Druzgocący raport

Według raportu audytora generalnego mieszkańcy Ontario przez ponad osiem lat zapłacili ponad 37 mld dolarów więcej za energię elektryczną niż powinni.

„Stwierdziliśmy, że proces planowania energii elektrycznej zasadniczo załamał się w ciągu ostatniego dziesięciolecia” – oświadczyła audytor generalna Ontario Bonnie Lysyk.
W ciągu ośmiu lat mieszkańcy Ontario zapłacili ponad 37 miliardów dolarów więcej niż cena rynkowa za energię elektryczną, a do 2032 roku zapłacą kolejne 133 miliardy dolarów w wyniku przypadkowego planowania i wtrącania się w sprawy polityczne – wynika z raportu audytora generalnego. Liberalny rząd wielokrotnie unieważniał porady ekspertów – a nawet zerwał dwa długoterminowe elektroenergetyczne kontrakty z Ontario Power Authority – na rzecz decyzji politycznych, które podniosły koszty energii dla konsumentów.

Co więcej, Hydro One jest w złym stanie, ze stale rosnącą liczbą przerw w zasilaniu i starzejącym się sprzętem „przy bardzo wysokim ryzyku awarii”, który wymaga napraw o wartości 4,472 miliardów dolarów – nawet jeśli prowincja sprzeda 60 procent firmy sektorowi prywatnemu.
Rewelacje na temat drogiego i starzejącego się systemu energetycznego Ontario znalazły się w rocznym raporcie audytora generalnego Bonnie Lysyk.
„Odkryliśmy, że proces planowania energii elektrycznej zasadniczo załamał się w ciągu ostatniej dekady” – powiedziała Lysyk na konferencji prasowej Queen’s Park. „Ministerstwo [energetyki] podjęło szereg decyzji dotyczących wytwarzania energii, które były sprzeczne z technicznymi poradami OPA, a ponadto decyzje te nie uwzględniały w pełni stanu rynku energii elektrycznej ani wpływu kosztów na konsumentów”.
W raporcie pani Lysyk pod mikroskopem umieszczono 14 różnych obszarów polityki rządu. Między innymi poinformowała, że ​​prowincja wydała stosy dobrobytu korporacyjnego za zamkniętymi drzwiami, przekroczyła 90 milionów dolarów w wyniku wadliwego systemu komputerowego do zarządzania świadczeniami pomocy społecznej, które doprowadziły do ​​błędnych obliczeń wysokości 140 milionów dolarów.
Ale wszystko zbladło w porównaniu z jej krytyką rządowego zarządzania systemem elektrycznym.
Zgodnie z prawem, Ontario Power Authority (OPA), który połączył się w Niezależnego Operatora Systemu Elektrycznego, miał dostarczyć długoterminowy plan dotyczący energii elektrycznej, który sprawdzaliby niezależni regulatorzy. Ale Lysyk stwierdziła, że ​​w 2007 i 2011 r. OPA opracował taki plan tylko po to, aby liberałowie uchylili go i podjęli doraźne decyzje w sprawie systemu.
W rezultacie ceny prądu dla konsumentów i małych firm wzrosły o 70 procent – z 5,32 centów za kilowatogodzinę do 9,06 centa – w latach 2006-2014. Największym powodem był wzrost opłat za globalną korektę, które w ciągu ostatniej dekady opłacały firmy wytwarzające energię ponad cenę rynkową za ich moc jako zachętę do zainwestowania w Ontario. Opłaty te wyniosły 37 miliardów dolarów w latach 2006-2014, a od 2015 do 2032 roku mają wzrosnąć o 133 miliardy dolarów.
Minister energetyki Bob Chiarelli w razie potrzeby bronił cen rynkowych.
Powiedział, że projekty długofalowych planów, które OPA stworzył, a prowincja z nich zrezygnowała były zbyt „kłopotliwe” i nie zawierały wystarczającej konsultacji. Kiedy został ministrem w 2013 r., zmienił proces plano- wania i stworzył nowy rodzaj planu, który będzie zarządzał systemem w przyszłości.
Pan Chiarelli utrzymywał również, że niektóre z wyższych cen energii elektrycznej by- ły kosztem odejścia prowincji od elektrowni zasilanej węglem do czystszych źródeł.
Ale pani Lysyk powiedziała, że ​​Ontario płaci więcej za zieloną energię niż inne jurysdykcje. W porównaniu z cenami w USA koszt energii wiatrowej w Ontario jest podwójny, a energia słoneczna ponad trzykrotny. Ustawa o zielonej energii z 2010 r., nie wykorzystała niskich cen energii elektrycznej, a zamiast tego nakazała wyższe ceny przedsiębiorstwom energetyki wiatrowej i słonecznej, niż otrzymały one wcześniej. To przyczyniło się do wzrostu kosztu energii odnawialnej o 9,2 mld dolarów.
W innym przypadku, gdy rząd zamknął elektrownię opalaną węglem w Thunder Bay w 2013 r., i z decydował się przekształcić elektrownię na biomasę, aby nadal pracowała, eksperci ds. Energii w OPA powiedzielił rządowi, że konwersja nie była opłacalna, ale i tak rząd ją kontynuował. Moc z fabryki kosztuje teraz 1600 dolarów za megawatogodzinę, co stanowi 25-krotność kosztów w innych zakładach biomasowych w Ontario – zauważyła pani Lysyk. Część biomasy spalonej w zakładzie jest sprowadzana z Europy, co podważa część uzasadnienia jej utrzymania, co miało pomóc przemysłowi leśnemu w Ontario. W trzeciej sytuacji, w styczniu 2010 r., OPA ostrzegł prowincję, że projekt hydroelektryczny Lower Mattagami ma budżet przekraczający 1 miliard dolarów, ale rząd zezwolił na kontynuację. W rezultacie, moc z tego zakładu kosztuje 135 dolarów za megawatogodzinę, w porównaniu do średniego kosztu 46 dolarów za megawatogodzinę dla dwóch innych ostatnich projektów hydroenergetycznych – zauważyła pani Lysyk. Prowincja produkuje również wystarczająco dużo dodatkowej energii, aby zasilić prowincję Manitoba, czyli nadwyżkę, która kosztuje konsumentów – zauważyła pani Lysyk. Na przykład, prowincja zapłaciła producentom energii 3,1 miliarda dolarów w latach 2009-2014 za moc, która nie była potrzebna, plus kolejne 339 milionów dolarów, aby nie wy- twarzać energii. Prowincja zapłaciła eksporterom 32,6 miliona dolarów, aby przekazać nadwyżkę władzy innym jurysdykcjom.
Krytyka pani Lysyk ma kluczowe znaczenie dla rządu, ponieważ ten stara się sprywatyzować Hydro One. Prowincja sprzedała 15 procent firmy na giełdzie w zeszłym miesiącu i planuje sprzedać łącznie 60 procent w ciągu najbliższych kilku lat.

opr. JS

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.