Głosuj na swoją przyszłość

W poniedziałek, 27 października odbędą się wybory municypalne na terenie prowincji Ontario. To podstawowy stopień prowadzenia polityki i najbardziej zbliżony do wyborcy poziom “władzy”, inaczej najbliższa ciału koszula. To od naszego wyboru zależeć będzie jak zmieniać się będzie w najbliższych latach nasze najbliższe otoczenie, na jakie cele wydawane będą nasze pieniądze, co na tym skorzystamy i czy nie spowoduje to, że zarządają od nas następnych haraczy.
To bardzo ważne wybory, także dla polonijnej społeczności, mamy szansę mieć swoich przedstawicieli w kilku ważnych ciałach decyzyjnych. Najważniejszą funkcją jaką może objąć kandydat o polskich korzeniach, jest eksponowane stanowisko burmistrza Mississaugi.
Ohazelbonnie spuściznę po niezłomnej Hazel McCallion walczy wielu kandydatów, ale tylko trzech liczy się w rozgrywce, a w praktyce walkę o głosy wyborców stoczą Steven Mahoney i Bonnie Crombie. Ostatnio oficjalnie poparta przez ustępującą burmistrz Bonnie Crombie staje przed olbrzymią szansą wygrania tej stawki.
Sama z dumą przyznaje się do polskich korzeni.
– Przede wszystkim, jestem 100-procentową Polką. Moi dziadkowie ze strony mamy pochodzą z miasta Lubaczów, z okolic Krakowa, tam też urodziła się moja mama. W roku 1939 wyemigrowali do Francji. Mój dziadek znalazł zatrudnienie na francuskiej farmie w rejonie, gdzie dziś jest Euro Disneyland. Za chwilę wybuchła wojna. Dziadek zaciągnął się do polskiej dywizji w armii francuskiej. Walczył na froncie francusko-niemieckim. Podczas ofensywy niemieckiej stał się jeńcem wojennym. Miał szczęście, że został ujęty, gdyż jego jednostka poniosła ciężkie straty, wielu żołnieży zginęło. Został umieszczony jako robotnik przymusowy na niemieckiej farmie – mówi Bonnie Crombie.
W wyniku splotu kilku nieprawdopodobnych okoliczności został uwolniony i oswobodzony przez amerykańskiego żołnierza – polonusa z Filadelfii, z którym porozumieli się po polsku.
– Gdy wojna się skończyła, nie było sensu wracać do Polski, w której rządzili komuniści. Moja rodzina pojechała do Kanady. Najpierw osiedlili się na północy, gdzie była praca w kopalniach złota, a później w Toronto – wspomina Bonnie Crombie.
Oboje moi rodzice są Polakami, choć poznali się w Toronto. Mój ojciec pochodzi z polskiej rodziny, osiadłej w Kanadzie od dwóch pokoleń. Moje oryginalnie imię brzmi Bożena, ale na codzień używam wersji angielskiej –  Bonnie. Gdy wyszłam za mojego męża Briana Crombie, brzmienie mojego imienia i nazwiska stało się już w pełni szkockie, ale czuję się i jestem Polką!
Mieszkając w Toronto wychowałam się w Roncesvalles Village, a następnie w Etobicoke.
Dla nas to bardzo istotne, porusza naszą sentymantalną strunę, zaczynamy się utożsamiać, czujemy narodową więź, ale powiedzmy sobie szczerze, ważniejsze jest jednak to, co i jako burmistrz Bonnie jest w stanie zmienić, co zrobi abyśmy poczuli, że naprawdę pracuje dla nas.
Głównym tematem przedwyborczych debat, była komunikacja. Nie jest to jednak jedyny punkt w programie wyborczym naszej kandydatki.
Bonnie ma konkretne plany.
Moje motto to “przestrzeń przyjazna do życia, do spacerów, do pracy”.  Mamy już 225 kilometrów szlaków rowerowych. Ciągle powiększamy tę liczbę, budując i łącząc odcinki, aby powstała nieprzerwana sieć. Chciałabym, aby rowerzysta, biegacz czy spacerowicz mógł bez przerw pokonać całe miasto bezpiecznymi szlakami, od jeziora do autostrady 401. Moja wizja przyjaznego miasta, to taka, gdzie się wychodzi do sklepu aby kupić gazetę czy mleko, i gdzie dzieci mogą iść pieszo do szkoły.
Mieszkałam w wielu miejscach i to doświadczenie chciałabym przenieść na grunt Mississaugi. W Paryżu, gdzie chodziłam do szkoły, czy w Bostonie, w Los Angeles  i Vancouver jest jedno, co się przewija, co mają wspólne: ludzie chcą  być w towarzystwie ludzi, chcą być razem, spacerować i widzieć innych.
Jeśli chodzi o rozwój urbanistyczny miasta to przez lata mieliśmy dużo niezabudowanych terenów, tanią benzynę; budowaliśmy wzdłuż i wszerz, dzisiaj przyszedł czas, kiedy budujemy wzwyż.
Jesteśmy zobowiązani ustawą prowincyjną do zwiększenia gęstości populacji, do tzw. intensyfikacji. Prowincja chce zwiększenia gęstości populacji i mówiąc szczerze, potrze- bujemy tego, by móc zbudować LRT wzdłuż Hurontario. I to zostanie zbudowane. Wiemy już, powiedziano nam, że dostaniemy środki w następnej transzy finansowania, kiedy tylko znajdą się pieniądze. Mamy nadzieję, że nastąpi to bardzo szybko. Dlaczego? Bo naprawdę potrzebujemy w tym mieście „inten- syfikacji”; nie ma już nowych miejsc na zabudowę, musimy się rozwijać, a więc jedyne wyjście to wzrost zagęszczenia.
Codziennie więcej ludzi przyjeżdża do pracy do Mississaugi niż z niej do pracy wyjeżdża. Są ludzie, którzy jadą samochodem do Cooksville, Lakeshore czy Clarkson i tam przesiadają się na GO, ale są tacy, którzy jadą w przeciwnym kierunku. Dlatego uważam, że największym czynnikiem zmiany w Mississaudze, byłoby wybudowanie całodziennego dwutorowego zelektryfikowanego GO. Jeśli GO będzie przez cały dzień jeździło w obu kierunkach co 15 minut na wszystkich trzech liniach, a zwłaszcza na linii Milton, bo LRT to nasza północno-południowa oś transportowa.
Prawie 40 tys. osób pracuje na lotnisku oni też powinni mieć możliwość skorzystania z komunikacji miejskiej, by dojechać do pracy. John Tory, kandydat na burmistrza Toronto, proponuje Smart track do Airport Corporate Centre. To wspaniale, mamy szybki autobus, który ma połączyć Meadowvale Corporate Centre i Airport Corporate Centre. Ja proponuję pętlę wokół Derry Rd., wschód-zachód po Derry Rd. z połączeniem na lotnisku, ale myślę, że jest okazja, by połączyć z lotniskiem albo Airport Corporate Centre, albo Eglinton Line, którą budujemy.
Inną bardzo istotną sprawą są podatki. Jak sprawić aby nie uszczuplały naszego coraz skromniejszego budżetu domowego?
Jesteśmy właścicielami domów, wszyscy długo i ciężko pracujemy i mamy tu wiele młodych rodzin, mamy nowych imigrantów. Wielu z nich pracuje na kilku etatach. Ludzie usiłują związać koniec z końcem i obawiają się, że poziom podatków będzie rósł szybciej niż ich dochody.
Wszyscy kandydaci postulują ograniczenie wzrostu podatków do stopy inflacji. Oczywiście, miasto ma swoje wymagania finansowe. Mamy podobne problemy jak inni – starzejącą się i rozpadającą infrastrukturę, wzrost kosztów energii, związki zawodowe, z którymi negocjujemy, a które domagają się podwyżek przekraczających stopę inflacji. Zastanawiamy się zatem, co możemy zrobić lepiej, taniej, by zapewnić dobre wykorzystanie pieniędzy podatnika. Analizujemy programy i usługi pod kątem ich efektywności. Musimy dokonać ponownej analizy programów, zastanowić się, co możemy lepiej zrobić, wyeliminować marnotrawstwo, dublowa- nie się usług czy braki wydajności.
Powiedzieliśmy „nie” dla Land Transfer Tax – jego wzrost zaszkodziłby rozwojowi, to uderzyłoby to w młode rodziny, zmniejszyło obroty real estate.
Nadal będziemy lobbować choćby o udział w części income tax – do władz municypalnych należy 55 proc. infrastruktury, a pobieramy jedynie 11 centów z dolara.
Mamy 60 tys. firm z Fortune 500, tak więc musimy nadal przyciągać biznes w poszczególnych sektorach. Zawsze celowaliśmy w sektory – biotechnologii, informatyki i komunikacji – to jest przyszłość gospodarki opartej na wiedzy, musimy nadal wspierać przedsiębiorczość i innowacyjność, mamy przemysł lotniczy, przetwórstwa żywności, produkcyjny oraz to co nazywa się FIR – Finance, Insurance, Real Estate. Nadal będziemy się starali przyciągać do tych sektorów firmy z zagranicy z rozwijających się gospodarek, zabiegać o bezpośrednie inwestycje, musimy oczywiście zadbać o wykształcenie kadry, musimy tworzyć właściwy klimat biznesowy, utrzymywać na niskim poziomie podatki biznesowe, bo to pozwoli utrzymać na niskim poziomie nasze podatki miejskie.
Ustępująca burmistrz Hazel McCallion powiedziała, że pozostawiając miasto przekazuje je w dobre ręce, o ile będą to ręce właśnie Bonnie Crombie, i że ma pewność, że do podobnego wniosku dojdą wyborcy, wybierając Bonnie Crombie na następnego burmistrzaMississaugi.
– Bonnie jest młoda i ambitna, i potrafi ciężko pracować. Ma świetne pomysły i mam nadzieję, że uda się jej wcielić je w życie – Powiedziała McCallion.
Mam plan budować na fundamentach tego, co zrobiła Hazel McCallion. Rozumiem i podzielam pragnienia i marzenia mieszkańców dzisiejszej Mississaugi, a nie tej sprzed 30 lat, jak moi oponenci, którzy tak naprawdę reprezentują przeszłość; ja reprezentuję przyszłość. – mówi Bonnie Crombie.
Reprezentuję jednak przyszłość. Jestem kobietą jutra.  Mam bardzo duże doświadczenie, 25 lat kariery biznesowej, z doświadczeniem pracy na dwóch szczeblach rządu.
Dzisiaj jestem radną, byłam członkiem parlamentu federalnego, mam bardzo dobre stosunki na szczeblu federalnym, ale dzisiaj zasiadam w radzie i dzisiaj podejmuję decyzje.
Będę bardzo dumna, jeśli zostanę czwartym burmistrzem w 40-letniej historii miasta Mississauga, a pierwszym z polskim rodowodem. Dlatego zwracam się do wszystkich: Proszę przyjść i głosować w wyborach miejskich. Zapraszam i zachęcam,  poświęćmy chwilę, wstańmy i pójdźmy na wybory do władz miasta 27 października.

Antek i bozenaBędziemy mogli także zagłosować na Antoniego Kantora, który zdecydował się startować na stanowisko radnego w okręgu 4.
Antoni Kantor jest znanym biznesmenem, społecznikiem i sportowcem. Z wykształcenia inżynier po Akademii Rolniczej w Krakowie. W Kanadzie karierę zawodową rozpoczął jako geodeta.
Od prawie 15 lat jest właścicielem firmy remontowej-budowlanej ABB Construction Ltd. V-ce Komandor Polish Yachting Association of North America, znany z wielkiej pasji do żeglarstwa i narciarstwa, reprezentant Kanady w Polonijnych Igrzyskach Letnich i Zimowych w Polsce. Od 15 lat mieszka w Mississaudze z żoną Krystyną, córką Natalią oraz synem Mateuszem.
Więcej informacji na stronie:
www.antonikantor.ca
Konkurentami Antoniego Kantora są: urzędujący od 7 kadencji radny Frank Dale oraz Barbara Tabuno, dziennikarka Rogers TV pochodzenia filipińskiego.
W tym samym okręgu o wybór na kuratora oświaty ubiega się inny znany polonijny społecznik – Mirosław Ruta.
W okręgu 5 stara się o wybór na radną inna doświadczona polityk polskiego pochodzenia – była posłanka Carolyn Parrish.
1401391911Z kolei Natalia Kusendova ubiega się o stanowisko kuratora oświaty w okręgu wyborczym nr 6 i 11 w katolickim dystrykcie szkolnym Dufferin-Peel.
Przybyła do Kanady 14 lat temu w wieku 12 lat. Znamy ją wszyscy z licznych inicjatyw w polskim harcerstwie i w ruchu studenckim. Mówi biegle po angielsku, francusku i polsku, włada również słowackim i czeskim. Jest aktywnym członkiem parafii św. Maksymiliana Kolbego w Mississaudze, współpracuje z licznymi polskojęzycznymi mediami.
Studiowała na Uniwersytecie Torontońskim (Human and Molecular Biology). Należała do liderów konferencji Quo Vadis, skupiającej 208 delegatów z 16 krajów. Była też organizatorką programu ISKRA University Bootcamp.
W 2013 roku prezydent RP udekorował ją Srebrnym Krzyżem Zasługi za jej zasługi dla Polonii.
Natalia wykształcona w Kanadzie, świetnie rozumie tutejszy system oświaty. Ze względu na to oraz jej ogromne zaangażowanie społeczne wydaje się być idealnym kandydatem do funkcji kuratora.
Więcej szczegółów na stronie:
https://www.youtube.com/watch?v=6diMyw-X1bs&feature=youtu.be

http://nataliafortrustee.ca/biography.html

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.