Dlaczego nie możemy oderwać wzroku od ekranów?

Psycholog społeczny Adam Alter ostrzega w swojej nowej książce pt. „Irresistible: The Rise of Addictive Technology and the Business of Keeping Us Hooked”, że wielu z nas – młodych, nastolatków, dorosłych – jest uzależnionych od nowoczesnych produktów cyfrowych. Uzależnionych nie w przenośni, ale dosłownie.
Adam Alter, psycholog społeczny: W przeszłości uważaliśmy, że uzależnienia w większości są związane z substancjami chemicznymi: heroiną, kokainą, nikotyną. Dziś mamy do czynienia ze zjawiskiem uzależnień behawioralnych, gdzie – jak powiedział mi jeden z liderów przemysłu technologicznego – ludzie spędzają prawie trzy godziny dziennie na uwięzi swoich telefonów. Nastoletni chłopcy spędzają czasem samotnie kilka tygodni w swoich pokojach grając w gry wideo. Snapchat zaś chwali się, że jego użytkownicy otwierają aplikację więcej niż 18 razy na dzień.
– Uzależnienia behawioralne są obecnie bardzo rozpowszechnione. Badania z 2011 roku wykazały, że 41 procent z nas ma przynajmniej jedno uzależnienie. Liczba ta z pewnością wzrosła wraz z korzystaniem z coraz bardziej wciągających platform społecznościowych, tabletów i smartfo- nów.
Jak definiujesz słowo „uzależnienie”?
– Definicja „uzależnienia”, z którą się zgadzam, oznacza coś, co musisz lubić robić na krótszą metę, co jednak niszczy twoje dobre samopoczucie w dłuższej perspektywie czasu – oczywiście, robisz to kompulsywnie. Jesteśmy biologicznie podatni na uzależnienia od tego rodzaju doświadczenia.
– Jeśli postawisz kogoś przed automatem do gry, jego mózg będzie wyglądać jakościowo dokładnie tak samo, jak podczas zażywania heroiny. Jeśli jesteś kimś, kto nałogowo gra w gry wideo – nie dotyczy to wszystkich, ale z reguły ludzi, którzy są uzależnieni od jednej, konkretnej gry – w momencie uruchamiania komputera twój mózg będzie wyglądać podobnie jak u osoby pod wpływem substancji odurzającej.
13:ekrany– Jesteśmy zaprojektowani w taki sposób, że tak długo, jak to doświadczenie uderza w odpowiednie przyciski, nasz mózg uwalnia neuroprzekaźnik – dopaminę. Kiedy mózg zostaje wprost zalany dopaminą, czujemy się wspaniale, ale w krótkim okresie czasu. Na dłuższą metę budujemy tolerancję i chcemy jeszcze więcej.
Czy projektanci nowych technologii rozumieją, co robią?
– Ludzie, którzy tworzą gry wideo, nie mogliby powiedzieć, że chcą uzależniać. Oni po prostu chcą, żebyś spędzał z ich produktami tyle czasu, ile to tylko możliwe.
– Niektóre z gier na smartfonach wymagają, aby w czasie gry wpłacać pieniądze tylko po to, żeby kazać ci pozostać w grze dłużej. Projektanci będą budować w grze pewną ilość informacji zwrotnych w taki sam sposób, w jaki automaty gier oferują okolicznościowe wygrane, żeby utrzymać twoje zainteresowanie.
– Nic dziwnego w tym, że producenci gier często wypuszczają testowe wersje produktów, aby zobaczyć, której najtrudniej jest się oprzeć, i która najdłużej będzie utrzymywać uwagę użytkownika. To działa.
– Pracując nad książką, rozmawiałem z młodym człowiekiem, który przesiedział przed swoim komputerem grając w gry wideo przez 45 dni pod rząd! Nałogowe granie zniszczyło resztę jego życia. Skończył w klinice rehabilitacji „reSTART” w stanie Waszyngton, która specjalizuje się w leczeniu osób młodych uzależnionych od gier.
Czy potrzebujemy odpowiedniego ustawodawstwa, żeby ochronić siebie?
– Nie jest to zły pomysł. Warto go rozważyć przynajmniej dla gier online.
– W Korei Południowej i w Chinach istnieją propozycje czegoś, co nazywa się „prawem Kopciuszka”. Chodzi o to, by chronić dzieci od grania w niektóre gry po północy. Uzależnienie od gier i internetu jest bardzo poważnym problemem w całej Azji Wschodniej. W Chinach cierpią na nie miliony młodych ludzi. Stworzono tam obozy, w których rodzice pozostawiają swoje dzieci na kilka miesięcy, a terapeuci stosują wobec nich przymusowe leczenie odwykowe.
Dlaczego twierdzisz, że wiele nowych elektronicznych gadżetów wpływa na uzależnienia behawioralne?
– Spójrz na to, co robią ludzie. W jednym z badań 60 procent dorosłych stwierdziło, że trzyma swoje telefony komórkowe obok siebie podczas snu. W innym badaniu połowa respondentów potwierdziła, że sprawdza pocztę elektroniczną w nocy.
– Co więcej, te nowe gadżety okazują się być idealnymi urządzeniami, za pomocą których korzystamy z uzależniających mediów. Dawniej gry i social media ograniczały się do naszych komputerów domowych. Urządzenia przenośne pozwalają nam za to korzystać z nich wszędzie.
– Dziś sprawdzamy social media non stop, co zakłóca nam pracę i życie codzienne. Zaczynamy mieć obsesję na punkcie tego, ile osób „lubi” nasze zdjęcia na Instagramie, zamiast zwracać uwagę na to, gdzie idziemy i z kim rozmawia- my.
Co jest w tym złego?
– Jeśli siedzisz z głową w telefonie przez trzy godziny na dobę, to jest właśnie ten czas, którego nie spędzasz na kontaktach twarzą w twarz z ludźmi. Smartfony dają wszystko, czego potrzebujesz, żeby cieszyć się chwilą, ale nie wymagają dużo inicjatywy. Nie musisz pamiętać niczego, bo wszystko jest tuż przed tobą. Nie musisz rozwijać zdolności zapamiętywania ani wpadać na nowe pomysły.
– To interesujące, że sam Steve Jobs przyznał w jednym z wywiadów opublikowanych już po jego śmierci, że jego własne dzieci nie używają iPadów. W rzeczywistości, naprawdę zaskakująca liczba gigantów z Doliny Krzemowej nie zgadza się, by ich dzieci zbliżały się do niektórych urządzeń. Istnieje prywatna szkoła w Bay Area (rejon zatoki San Francisco – przyp. red.) , która nie zezwala na używanie jakichkolwiek urządzeń – brak iPhone’ów i iPadów. Najciekawszą rzeczą na temat tej szkoły jest to, że 75 procent rodziców dzieci to kierownictwo działów technologicznych w firmach. Informacje o tej szkole popchnęły mnie do napisania książki „Irresistible”. Co takiego jest w tych produktach, że w oczach ekspertów uważane są za potencjalnie niebezpieczne?
Masz 11-miesięcznego syna. W jaki sposób korzystasz z technologii, kiedy jesteś z nim?
– Staram się nie używać telefonu, kiedy jestem obok niego. To rzeczywiście jeden z najlepszych mechanizmów – zmusić się, żeby tak dużo nie korzystać ze smartfonu.
Jesteś od niego uzależniony?
– Myślę, że tak. Od czasu do czasu rozwijam uzależnienia od różnych gier na moim telefonie. Podobnie jak wielu ludzi w badaniu, o którym wcześniej wspomniałem, jestem uzależniony od e-maila. Nie mogę przestać sprawdzać mojej skrzynki pocztowej. Nie mogę iść w nocy do łóżka, jeśli nie wyczyszczę swojej skrzynki odbiorczej. Będę trzymał telefon obok łóżka tak długo, jak długo będę próbował tego nie robić.
– Technologia jest zaprojektowana tak, by nas od siebie uzależnić. E-mail jest bez dna. Platformy społecznościowe są nieograniczone. Twitter? Tam treści nigdy się nie kończą. Można na nim siedzieć przez 24 godziny na dobę i nigdy nie dotrzeć do samego końca. I tak będziesz wracał po więcej i więcej.
Jeśli miałbyś doradzić znajomym rzucenie ich behawioralnych nałogów, co byś zaproponował?
– Zasugerowałbym, żeby byli bardziej świadomi tego, jak pozwalają nowym technologiom wtargnąć w ich życie. Potem powinni się od nich oddzielić. Podoba mi się na przykład pomysł, by nie odbierać wiadomości e-mail po szóstej wieczorem.

 

Claudia Dreifus, NYT
„The New York Times”
Tłum. JM

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.