Historia jest nieistotna?

SSAutorki książki, które zamieściły w swojej publikacji sformułowanie „polskie SS” przepraszają. Ambasador Polski w Ottawie otrzymał list w tej sprawie. Nasi dyplomaci wciąż czekają na odpowiedź wydawnictwa.
Po fali publikacji o „polskich obozach koncentracyjnych”, która w ostatnim czasie pojawiała się w mediach na całym świecie, wydawcy poszli o krok dalej.  W jednej z książek historycznych wydanych przez kanadyjskie wydawnictwo „Between the Lines” pojawia się zwrot „Polish SS”. Fragment, w którym mowa jest o „polskim SS” znajduje się na 178 stronie książki, w rozdziale poświęconym historii polskiego kombatanta Maxa Farbera, który przeżył II wojnę światową i wyemigrował do Kanady.
Ambasador RP w Kanadzie Marcin Bosacki wysłał list do szefowej wydawnictwa „Between the Lines” Amandy Crocker protestując przeciwko użyciu w książce „Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada” skandalicznego sformułowania „Polish SS”.
Jednocześnie Marcin Bosacki domaga się wycofania wydania książki zawierającej skandaliczny błąd ze sklepów i bibliotek oraz oczekuje publicznych przeprosin.
– Użycie sformułowania „Polish SS” sugeruje zaangażowanie Polski w niemieckie okrucieństwa, a nie możemy zapominać, że była to przecież niemiecka inwazja, która doprowadziła do okupacji Polski, a Polska była jedynym krajem, który stanął do walki z z nazistowskimi Niemcami od pierwszego do ostatniego dnia tego największego konfliktu zbrojnego w historii. Pomimo porażki poniesionej w 1939 roku, Polska, w przeciwieństwie do wielu innych krajów, odmówiła współpracy z Hitlerem. Polacy utworzyli zbrojny ruch oporu w okupowanej Polsce, a także sformowała armię poza jej granicami, która była czwartą, co do wielkości spośród wszystkich sił zbrojnych aliantów pod koniec wojny – napisał w liście do wydawnictwa ambasador RP w Kanadzie.
W poniedziałek pojawiła się odpowiedź autorek książki. Ratna Omidvar i Dana Wagner przeprosiły i wyraziły ubolewanie. Zapewniły, że błąd zostanie naprawiony, a korekta pojawi się w formie erraty do już istniejących na rynku publikacji. Autorki zapowiedziały też, że informację o błędzie umieszczą w mediach społecznościowych i na stronie wydawnictwa.
„Zdajemy sobie sprawę, że jest to istotny błąd gramatyczny. Nie ma „polskiego SS”. Nie miałyśmy zamiaru sugerować inaczej” – napisały w liście. „Szczerze żałujemy tego błędu” – dodały.
„W książce „Flight and Freedom” naszym zamiarem było pokazanie niezwykłej odporności, odwagi i charakteru emigrantów, którzy przybyli do Kanady, w ciągu historii tego kraju. Żałujemy, że nasz błąd spowodował przesunięcie narracji tych, zmuszonych do opuszczenia swoich domów w poszukiwaniu wolności, i tego sprawił ból innym” – napisały autorki.  Podkreśliły również, że to one są odpowiedzialne za ten błąd, a nie syn kombatanta, który opowiadał historię ojca.
Nasi dyplomaci chcą zobaczyć projekt tej erraty. Czekają też na odpowiedź samego wydawnictwa.
Olga Jabłońska, Pierwszy Sekretarz ambasady RP w Ottawie powiedziała, że Polska będzie domagać się zamieszczenia uzgodnionej wersji erraty i chce mieć wpływ na to, jak będzie ona brzmiała, tak by nie było już przekłamań.
Te dwie panie są autorkami książki pt. „Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada”.
Możecie się je spytać na twitterze o polskie SS.
Ratna Omidvar
@ratnaomi
Exec Dir, @GDXRyerson. Interested in ideas, evidence, trends, & analysis related to immigration & diversity. @citiesmigration @hireimmigrants @onBoardCanada
https://twitter.com/ratnaomi
Dana Wagner
@DanaLynnWagner
Senior researcher at Ryerson University, co-author of Flight and Freedom: Stories of Escape to Canada, co-founder of FactsCan
https://twitter.com/DanaLynnWagner

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.