FIFA

FIFA!

„Jest najważniejszą rzeczą spośród najmniej ważnych” – ocenił swego czasu grę w piłkę nożną sam „Kaiser”, Franz-Josef Beckenbauer.
Piłka nożna wzbudza emocje sięgające niebios. Uspokaja rewolucje lub pcha do wojen! Wojciech M. WojnarowiczBuduje samozadowolenie obszarpanych obywateli, których nie stać na nową parę butów! Pcha na stadiony rzesze pozbawionych poczucia jakiejkolwiek innej wspólnoty urzędasów paryskich korporacji. Tysiące chłopaków bez większych szans na życiowy sukces, wylega codziennie na plaże Rio, by kopać szmaciankę, w poszukiwaniu sławy!
Piłka jest opium dla ludu we wszystkich szerokościach geograficznych. Przeżywaliśmy ten obłęd nadziei i porażki w zeszłym roku. Sto milionów Brazylijczyków, których kraj stoi przed naprawdę poważnymi wyzwaniami, płakało rzewnie po meczu, w którym „międzynaro

dowa” gromada Niemców strzaskała ich sny o triumfie w światowym festiwalu. Festiwalu rozgrywanym na ich własnej arenie, zbudowanej za setki milionów, których brakuje na szpitale i szkoły!
Co za dramat, krzyczeli ochrypłym głosem sprawozdawcy!!!
Tyle tylko, że po meczu Niemcy, Anglicy lub Francuzi wracają do normalnych prac, bo to jest ich weekend’owa rozrywka. Ale są kraje, w których mecz jest czymś więcej – jest istotą bytu. Kolumbia? Salwador? Nigeria? Tak, to te strony świata, gdzie piłka odgrywa rolę daleko większą niż rozrywka. Jest czymś na kształt religii – prezentuje zresztą te same elementy: – uczy wyznania wiary (w swój zespół), oferuje liturgię współuczestnictwa i daje nadzieję na „życie wieczne”, w pamięci potomnych! Kto z nas, dla przykładu, nie pamięta, gdzie był, kiedy Domarski umieszczał piłkę w siatce na Wembley?!
Piłka jest narodowym narkotykiem biednych i bogatych. Tak już jest. Ale piłka to także wielka okazja do biznesu. Stąd też biorą się owe korupcyjne skandale. Sukces sportowy bowiem może przełożyć się na społeczne poparcie dla polityków, na biznesowy sukces cwaniaków od budowy stadionów oraz, co jeszcze bardziej dochodowe – dróg dojazdowych do owych świątyń ludu XXI-go wieku!.
Piłka bawi lub ogłupia

. Czasem też – kompromituje. ‚Voetball’ kochać mogą wszyscy, ale kiedy „spełniać się” na boisku, w trykotach repry, lub ukochanych klubów chcą na poważnie „chłopaki” po 50-ce, mamy poważny problem. Problem z dojrzałością polityków!
Wskazałbym tu na przykład europejskiego kraju, bez znaczących sukcesów w kopanej, którego premier miał za nic obowiązki państwowe, gdy „grał” w piłkę z całym rządem. I członkowie tego rządu grę z premierem uważali za sprawdzian swych rządowych kompetencji!
Historyk oceni kiedyś szczerze karierę piłkarską Donalda: być może, niespełniony trampkarz powinien był rzeczywiście kopać piłkę w swojej Lechii, a nie kierować polityką suwerennego kraju. Kraj by mniej ucierpiał!
„Co za złośliwy komentarz” – powie krytyczny Czytelnik na fb’ooku. Zapewne, złośliwy – tak; ale czy nie prawdziwy?
„Wybaczam, ale nie zapominam!”

Sepp-Blatter

„Non dimentico!” – Tak mówił po swoim kontrowersyjnym wyborze na piątą kadencję szefa FIFA Szwajcar, Sepp Blatter. I świat słuchał zmieszany. Poziom korupcji w rozmaitych organizacjach międzynarodowych sięga zenitu. To znaczy, nam się tak wydaje, ale uczeni w piśmie zapewniają, iż wszelkie podejrzenia tuzów światowych organizacji o jakiekolwiek nieprawidłowości dowodzi miałkiego stanu umysłów i… skłonności do fantazji. Przecież funkcjonariusze międzynarodowych organizacji są czyści jak łza! A ci, co podają temat łapówek, kolesiostwa itp – są najwyraźniej zbiesieni. Oszołomstwo, chciałoby się powiedzieć tonem mediów polskiego mainstreamu!
Blatter szedł więc w zaparte. Wybrany na następną kadencję głosami takich potęg piłkarskich jak Burkina Faso, Katar czy Południowa Afryka, był ponad wszystkim. I oto nagle, bez niczego – ogłosił rezygnację! Dlaczego nie zrezygnował przed wyborem?
Wybory szefa FIFA były międzynarodową farsą. Władze najważniejszej, po MKOl, sportowej organizacji wybierali bowiem przedstawiciele kraików, o których sportowych sukcesach, nikt na co dzień nie słyszał. Trzeba być porządnie potrąconym, aby w decyzjach o piłce uważać głos Niemiec lub Hiszpanii za równoważny Senegalowi, Katarowi lub Bangladeszowi. Z całym szacunkiem dla połowy globu – w piłce są ci, którzy grają i płacą, oraz ci, którzy oglądają.
Nie wiemy jeszcze, co skłoniło superbosa FIFA do kapitulacji. O wycofanie się z wyścigu u szefostwo prosił go był kilka dni temu sam szef UEFA, Michel Platini! Być może to FBI położyło na stole papiery i dało finalną opcję: – „Resign or else..”
Sepp Blatter rezygnuje po 4 dniach swej nowej kadencji i będzie czekał przez pół roku na decyzję nowego Kongresu FIFA! Niezła podpucha finansowa, bo za czas w urzędzie, mimo iż ‚zrezygnowanym”, będzie nieźle płacony!
Narzekamy na naszych cwaniaków, owych przekręconych polityków PSL, PO, owych przedpotopowych „działaczy” PZPNu czy PKOlu!?! A Blatter? Aaa!!! To jest dopiero extra-klasa!
WMW

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.