Kensington Market Art – sezon 2018! Wydarzenie uświetni nasze 2018 Targi Sztuki Targowej Kensington #ArtCar zaprojektowane przez Kirsten McCrea, przy wsparciu Zipcara!
Kensington Market • 27 maja 2018 r. • od 13:00 • Wstęp: BEZPŁATNY
także 24 czerwca, 29 lipca, 26 sierpnia, 30 września i 28 października

74 Rocznica Bitwy o Monte Cassino

O Monte Cassino po latach nucenia, cała Polska głośno śpiewała. O Monte Cassino śpiewał cały zielony Park im. I. Paderewskiego w niedzielę 20 maja 2018.
Obchody 74 rocznicy zwycięskiej Bitwy o Monte Cassino, zorganizowane zostały przez Placówkę 114 Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i Organizację Weteranów 2 Korpusu 8 Armii Brytyjskiej.
Pośród flag i sztandarów, wieńców, kwiatów i błyszczącego złota orkiestry „Polonia Bras Band”, w południe aleją dębów katyńskich przeszedł pochód, by w końcu zatrzymać się przed rzędami kszeseł, gdzie miejsca zajęli zgromadzeni uczestnicy. W pochodzie szły organizacje weterańskie i polonijne, reprezentacje wojsk polskich i kanadyjskich, panie w błękitnych pelerynach z Korpusu Pomocniczego Pań przy Pl. 114 SWAP, w biało-czerwonych szalach Fundusz Dziedzictwa Polek w Kanadzie i w zielonych chustach Koło Pań „Nadzieja”.

Przeglądu sztandarów dokonał attache obrony RP w Kanadzie komandor Krzysztof Książek. Odegrane zostały hymny narodowe Kanady i Polski. Minutą ciszy uczczono żołnierzy poległych na wszystkich frontach świata. Apel poległych, przy dźwięku werbla, odczytał druh Andrzej Kawka. „Last Post” na trąbce odegrał Andrzej Pękul.
Uroczystość prowadził komendant Placówki 114 SWAP Krzysztof Tomczak. Po powitaniu zebranych, komendant przedstawil rys historyczny Bitwy o Monte Cassino. Powstały na miejscu bitwy polski cmentarz wojskowy jest jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Chyląc głowę poprosił o powstanie żyjących jeszcze uczestników – bohaterów tej bitwy, która zmieniła losy wojny na półwyspie Apenińskim.

Przywitani gorącymi oklaskami, powstali: Stefan Podsiadło, Bolesław Chamot i Kawaler Orderu Krzyża Virtuti Militari Zbigniew Gondek. Następnie przedstawieni zostali goście oficjalni, prezesi licznych organizacji, wojskowi i media polonijne.

Pierwszy przemawiał prezes organizacji 2 Korpusu 8 Armii Stefan Podsiadło, współorganizator uroczystości. Na wstępie wyraził wdzięczność Placówce 114 SWAP za to, że żolnierze najbardziej zażartej bitwy Polaków w dziejach II wojny światowej mogą obchodzić swoją rocznicę w tym przepięknym parku, pełnym drzew i zieleni z przepływającym małym strumykiem. Wzruszony, wspominał czas walki, w której żołnierze 2 korpusu, pod wodzą gen. Władysława Andersa, dla którego mentorem był marszałek Józef Pilsudski, byli wyrazicielami dążeń i myśli powrotu do Polski. Wspominał natarcia na górę klasztorną i zwycięstwo 18 maja 1944 r. Z dumą wymienił, obok swojego, nazwiska pozostałych dwóch kolegów, obecnych w tym dniu, jako ostatnich, żyjących w Kanadzie świadków tej bitwy. Jej słuszność została doceniona dopiero kilkadziesiąt lat później. Pełnym emocji głosem odśpiewał pieśń „Czerwone Maki”. Pieśń ta była śpiewana jeszcze wiele razy tego popołudnia. Jej legendarny twórca Feliks Konarski i fragmenty zawartych w niej słów były przytaczane w następnych wystąpieniach.
Z kolejnymi przemówieniami wystapili komandor Krzysztof Książek, konsul generalny Krzysztof Grzelczyk, przewodnicząca Rady Polonii Świata Teresa Berezowska, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Władysław Lizoń, prezes Okręgu Toronto KPK Juliusz Kirejczyk, mjr Lucjan Grela i byly poseł federalny Ted Opitz.
Niespodzianką po przemówieniach było odtworzenie życzeń prezydenta RP Andrzeja Dudy, nagranych specjalnie na tę uroczystość, podczas jego ostatniej wizyty w Chicago.

Mszę Św. odprawił o. Jacek Cydzik. Celebracji towarzyszyła muzyka i śpiew zespółu „Impuls”.
Następnie pod pomnikiem Bohaterów Bitwy o Monte Cassino zostały złożone wieńce i kwiaty m.in. od: Rządu RP, Placówki 621 Royal Canadian Legion im. Władysława Andersa, Placówki 114 SWAP, Funduszu Dziedzictwa Polek, Związku Narodowego Polskiego Gm.1, Okręgu Niagara KPK, Związku Polaków w Kanadzie, Polonia-Canadian Institute for Historical Studies, Koła Pań “Nadzieja”.
Zrobiono kilka pamiątkowych zdjęć i zaproszeni goście udali się na obiad do sali hetmańskiej.
Zaproszony na tę uroczystość przez Pl. 114 SWAP zespół “Lustro” z Polski zaprezentował patriotyczne pieśni i utwory. Do tańca grał zespół „Impuls”.
Uroczystość przebiegała w atmosferze wspomnień i wielu serdecznych życzeń w parku, który z roku na rok wzbogaca swój wystroj i wiernie służy całej Polonii.

Krystyna Sroczyńska,
Komisja Informacji KPK OT
foto: KPK

Nie tak szybko z tabletką!

Wyglądają jak leki, a nimi nie są, to znaczy – nie leczą. Mogą mieć za to – tak jak leki – działania niepożądane, których na dodatek nie ma gdzie raportować. Mowa o ulubionych przez Polaków suplementach diety.

Z ubiegłorocznych badań wynika, że w naszym kraju aż 72 proc. osób przyjmuje suplementy diety.
– Polska jest krajem, który generalnie charakteryzuje się dużym zużyciem leków, ale to co obserwujemy w ciągu ostatnich lat w przypadku suplementów diety, to niezwykła dynamika rynku – ocenia prof. Przemysław Kardas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Reklama jest dźwignią handlu i przykład wzrostu sprzedaży suplementów diety oraz wydatków ich producentów na reklamę potwierdzają tę tezę. Analizy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wskazują, że w ciągu 20 lat udział reklam produktów prozdrowotnych wzrósł z 7 proc. w 1997 r. do blisko 25 proc. w 2015 roku. Z kolei raport ” Co łykają Polacy? Rynek Suplementów Diety. Bezpieczeństwo, trendy, regulacje” opracowany przez Aliant Consulting Group. sugerował, że sprzedaż suplementów diety w naszym kraju w 2017 r. przekroczy 4 mld zł.

Czy cellulit wodny da się wyleczyć tabletką?
Raport podawał, że najlepiej sprzedają się suplementy zawierające magnez – stanowią 26 proc. rynku tych produktów. Na kolejnych miejscach są:
• tzw. immunostymulatory (mające wzmacniać odporność) – 22 proc. rynku,
• probiotyki – 20 proc.,
• produkty wzmacniające organizm – 16 proc.
• witaminy i minerały dla dorosłych – 16 proc.

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi ubolewają, że „producenci prześcigają się w oferowaniu suplementów na każdą dolegliwość ciała i duszy, i nie wahają się przy tym oferować środków na choroby nieistniejące”.

Przykład? Cellulit wodny, który ostatnio pojawia się często w reklamach. Choroby takiej w międzynarodowej klasyfikacji chorób próżno szukać (choć jest „cellulitis”, ale to po polsku zapalenie tkanki łącznej wywołane przez patogeny, którego leczenie polega na podawaniu antybiotyków).
Na tzw. cellulit wodny można kupić tablet-ki. Jeden z producentów reklamuje swój produkt jako „skutecznie rozbijające komórki tłuszczowe zgromadzone pod skórą”, co dać ma efekt „ograniczenia cellulitu o 85 proc.”. Tabletki są oczywiście „naturalne” i nie mają skutków ubocznych.

Wygląda na to, że odbiorcy reklam dają się nabierać. Prof. Kardas wskazuje, zgodnie ze wstępnymi wnioskami z badań przeprowadzonych w Zakładzie Medycy Rodzinnej UM w Łodzi aż 30 proc. ankietowanych nie potrafiło powiedzieć, czy suplementy są bezpieczne, a ponad 50 proc. uważało, że są bez- pieczne.

Co ciekawe, co dziesiąty badany zgłaszał występowanie działań niepożądanych, przede wszystkim ze strony przewodu pokarmowego i zaburzenia stanu psychicznego.
Wracając do cellulitu wodnego – jeśli ktoś „puchnie”, czyli ma obrzęki, powinien zgłosić się do lekarza. Taki objaw może zwiastować groźne choroby, których leczenie nie polega na podawaniu suplementów.

Suplementy diety mogą mieć działania uboczne
Tymczasem także suplementy diety mogą mieć działania uboczne. Popularny magnez może powodować biegunki.
Mogą też wchodzić w interakcje z lekami (a zatem nasilać, osłabiać lub neutralizować działanie leków oraz wywoływać działania niepożądane). Prof. Kardas podaje przykłady takich naturalnych substancji będących składnikami suplementów: miłorząb japoński, kozłek lekarski, dziurawiec czy wapń.

Niewielu rodziców zdaje sobie też sprawę z tego, że popularny tran powoduje wzrost ryzyka krwawień podczas zabiegów operacyjnych.
– Z całą pewnością istnieje podejrzenie istnienia działań niepożądanych w związku ze stosowaniem suplementów – podkreśla prof. Kardas.
Przy czym suplementy nie podlegają takim regulacjom jak leki (wieloletni proces rejestracji, podczas którego sprawdzane są w restrykcyjnych badaniach zarówno bezpieczeń- stwo, jak i skuteczność).
W przeciwieństwie do leków, nie ma procedury zgłaszania i analizy działań niepożądanych suplementów.

Jak zaznaczają naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, na domiar złego wiele wskazuje na to, że niektóre suplementy diety mogą nawet szkodzić. „Raport Naczelnej Izby Kontroli przytacza wyniki badań, wskazujących na obecność substancji szkodliwych, a nawet bakterii chorobotwórczych w niektórych z nich. Niestety, przepisy prawa nie stwarzają użytkownikom możliwości zgłaszania odpowiednim organom państwa przypadków działań niepożądanych suplemen- tów” – czytamy na stronie Uniwersytetu.

Czy suplementy diety są skuteczne?
Uczciwa odpowiedź brzmi, że w odniesieniu do wielu z nich – nie wiadomo. Naukowcy z Mayo Clinic przeprowadzili niedaw- no analizę skuteczności popularnych sposobów na uniknięcie przeziębienia. Okazało się na przykład, że jeśli chodzi o popularną jeżówkę (echinacea), dowody są sprzeczne. Bez- sprzeczne jest natomiast to, że jeżówka wchodzi w interakcje z niektórymi lekami i nie powinny jej przyjmować osoby z zaburzeniami odporności.
Podobnie sprzeczne dowody zebrano w sprawie cynku. Jednocześnie przybywa dowodów na to, że nadmiar cynku sprzyja rozwojowi nowotworów.

Kiedy suplementy diety?
Choć dostępne bez recepty, lepiej ich nie przyjmować bez konsultacji z lekarzem. Zdro- wej osobie wszystkich potrzebnych składników, także tych wzmacniających odporność, dostarczy prawidłowa i zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna.
– Uzupełnianie diety suplementami powinno odbywać się tylko pod nadzorem lekarza, w sytuacji, gdy stwierdzi u danej osoby niedobory konkretnych witamin czy mikroelementów – podkreśla pediatra i immunolog dr Paweł Grzesiowski.

Będzie zmiana prawa?
W tym tygodniu odbyło się w Ministerstwie Zdrowia spotkanie na temat suplementów diety. To właśnie podczas niego zostały przedstawione wnioski z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Wiceminister zdrowia Marcin Czech poinformował, że MZ planuje działania, których celem miałoby być zwiększenie bezpieczeństwa stosowania suplementów i zmniej- szenie zjawiska nadmiernego, nieuzasadnionego ich przyjmowania. Resort zastanawia się m.in. nad sposobem raportowania działań niepożądanych, uporządkowaniem rynku reklam i opłatami za wprowadzenie suplementów na rynek. – Mamy taki pomysł, żeby badać suplementy – dodał.

Justyna Wojteczek/PAP

Naucz się rozpoznawać czerniaka

Ten groźny nowotwór skóry, odpowiednio wcześnie wykryty, jest wyleczalny w ponad 90 proc. przypadków. Poznaj pięć typowych cech czerniaka, dzięki którym odróżnisz go od zwykłych znamion.

Choć czerniak stanowi jedynie 6 proc. wszystkich odnotowywanych co roku w Polsce nowych zachorowań na złośliwe nowotwory skóry, to jednak należy on do najbardziej agresywnych i zabójczych − odpowiada za około 80 proc. zgonów spowodowanych nowotworami skóry.

W związku z tym faktem, jak też obserwowanym od wielu lat dynamicznym wzrostem liczby zachorowań na czerniaki, polscy onkolodzy biją na alarm, podkreślając, że znacznej części spowodowanych tym przedwczesnych śmierci dałoby się uniknąć.

 

Jak uchronić się przed czerniakiem?

Eksperci zalecają w związku z tym stosowanie kilku prostych zasad profilaktyki:

• Unikaj przebywania na bardzo intensywnym słońcu, szczególnie w godzinach 11.00-16.00

• Kiedy już eksponujesz się na działanie słońca, chroń skórę przed oparzeniami, spowodowanymi promieniowaniem ultrafioletowym: stosując kremy z filtrami UVA oraz UVB, nosząc okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy i ubrania zakrywające inne części ciała

• Nie opalaj się w solarium!

• Regularnie, najlepiej raz w miesiącu oglądaj swoją skórę, sprawdzając czy nie pojawiły się na niej nowe znamiona lub też czy dotychczasowe się nie zmieniły − jeśli zauważysz coś podejrzanego niezwłocznie udaj się na konsultację do specjalisty: dermatologa lub do chirurga-onkologa.

Szybkość naszej reakcji ma ogromne znaczenie, bo czerniak rozpoznany na wczesnym etapie rozwoju jest dość łatwy do wyleczenia − za sprawą prostego zabiegu chirurgicznego (wycięcie zmiany wraz okoliczną tkanką). Szanse na wyleczenie wcześnie rozpoznanego czerniaka szacuje się dziś nawet na 97 proc. Dlatego warto dowiedzieć się jak każdy z nas może rozpoznać ten nowotwór.

Czujność onkologiczna ratuje życie

Czerniak, który początkowo pojawia się na powierzchni skóry, z czasem wrasta w jej głąb na ponad 1 milimetr i wychodzi poza obręb skóry właściwej, do naczyń krwionośnych. Następnie za ich pośrednictwem, w bardzo krótkim czasie (nawet do 3 miesięcy) dociera do całego organizmu. Agresywny wzrost czerniaka, możliwość tworzenia wczesnych i licznych przerzutów, bardzo utrudniają jego leczenie w zaawansowanych stadiach rozwoju. 

Po czym go rozpoznasz: czerniakowe abecadło

Eksperci z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej oraz innych instytucji związanych z projektem „Akademia Czerniaka” (mającym na celu m.in. upowszechnianie wiedzy o tym nowotworze) podpowiadają, że czerniaki mają kilka charakterystycznych cech, które mogą pomóc każdemu w ich rozpoznaniu.

Na co zatem należy zwrócić szczególną uwagę i co odróżnia czerniaki od zwykłych znamion, narośli czy pieprzyków?

• A: czerniaki są asymetryczne

• B: ich brzegi są poszarpane, nierówne

• C: mają najczęściej czerwono-czarne, niejednolite barwy, im więcej barw tym większe ryzyko raka

• D: są duże, zwykle powyżej 6 milimetrów

• E: ewoluują, to znaczy, że w znamieniu można zaobserwować postępujące zmiany. 

Czerniak jest dziewiątym pod względem częstości występowania nowotworem w Europie. Szacuje się, że jeden na 100 mieszkańców Europy zachoruje na czerniaka w jakimś momencie swojego życia. W Polsce liczba zachorowań na czerniaka podwaja się co 10 lat. 

Sprawdź czy jesteś w grupie ryzyka 

Na koniec warto dodać, kto jest szczególnie narażony na zachorowanie i w związku z tym powinien też szczególnie poważnie potraktować wspomniane wyżej zasady profilaktyki „antyczerniakowej”.

W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się m.in.:

• Osoby z jasną karnacją, włosami rudymi albo blond

• Osoby z licznymi piegami, znamionami barwnikowymi na skórze

• Osoby, które doznawały w przeszłości oparzeń słonecznych, szczególnie przed 15. rokiem życia

• Osoby, które słabo tolerują słońce i opalają się z dużym trudem lub wcale

• Osoby korzystające z solarium

• Osoby z rodzin, w których występowały przypadki czerniaka.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Akademii Czerniaka.

Wiktor Szczepaniak/PAP

Źródła:Materiały informacyjne „Akademii Czerniaka”, sekcji naukowej Polskiego Towarzyst-wa Chirurgii Onkologicznej; materiały informacyjne kampanii edukacyjnej „Znamię! Znam je?”, towarzyszącej VII edycji Tygodnia Świadomości Czerniaka.  

Informator kulturalny pod redakcją Krzysztofa Jasińskiego

New Found Glory  

Pop punkowa formacja New Found Glory  pochodzi z Florydy w Stanach Zjednoczonych, choć muzycy bardziej identyfikują się ze stanem Kalifornia. Grupa powstała w 1997 roku.

Założycielami są: wokalista – Jordan Pundik, gitarzyści – Chad Gilbert i Steve Klein, basista Ian Grushka oraz perkusista Joe Moreno. Po kilku występach nastąpiła zmiana perkusisty, którego zastąpił Cyrus Bolooki. Od tamtego czasu skład zespołu pozostał niezmieniony. W muzyce New Found Glory słychać wpływy punkowych kapel takich jak Green Day czy NOFX oraz mocniejszych brzmień z pogranicza Hatebreed i Madball. Sami określają swo-ją muzykę jako Easy Core.

26 maja – The Phoenix Concert Theatre.

 

Post Malone 

 Amerykański raper, producent muzyczny oraz autor tekstów. Największą sławę przyniósł mu singiel „Rockstar”, który przez kilka tygodni zajmował pierwsze miejsce na amerykańskich listach przebojów.

27 maja – Echo Beach.

 

 

Khalid 

Zwycięzca  nagrody MTV VMA w kategorii „Best New Artist”, popularność zdobył dzięki singlowi „Location”. Utwór zdobył ponad 700 milionów odtworzeń, sprawiając że Khalid stał się najpopularniejszym artystą na Spotify na cztery kolejne dni. Drugi singiel, „Young, Dumb & Broke” powtórzył ten sukces, zdobywając ponad 200 milionów odtworzeń i 67 milionów odsłon na YouTube w niecałe dwa miesiące od daty premiery.

Artysta swój pierwszy singiel („Location”) wydał jeszcze przed ukończeniem liceum. Ogromny i szybki sukces zaprowadził go do podpisania kontraktu z jedną z największych amerykańskich wytwórni, Columbia Records. Debiutanckim albumem, „American Teen”, zachwyciły się popularne media, takie jak New York Times, TIME, Billboard czy NYLON.

Khalid pojawił się m.in. w „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon”, „The Ellen DeGeneres Show” i „The Late Late Show With James Corden”, a także na tegorocznej edycji SXSW, gdzie zdobył nagrodę „Woodie To Watch” MTV. Dodatkowo, po ogłoszeniu pierwszej trasy koncertowej artysta wyprzedał wszystkie koncerty, jeszcze przed pojawieniem się debiutanckiego albumu. Obecnie muzyk może pochwalić się ponad bilionem odtworzeń na całym świecie. Jest jednym z dwóch nastolatków, którym udało się trafić do pierwszej dziesiątki zestawienia Billboard w ciągu ostatniego roku. Na koncie ma również kilka nominacji do prestiżowych nagród (m.in. BET – „Best New Artist” czy Teen Choice Award – najlepszy utwór R&B/Hip Hop). Singiel „Location” pokrył się w USA podwójną platyną, a debiutancki album złotem w USA i Kanadzie.

31 maja – Echo Beach.

 

Luke Bryan

Ma 40 lat, a jego pełne nazwisko brzmi Thomas Luther Bryan. Muzyk ma na koncie 5 płyt długogrających. Karierę rozpoczął w 2006 roku, a jego ostatni album „Kill the Lights” ukazał się w roku 2015. Luke Bryan to obecnie czołówka sceny country. W 2016 roku piosenkarz nagrodzony został statuetką Top Country Artist Billboard Music Awards. Zdobył też m.in. nominację People’s Choice Awards w kategorii Favorite Male Country Artist.

31 maja – Rogers Centre.

 

Ben Harper 

Niezwykle charyzmatyczny, rewelacyjny muzyk i wokalista, dwukrotny zdobywca nagrody Grammy, znany ze swojego zaangażowania w sprawy społeczne i niespożytej energii na koncertach. Twórczość Harpera mocno zakorzeniona jest w rocku, bluesie i folku. Już w dzieciństwie, dzięki swoim rodzicom, poznał dwa muzyczne światy – z jednej strony Cata Stevensa i Boba Dylana, z drugiej Marvina Gaye’a i Boba Marleya. Później fascynował się zarówno Chuckiem Berry, The Beatles, The Sugarhill Gang, Eltonem Johnem i Jimmym Cliffem. Te wszystkie wpływy słychać na jego płytach, które regularnie wydaje od lat 90-tych i które wielokrotnie pokrywały się złotem, tak jak Fight For Your Mind, Burn To Shine, czy Live At The Apollo.

30 maja – The Mod Club.

 

Teatralno-Filmowe Wieczory Czwartkowe

24 maja 2018

“Nikt mnie nie zna”

Reżyseria: Jan Englert.

Wyjątkowe wydarzenie z okazji 60-lecia Teatru Telewizji i 220. rocznicy urodzin najwybitniejszego polskiego komediopisarza wszechczasów Aleksandra Fredry.

Komedia  w reżyserii Jana Englerta z plejadą wybitnych warszawskich aktorów, a wśród nich: Piotr Adamczyk, Beata Ścibakówna, Wojciech Malajkat, Zbigniew Zamachowski, Janusz Gajos, Grzegorz Małecki, Ewa Konstancja Bułhak.

Zabawne perypetie bohaterów odsłaniają związki tej sztuki z tradycją plebejską: Marek Zięba, obrotny kupiec i nieufny mąż, postanawia sprawdzić wierność i miłość swej żony. 

Arogancka rzeczywistość Hydro

W hallu Szkoły Zarządzania Teda Rogersa, gdzie odbywało się AGM (annual general meeting) Mayo Schmidt, dyrektor generalny Hydro One – i jak mówi Doug Ford – „człowiek o wartości 6 milionów dolarów”, ponieważ zarobił 6,2 miliona dolarów wliczając ostatnie pensje i premie w ciągu roku – przyglądał się różnym hasłom na transparentach protestujących.
AGM było otwarte dla prasy, każdemu reporterowi, jak się okazało, przydzielono opiekuna, który towarzyszył nam na stanowisku rejestracyjnym, a następnie w pokoju, w którym mogliśmy usłyszeć co się dzieje, ale nic nie widzieliśmy, kilku strażników pozostało w pokoju.
W każdym razie, jeśli Hydro One prowadzi swoją działalność tak, jak dopięte organizacyjnie było AGM to Schmidt i inni powinni natychmiast podwoić swoją pensję. To była dobrze naoliwiona maszyna. Spotkanie zakończyło się, wraz z okresem pytań, w 57 minut.
Przewodniczył prezes zarządu David Denison.
Po pierwsze, zostało wybranych 14 członków zarządu, a raczej ponownie wybranych; zostali oni po raz pierwszy wyznaczeni przez rząd Ontario w 2015 r., kiedy Hydro One zostało sprywatyzowane.
Tylko w tym tygodniu okólnik informacyjny dla AGM wspomniał, że dyrektorzy zagłosowali za podwyżką o 25000 dolarów rocznie, podnosząc roczną gratyfikację za pracę w niepełnym wymiarze godzin do 185000 dolarów, a Denisona jako przewodniczącego do 330000 dolarów.
Jakieś pytania od akcjonariuszy na temat wyboru członków zarządu? – zapytał Denison, a następnie odpowiedział sobie – „Nie widzę” – sprawa została zamknięta.
Podobnie wyglądało powołanie czy właściwie ponowne powołanie zewnętrznych audytorów. „Jakieś pytania od akcjonariuszy” w tej sprawie, zapytał Denison, i ponownie: „Nie widzę …”.
To samo w sprawie głosowania w sprawie „Say on Pay” dotyczącego rekompensat dla pracowników wykonawczych.
Denison następnie orzekł, że zarząd uważa, że ​​wynagrodzenie wypłacone Schmidtowi i innym jest „odpowiednie” i zapytał, czy akcjonariusze zaakceptowali „podejście zarządu do wynagrodzeń dla kadry kierowniczej”, czy też były pytania.
„Nie widząc” sprzeciwu kontynuował, zauważając, że rząd Ontario, największy akcjonariusz Hydro One, wstrzymał się od głosu. To dlatego, że wcześniej wiosną rada zgodziła się na „przegląd” wynagrodzeń dla dyrektorów i zarządu, a w zamian rząd postanowił wstrzymać się od głosu.
W każdym razie formalna część spotkania trwała 20 minut.
Potem przyszedł okres pytań, w którym Schmidt dokonał tradycyjnego potwierdzenia kontrolowania swojego terytorium i krótko streścił swoją filozofię („Nie boję się ciężkiej pracy”), pochwalił pracowników, którzy z poświęceniem pracują czy to deszcz czy słota i przytoczył kilka zadziwiających liczb, które trzyma w swojej głowie.
Jego jedynym odniesieniem do ceny za swoją głowę – Ford chce, żeby on i zarząd zostali zwolnieni, NDP Andrei Horwath chce odkupić przedsiębiorstwo i je znacjonalizować – była krótka uwaga o „politycznej niepewności w roku wyborczym”.
Brzmiąc podobnie do Kathleen Wynne, określił gratyfikację dla zarządu Hydro One mianem „celów dalekosiężnych”, co oznacza, że ​​płace kierowników takich jak on są powiązane z krótko – i długoterminowymi celami. Jeśli Schmidt i inni nie osiągną swoich różnych celów motywacyjnych, zarabiają tylko pensję.
Potem padły cztery pytania od akcjonariuszy.
Dwa od akcjonariuszy z First Nation. Nie zadawali prawdziwych pytań, ale chwalili Schmidta.
Trzeci zapytał o przykłady, jak Hydro One obniżyło koszty.
Schmidt podał kilka, wliczając w to jak udało mu się zmniejszyć liczbę pojazdów we flocie Hydro o 1000.
Czwarty akcjonariusz również pochwalił Schmidta, a następnie poprosił go, aby skomentował to, że „wiodącym kandydatem” do utworzenia następnego rządu jest ktoś kto „zobowiązał się do rozwiązania zarządu i wyrzucenia CEO. Moje pytanie brzmi: co możesz zrobić i co my możemy zrobić, aby „udaremnić” ten okropny pomysł?
Schmidt wyraził swoją pasję do wywiązania się z tego zadania i powiedział:” naprawdę wierzymy i czujemy, że spokojniejsze głowy zwyciężą „, dodając nieco później, że „nie angażujemy się w politykę z dnia na dzień … działania wokół środowiska politycznego uspokoją się po 7 czerwca.”
Schmidt i Denison przyszli następnie do sali prasowej.
Zapytany, czy skorzysta z obniżki płac lub rezygnacji, Schmidt odpowiedział: Tu nie chodzi o obniżki. Następnie przypomniał blazeńskim pismakom, że są zobowiązani do budowania obrazu wysokowydajnego lidera jakim jest Hydro One i o tym, że Hydro One obniżyło koszty o 31 procent i z powrotem oddało swą moc zdesperowanym ludziom. „Zastanawiałam się, kto w ogóle to zmienił  – czy na pewno Hydro One? – ale potem obaj opuścili spotkanie udając się na zebranie “nowego zarządu”.

Christie Blatchford
National Post

Horwath zabiera liberałom

Pozycja konserwatystów wydaje się być jasna i niezagrożona, ale gdyby nagle zwolennicy Liberałów przerzucili swoje głosy na NDP, wtedy prawica miałaby problem

Na niecały miesiąc przed wyborami badanie opini publicznej przeprowadzone przez Mainstreet Research na bardzo dużej, przeszło dwuipółtysięcznej grupie wyborców w Ontario wskazuje bardzo dobre notowania Andrei Horwath.
Od czasów Boba Rae, po raz pierwszy NDP wyprzedziła Liberałów. Zwiększenie poparcia dla Nowych Demokratów nawet minimalnie nie zachwiało pozycją konserwatystów, którzy – według Mainstreet Research – cieszą się stabilnym poparciem 42,3 procent zdecydowanych wyborców. Na NDP głosować chce 28,4% Ontaryjczyków, zaś na Liberałów 22,1%. Na ostatnim miejscu w tej klasyfikacji znajduje się Partia Zielonych z poparciem 5,4 procent elektoratu. Co ze względu na jednomandatowe okręgi wyborcze nie przekłada się na liczbę miejsc w parlamencie.
– Odnotowujemy bardzo znaczny wzrost wsparcia partii Nowych Demokratów wśród wyborców w ciągu ostatnich kilku tygodni. Dziś widzimy bardzo znaczącą zmianę intencji wyborców w porównaniu do podobnego badania z 30 kwietnia – powiedział prezes i dyrektor generalny Mainstreet Research Quito Maggi – Podczas gdy stopień poparcia jest bardzo niekorzystny dla Liberałów w dużych miastach, to poparcie, a raczej jego brak w małych miasteczkach i na wsi są dla premier Wynne po prostu rozpaczliwe.

Makabryczne szczątki w BC

Morze wyrzuciło czternastą odciętą stopę, znalazł ją spacerowicz na wyspie Gabriola. Wybrał się na przechadzkę plażą Brickyard i dostrzegł stopę wciśniętą między kłody.
Znaleziona stopa miała but – jak twierdzi policja – rodzaju turystycznego. To nic nowego, bo wszystkie odkryte do tej pory na południowym wybrzeżu B.C. kończyny były obute.
Tajemnica nie została rozwiązana od 11 lat. Morze wyrzuciło pierwszą stopę w 2007 roku. Od tego czasu powstało wiele teorii.

Niektórzy spekulują, że to skutki tsunami, dzieło handlarzy ludźmi i ich organami, seryjnego mordercy lub mafii. Byli tacy, którzy twierdzili, iż teoretycznie mogłyby być to szczątki ofiar katastrofy lotniczej lub statku.
Andy Watson rzecznik Coroners Service oświadczył, że we wszystkich poprzednich przypadkach znalezionych stóp została wykluczona wersja mówiąca o zbrodniach na osobach, których kończyny wyrzuciło morze.

Zdaniem naukowców stopy należą do samobójców lub ofiar nieszczęśliwych wypadków np. wciągniętych przez morze. Stopy mogły odłączyć się od reszty ciała na skutek rozkładu. Takie oświadczenie nie wyjaśnia jednak zagadki choć uspokaja atmosferę.

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.