Fałszywe wspomnienia

  Czy można polegać na ludzkiej pamięci? Większość z nas wyobraża sobie, że pamięć działa jak kamera – rejestruje wydarzenia, które później można odtworzyć. Jednak pamięć potrafi nas oszukać i często to robi.
Badania naukowe dowodzą, że wspomnienia blakną, zacierają się, a nawet wykrzywiają wraz z upływającym czasem. Wspomnienia mogą się nie tylko zmieniać, ale nawet zafałszowywać, i tak mocno zapadać w naszej pamięci, że jesteśmy przekonani, że wydarzyły się naprawdę.
wspomnienia-730x440Zawodność i plastyczność ludzkiej pamięci to poważna sprawa, zwłaszcza gdy dotyczy ludzi powszechnie znanych. Brian Williams, reporter głównego wydania wiadomości NBC, w 2003 roku był świadkiem rakietowego ataku na helikopter. Jak donosił leciał tuż za zestrzelonym helikopterem. Z czasem historia zmieniała się, aż Williams doszedł do stwierdzenia, że był pasażerem zaatakowanej maszyny.
Uznano go za kłamcę, który ubarwił swoją rolę w całym wydarzeniu i skrytykowano go za niespełnianie standardów dziennikarskich. Williams przeprosił i na pewien czas zrezygnował z pracy przy wieczornym dzienniku.
Eksperci od pamięci postrzegają ten przypadek inaczej. Dla nich dobrze udokumentowana historia, wielokrotnie i za każdym razem inaczej opowiadana przez Williamsa jest dobrym materiałem do zbadania jak nasze wspomnienia mogą się zmieniać wraz z upły- wającym czasem.
„Wszyscy mówią, że on kłamie, że celowo oszukuje, a nikt nie weźmie pod uwagę innej możliwości – że Williams wykształcił fałszywe wspomnienie” – mówi Elizabeth Loftus, profesor uniwersytetu Kalifornii zajmująca się badaniem pamięci. „To czas na naukę, mamy szansę zdobyć informacje pokazujące plastyczną naturę ludzkiej pamięci”.
Znamy wiele przykładów publicznego „niepamiętania” wydarzeń. Hillary Clinton swego czasu wspominała, jak była pod snajperskim ostrzałem w Bośni, a później przyznała, że pomyliła fakty. Mitt Romney wspominał kiedyś jubileusz Detroit, który de facto miał miejsce na 9 miesięcy przed jego narodzinami.
„Innym sławnym ludziom też zdarza się mówić nieprawdziwe rzeczy – zupełnie tak, jakby je źle zapamiętali” – mówi Christopher Chabris, współautor książki „Niewidzialny goryl – jak oszukuje nas intuicja” i profesor psychologii z Nowego Jorku. „Myślę, że wielu ludzi nie dostrzega tego, że fałszywe wspomnienie może się wdrukować w naszą pamięć z taką siłą, że jesteśmy przekonani o autentyczności wspomnienia”.
Wyobraź sobie, że siedzisz z dwójką przyjaciół na kolacji. Przypominacie sobie dawne czasy i ważne dla was wszystkich wydarzenie szkolne. Zanosicie się śmiechem, a ty wspominasz nauczyciela historii, który brał udział w tym wydarzeniu. Twoi przyjaciele patrzą na ciebie ze zdziwieniem i jednym głosem mówią: przecież nauczyciela historii tam wtedy nie było. Zresztą żadnego nauczyciela tam nie było. Jesteś pewien swojej racji. Twoi znajomi również upierają się przy swoim. Kto więc ma słuszność? Kto pamięta wydarzenie takim, jakim ono naprawdę było? Skąd w ogóle te rozbieżności? W jaki sposób mogły one powstać?
Opisana sytuacja to przykład występowania fałszywych wspomnień, których doświadcza każdy człowiek. Dotyczą one pamięci zdarzeń, które nie miały miejsca albo które wyglądały inaczej niż w rzeczywistości. Dodatkowo osoba doświadczająca fałszywych wspomnień jest przekonana, że jej wspomnienia są prawdziwe. Przyczyny mogą być różnorakie. Gdy przypominamy sobie jakieś wydarzenia uzupełniamy również dane, które nas ominęły i których nie spostrzegliśmy. Wypełniamy więc te luki generując informacje nie bezpośrednio z naszej pamięci, ale ze skryptu poznawczego, który wytworzyliśmy odnośnie danej sytuacji. Skrypt jest rodzajem schematu poznawczego i stanowi swego rodzaju scenariusz. Jest to umysłowy obraz zdarzeń zawierający typowe, powtarzalne dla danej sytuacji elementy. Przykładowo skrypt „wesele” może obejmować: przyjazd z kościoła do domu weselnego, powitanie chlebem, solą i dwoma kieliszkami, pierwszy taniec, posiłki, tańce, konkursy weselne, podziękowania dla rodziców, oczepiny o 24, tort weselny, zabawa do białego rana. Tak więc jeśli byliśmy kiedyś na weselu i nie wszystko z niego pamiętamy, najprawdopodobniej skorzystamy ze skryptu „wesele” wypełniając luki w pamięci. Uzupełnione informacje mogą być wtedy nieprawdziwe (bo np. nie było tortu weselnego) i tak narodzą  się fałszywe wspomnienia. Sugestie, sugestywne pytania, wprowadzenie niepokoju, wpływ osoby znaczącej i wiarygodnej to kolejne czynniki mające wpływ na powstanie fałszywych wspomnień. Proces przypominania sobie zdarzeń oraz ich wyobrażania aktywizuje ten sam obszar mózgu – hipokamp.  W związku z tym czasem nie jesteśmy w stanie zidentyfikować źródła i możemy błędnie zinterpretować fantazję jako wspomnienie. Na fałszywość wspomnień wpływ mają również uszkodzenia mózgu.
Badaniu zjawiska fałszywych wspomnień poświęcono liczne eksperymenty. W jednym z nich ochotnikom pokazano krótki film, na którym przedstawiony był chłopiec z lizakami w rękach i wielkim kapeluszem na głowie. Po projekcji zadano uczestnikom pytanie: czy dziecko nosiło kapelusz? Odpowiedź była we wszystkich przypadkach twierdząca. Po kilku dniach powtórzono to pytanie. Tym razem jednak każdy został wystawiony na swego rodzaju presję społeczną polegającą na odebraniu fałszywej informacji, że pozostali uczestnicy odpowiedzieli na pytanie negatywnie. Co nastąpiło? Ok.70% badanych zmieniło swoją odpowiedź i zaznaczyło, że chłopiec nie nosił kapelusza. Tydzień później zadano po raz kolejny to pytanie usuwając już presję wynikającą z odpowiedzi grupy. Większość osób utknęła przy swoich błędnych odpowiedziach, co świadczyło o tym, że wytworzyły się u nich fałszywe wspomnienia.

Wspomnienia to nie pojedyncze wydarzenia przechowywane w jednym obszarze umysłu. Występują jako fragmenty informacji rozsiane po całym mózgu. Z czasem, gdy odtwarzamy to wspomnienie, rozmawiamy o nim lub oglądamy coś związanego ze wspomnieniem, to samo wspomnienie może ewoluować. Umysł dopisuje dodatkowe informacje i błędnie traktuje je jako wspomnienie. W ten sposób powstaje nowa wersja wydarzeń, a opowiadający uważa, że jest prawdziwa.
„To jak gra w głuchy telefon” – mówi Chabris. „Mówimy jedno słowo, a do ostatniego grającego dociera coś zupełnie innego”.
W literaturze naukowej znajdziemy mnóstwo fascynujących przykładów celowego wdrukowywania wspomnień od prostych, po te dziwaczne, jak atak dzikiego zwierzęcia czy opętanie. Loftus przeprowadziła bardzo ważny eksperyment – wdrukowując w pamięć badanych wspomnienie bycia zagubionego w supermarkecie dziecka. Po przeczytaniu historii dziecka, jedna osoba na cztery była przekonana, że to przydarzyło się właśnie jej.
W innym badaniu pokazano wpływ słów używanych w pytaniu o wspomnienie na temat wypadku samochodowego. Gdy uczestników pytano z jaką prędkością jechał samochód, który się rozbił – odpowiadali, że z większą, niż gdy pytano ich o samochód, który w coś po prostu uderzył.
Steven J. Frenda, socjolog z Nowego Jorku, przeprowadził eksperyment wykorzystujący ćwiczenia z pisania. Studenci zostali podzieleni na dwie grupy, pierwsza grupa miała za zadanie napisać opowiadanie o uratowanym kocie, druga dostała neutralny temat. Następnie zadano pytanie wszystkim, czy kiedykolwiek uratowali kota. Studenci z pierwszej grupy, którzy pisali opowiadanie o kocie częściej odpowiadali, że tak, niż ci, którzy pisali temat neutralny.
„Pamięć to proces odtwórczy, w którym korzystamy z różnych źródeł informacji” – mówi Frenda. „Fałszywe wspomnienie może zrodzić się wtedy, gdy omyłkowo uznamy jakieś informacje za wspomnienie. Gdy coś kiedyś wyolbrzymiliśmy, albo czegoś doświadczyliśmy, to możemy to uznać za prawdę”.

Kolejny eksperyment odbył się z udziałem dzieci w wieku 4 i 5 lat. Poproszono je o wybranie jednej z kart. Na każdej z nich było pytanie np. czy kiedykolwiek przeciąłeś sobie palec wsadzając go do pułapki na myszy i musiałeś jechać do szpitala? Na początku prawie wszystkie dzieci zaprzeczyły, że doszło do takiej sytuacji. Następnie co tydzień przez okres 10 tygodni zadawano ponownie to samo pytanie. Już od czwartego tygodnia większość odpowiadała: tak, to się wydarzyło. W dziesiątym tygodniu można było oprócz potwierdzenia usłyszeć od dzieci wyczerpujące informacje tworzące spójne historie odnośnie zdarzeń, które faktycznie się nie miały miejsca.

W kontekście tego, co właśnie przeczytaliśmy o fałszywych wspomnieniach trudno orzec, kto ma rację w opisanej na wstępie sytuacji. Nie ma problemu, gdy zdarzenie dotyczy takich banalnych rzeczy, jak uroczystość szkolna. Wtedy jedynymi konsekwencjami może być niewinna sprzeczka z przyjaciółmi lub spadek zaufania do własnej pamięci. Jednak następstwa fałszywych wspomnień mogą być o wiele groźniejsze. Margaret Kelly Michaels to nauczycielka, która spędziła 5 lat w więzieniu niesłusznie oskarżona o molestowanie 19 dzieci w szkole. Michaels uwolniono od zarzutów,  ponieważ metody zastosowane przez oskarżenie przy przesłuchiwaniu dzieci (np. sugerujące pytania) doprowadziły do wytworzenia się u nich błędów w pamięci i fałszywych wspomnień. Ta sprawa znalazła swój „happy end”. Nie za każdym razem tak jednak jest.

Tara Parker Pope
New York Times News Service

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.