“From Russia with love”

„Władek nie broni demokracji. On fałszuje trochę swoją opowieść, jak mówi o recydywie komunizmu (…)
Władek sprzeniewierzył się swojemu etosowi solidarnościowego działacza, jak zaklepał układ okrągłostołowy, który wyprzedawał Polskę (…)
Gdy Władek Frasyniuk był za transformacją, która pozbawiała setki tysięcy robotników prawa pracy, on ich nie bronił. On ich opuścił. A przed dziesięcioma laty Władek Frasyniuk mówił o tym, że panu generałowi Jaruzelskiemu należy się pomnik. Za okrągły stół? Jak mógł tak mówić? A teraz mówi o recydywie komuny (…)

Kornel Morawiecki, TVP, 14.02.2008

“From Russia with love”

6:00 AM. Piszacemu sie to jakoś tak inaczej kojarzy –‘Seis de la mañana‘.
!Time to work Nica time! Jednakże tą porą, na całym świecie policja stuka do drzwi. Z tego stukania we Wrocku, 14 lutego, już zrodził się “dramatyczny” post na fb’ooku – “…kolbami w drzwi załomocą…”

Prosże wybaczyć ironiczny ton. Mam swoje prawo, bo stałem byłem w owe mało sympatyczne, choć “eleganckie” lata pod domem Władka i ‘ganiałem się’ z jego dzisiejszymi kolegami, Mazgułą i resztą. Swoją drogą, smutne strofy Broniewskiego pamiętam, i chwała za to moim Nauczycielom polskiego, że wyuczyli na pamięć poezji, choć takiej.

Poranne doprowadzenie na przesłuchanie, w kajdankach, ob. Frasyniuka Władysława, koloruje na czerwono polskie media. Tyle, że nie jest to kolor miłości. Pas de St. Valentine!

W sytuacji, kiedy PiS dominuje narrację gospodarcza, polityczną i etyczną w polskiej przestrzeni publicznej (z rozmaitym zresztą skutkiem), wobec pomysłu ‘dociskania’ opozycji, owej “totalnej”, sygnowanej smutnymi, przegranymi facjatami Lisa lub Hajdacza – musi paść pytanie, po co? Ja wiem, pamiętam z wykładów na uczelni im. BB, iż “walka ideologiczna zaostrza się w miarę postępu rewolucji”, ale czy potrzeba targać w kajdankach każdego z rachitycznego tłumiku KODu?

Po co ich kopać? Kopnięcie niesie ich, zwraca w ogóle uwagę na ich istnienie, daje pokarm medialny ledwie dychającym mediom “z Czerskiej” i okolic, ożywia choć na moment smutną rzeczywistość totalnej klapy beneficjentów systemu “ciepłej wody w kranie”. Gdyby nie represje PiSowskiej władzy, na jaki temat mogliby się w ogóle wypowiedzieć ‘netowi kibice owego Frasyniuka (niegdyś herosa opozycji!!!) czy nieszczęsny Wałęsa?!

Taka jest mądrość etapu, w wydaniu politycznych liderów PiS. Może to własna inicjatywa Ziobry, niekoniecznie nakazana z Nowogrodzkiej? W narracji oficjalnej, najwyraźniej aparat sprawiedliwości RP miał dosyć uników wezwanego i postanowił skorzystać z istniejących przepisów. Dura lex sed lex!

Per analogiam. Gdyby ktoś z Szanownych Czytelników nie stawił się na wezwanie władzy sądowej naszej Prowincji, to pewnego poranka także pojawiłby się na podjeździe ‘cruiser’z przepięknym motto: “To serve and protect”! I byłyby zapewne kajdanki. Bo nasi ontaryjscy stróże prawa swoją robotę znają. Obywatel odmówił wypełnienia wymogów prawa, obywatel podlega konsekwencjom z paragrafu ‘takiego a takiego’ Kodeksu Postępowania. Skąd więc ten potworny, rozdzierający serce, skowyt owych obrońców “Państwa Prawa” – na marginesie, beneficjentów “transformacji ustrojowej”? Skąd wezwania Wrocławian na rynek? Mój najbliższy polityczny Przyjaciel (donc je crois) mówi o Rosji Putina?!

Ano, Svejku! – stąd właśnie! Aresztowali naszego! A wszak po to się w Magdalence umawiano, aby sobie takich przykrości nawzajem nie robić. “Pacta sunt servanda!” – powtarzał i realizował ową rzymską zasadę premier Tadeusz Mazowiecki. Umów należy dotrzymywać. Ani Jaruzelskiego, ani Kiszczaka, ani żadnego innego komunistycznego prominenta w żadnych kajdankach przed sąd III RP nie doprowadzano. Ba, w ogóle prawie nie pozywano. No bo coś za coś, żyrowanie systemu za współudział w zarządzie EU-ropejskiej normalności; owe telefony dla wybranych ludzi opozycji, o których tak przekonująco rozpisywał się, na początku 1989 roku, ówczesny doradca Generała, redaktor Jerzy Urban.
NB. Dostałem za opracowanie “doktryny telefonów” Urbana, na konferencji sowietologów na Universite Laval, w Quebec City, w czerwcu’89, ogromne brawa, poczem powiedziano mi, abym swych wywodów nie nagłaśniał.

Po obieim storonam stosuje się sprawdzone techniki operacyjne. Wróg! Strach! Jedni wiedzą, iż trzeba kopać w klatkę; drudzy podnoszą lament, aby utrzymać w stanie autentycznego przerażenia swój elektorat, przed nadciągającym “kaczyzmo-putynizmem”. Niezastąpiona GW już wieści zjazd faszystów w Polsce!!! A rzeczony Frasyniuk twierdzi, iż zostali nam jako sojusznicy jedynie … Turcja i Rosja.

NB. Czy mógłby ktoś Władkowi w chwili wolnej od tych straszliwych przesłuchań, wytłumaczyć, żeby tych tureckich telenoweli na serio nie brał – bo Pan Prezydent Erdogan do “Wspaniałego Stulecia” Sułtana Sulejmana Wspaniałego ma daleko. A z Rosją właśnie o TO chodzi, aby ją “przekabacić”! W Fatimie to obwieszczono! Zatem jeżeli Rosja to… sojusznik – to po co Flanka Wschodnia NATO?!?! Kakaja ugroza?!

WMW

PS. Pisałem – optymistycznie! – że okrętów podwodnych, ani helikopterów, ani czołgów – nie będzie. W przewidywalnym czasie. Horyzont czasowy 2022-26 i później to inna kadencja innej władzy. I inny budżet. Ale Antoni to był najlepszy minister ON, od Chrobrego, bo stworzył “Apel”!

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.