Fort McMurray w ogniu

day3_map_onlinech1Pożar, który wykryto 1 maja na południowy zachód od Fort McMurray, opanował już obszar 80.000 hektarów, jednak według władz nie zbliżył się do rejonów skąd wydobywana jest ropa naftowa. Alberta jest głównym kanadyjskim producentem ropy pozyskiwanej z roponośnych iłów.
Ponad 80.000 mieszkańców Fort McMurray otrzymało nakaz obowiązkowej ewakuacji. Fort McMurray leży 438 km na północ od Edmonton przy granicy z Saskatchewan.160504_nasa
Fort McMurray zaczęło się gwałtownie rozwijać jako centrum przemysłu naftowego w Kanadzie, ze względu na rosnące ceny ropy w ostatnim dziesięcioleciu. Był to też największy boom budowlany w historii Kanady. W 2001 roku miasto liczyło 38.5 tys. mieszkańców, w 2006 r. 47.500, a w 2016 już ponad 80 tysięcy.

 

Właściwie nie jest to miasto. W 1996 roku scalono 38-tysięczne City Fort McMurray i pozar3Improvemental District No. 143 tworząc tym samym Regional Municipality of Wood Buffalo. Dzięki temu całym tym terytorium rządzi jeden samorząd. Zagrożone pożarem było 12 osiedli, które kompletnie ewakuowano i które w 80% spłonęły. Walkę z pożarem utrudnia specyfika zabudowy. Osiedla budowano na tworzonych sztucznie śródleśnych polanach.
beacon-hillPorywające silne wiatry  sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia, wielu mieszkańców straciło wszystko. Mieszkańcy mieli zaledwie kilka minut na zabranie najważniejszych rzeczy.
– To jest największa ewakuacja przed pożarem w historii prowincji – powiedziała premier Alberty Rachel Notley.
Pożar zmusił do ewakuacji śródmieścia Fort McMurray oraz mieszkańców wszystkich osiedli na południe od centrum, znajdujących się na wybrzeżach rzek Clearwater i Athabasca. Odwołano większość lotów.
pozar2We wtorek po południu, czasu lokalnego, płomienie zablokowały autostradę nr 63, główną drogę wyjazdową z miasta na południe. Władze zaleciły mieszkańcom ewakuację na północ w kierunku terenów roponośnych. Tam nie ma drzew, to ławice piachu, na których pożar nie będzie się rozprzestrzeniał. Ok. 60 000 ludzi ucieka na południe w stronę Edmonton.
Do walki z żywiołem skierowano 9 samolotów, 12 helikopterów gaśniczych 17 samolotów – wodobombowców oraz ponad 270 strażaków. Walka skoncentrowana jest na ochronie głównego kierunku – centrum miasta. Akcję gaśniczą z powietrza utrudnia gwałtowność pożaru i wszechobecny gęsty dym zaścielający całą okolicę. W środę wieczorem ogłoszono stan wyjątkowy w tej części Alberty. Do pomocy służbom cywilnych szykuje się wojsko, przede wszystkim wesprze działania ratownicze, zaopatrzeniowe i ewakuacyjne swoim sprzętem.
Jest to już drugi pożar w tym rejonie w okresie niespełna roku. W maju ub. r. żywioł zmusił do ewakuacji kilkuset pracowników przemysłu naftowego.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.