Czy jest to preludium III wojny światowej?

Trwa eskalacja konfliktu w regionie, w którym według biblijnej księgi Objawienia wybuchnie ostatnia wojna ludzkości – Har-Magedon. 

Putin przygotowuje się do nowej wojny na Bliskim Wschodzie, która może przerodzić się w trzecią wojnę światową – twierdzi znany ekspert wojskowy, pułkownik rezerwy, oficer operacyjny Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Oleg Żdanow.
Według Żdanowa prezydent Rosji próbuje wywierać nacisk na Izrael: „Putin jest już w Egipcie. Zbiera antyizraelską koalicję. Teraz Izrael stara się wciągnąć Iran w nową wojnę izraelsko-arabską i całkiem możliwe, że ona się zacznie, ponieważ chcą tego i USA, i Izrael. Dlatego Putin może sobie demonstrować pokojowe intencje, ale nigdy nie opuści Syrii. Gdy tylko Rosja wyjdzie z Syrii, następnego dnia Baszar al-Asad przestanie być prezydentem.

Wobec eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie Rosja nie ma innego wyboru. Wojna ta ma na celu oderwanie Iranu od Federacji Rosyjskiej, a przede wszystkim zbombardowanie wszystkich obiektów nuklearnych w celu wciągnięcia Iranu do wojny. Rosja doskonale to rozumie. Dlatego Moskwa w każdym razie będzie wspierać Iran. A Iran, jeśli ulegnie tej prowokacji, stanie w obronie Palestyny. Jeśli nie, być może nie staniemy na krawędzi trzeciej wojny światowej.
Czy będzie to ostrzeżenie przed trzecią wojną światową? To faktycznie będzie trzecia wojna światowa. Już dziś Benjamin Netanjahu szuka sojuszników w Europie, próbuje przekonać Europę do uznania Jerozolimy za stolicę Izraela. A to byłby policzek dla świata arabskiego.
Arabia Saudyjska pozostanie na uboczu, ponieważ dogadała się z USA. […] Nie będą się wtrącać. A reszta świata arabskiego znów powstanie przeciwko państwu izraelskiemu. Liderem powstania będzie Iran jako najpotężniejszy kraj. Prawdopodobnie będzie wspierany przez Jordanię i Egipt. W końcu Putin nie bez powodu rozpoczął wycieczkę po Bliskim Wschodzie – zbiera koalicję. Tak więc Rosja będzie bronić swego Golema – Iranu. I to będzie trzecia wojna światowa, która może rozpocząć się od Bliskiego Wschodu” – twierdzi ekspert wojskowy.
Rosyjski gen. Leonid Iwaszow, szef think tanku Akademia Problemów Geopolitycznych w Moskwie, w trakcie programu „Wieczór z Władimirem Sołowiowem” w telewizji Rossija 1 ujawnił prawdziwe powody wojny w Syrii: interesy Gazpromu i groźba bankructwa Rosji.
„Gdyby Rosja tam nie weszła i nie utrzymała u władzy reżimu Asada, to dziś mielibyśmy bardzo poważny problem z budżetem. Ta wojna toczy się o trzy gazociągi. W Katarze i Iranie są gigantyczne złoża gazu” – powiedział gen. Iwaszow. (Według Międzynarodowej Agencji Energii największe złoża gazu na świecie, zawierające 51 bln. metrów sześciennych czyli jedną piątą potwierdzonych zapasów gazu na globie, znajdują się w Zatoce Perskiej między Iranem a Katarem).
„Co gwałtownie zmniejszyłoby nasz udział w rynku gazu?” – spytał prowadzący program Władimir Sołowiow.
„Tak! Pierwszy gazociąg, który chcieli budować, miał iść przez terytorium Syrii i Turcji do Europy. Turcja stałaby się głównym operatorem dostaw gazu” – odparł generał.
“Kiedy Asad w 2011 roku, odmówił podpisania tego porozumienia (umowy o budowie gazociągów przez terytorium Syrii), to zobaczcie co się stało” – odrzekł szef Akademii Problemów Geopolitycznych.
Z kolei Katar zaczął finansować syryjską opozycję, która zorganizowała masowe protesty przeciwko reżimowi Baszara al-Asada.
Tak więc, Kreml włączył się w wojnę w Syrii, by powstrzymać budowę gazociągów do Europy i by zapewnić Gazpromowi sprzedaż.
Jak rozpoczęła się wojna w Syrii
Dynastia syryjskich pzrywódców Baszara al-Asada i jego ojca Hafiza al-Asada nigdy nie cieszyła się poparciem większości Syryjczyków. Są przedstawicielami alawitów, najstarszej mniejszości religijnej Syrii liczącej ok. 1,95 mln, stanowiącej 11 proc. ludności. Zdecydowana większość Syryjczyków to sunnici, których jest ok. 70 proc. Pozostali to chrześcijanie i druzowie.
Hafiz al-Asad w sojuszu z ZSRS ustanowił brutalną dyktaturę. Tysiące opozycjonistów zostało uwięzionych. Właśnie dlatego sunici nienawidzą rządzącej mniejszości, która utrzymywała władzę w tym kraju i sprawuje rządy w imieniu partii Baas czyli Odrodzenie (skrót od Hizb al-Baas al-Arabi al-Isztiraki – Partia Socjalistycznego Odrodzenia Arabskiego) była to także partia Saddama Husajna.
Arabska wiosna w latach 2010-2012 pokazała słabość autorytarnych dyktatur. Monolitowe reżimy Tunezji, Egiptu, Jemenu oraz innych krajów arabskich upadły jak domki z kart. Kolejne wywołane konflikty i wojny domowe doprowadziły do zmiany konfiguracji geopolitycznej w regionie. Zgodnie ze sprawdzonym wcześniej scenariuszem, tysięce ludzi w różnych miastach Syrii wyszły na ulice, by protestować przeciwko reżimowi Baszara al-Asada. W marcu 2011 roku doszło do incydenti w Darze. Do tłumu demonstrantów, którzy w zdecydowanej większości nie mieli nic wspólnego z radykalnym islamizmem zaczęli strzelać snajperzy. Prowokacja się powiodła i tak rozpoczęła się wojna w Syrii.
Strony konfliktu
W operacjach wojskowych uczestniczą siły rządowe (SAR) wsparte przez Hezbollah i ochotników z Iranu, umiarkowani opozycjoniści (Wolna Armia Syrii – FSA), radykalni islamiści, Kurdowie i inni. W 2014 roku sporą część Syrii zajęli fundamentaliści, którzy ogłosili powstanie kalifatu pod nazwą Państwo Islamskie (ISIS). We wrześniu tego roku przeciwko ISIS została rozpoczęta operacja prowadzona przez koalicję z USA na czele. Rok później, we wrześniu 2015, rząd syryjski poparła Rosja. W 2016 roku Turcja rozpoczęła operację wojskową na północy Syrii. Prezydent Recep Erdoğan twierdził, że jednym z celów inwazji jest obalenie reżimu tyrana Asada. Ale potem wyjaśnił, że Turcja walczy przeciwko terrorystom, a nie „konkretnej osobie”. Bazy ochotników irańskich atakuje z powietrza Izrael.
Główny przeciwnik Iranu – Arabia Saudyjska nie wyklucza możliwości wysłania kontyngentu wojskowego krajów arabskich do Syrii – oświadczył 17 kwietnia 2018 roku minister spraw zagranicznych Królestwa Adil al-Dżubajr. Arabia Saudyjska ma jedną z najsilniejszych armii w świecie arabskim (26. miejsce w rankingu Global Firepower). W tej chwili zaangażowani są w konflikt w Jemenie.
Siły Zbrojne Królestwa składają się z sił lądowych, morskich, powietrznych, obrony powietrznej, strategicznych sił rakietowych i gwardii narodowej. W ich szeregach służy ok 230 tys. ludzi (w tym gwardia narodowa). Do służby wojskowej są również angażowani zagraniczni najemnicy. Rezerwy mobilizacyjne to 5,9 mln osób.
Straty
Jak informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, w rosyjskich nalotach prowadzonych w Syrii w ciągu dwóch lat zginęło niemal 8 tys. cywilów, wśród których było blisko 2 tys. dzieci i ponad tysiąc kobiet. Według ONZ od początku konfliktu śmierć poniosło ponad 400 tys. osób, ponad 10 mln zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, 4,8 mln znalazło schronienie poza granicami kraju.
Ofiary są po każdej stronie, także rosyjskiej. Rosjanie ponieśli największe straty po deklaracji Putina, że Rosja kończy operację wojskową w Syrii 21 listopada 2017 roku. Właśnie wtedy rosyjska armia i najemnicy doświadczyli serii miażdżących porażek.
3 lutego 2018 roku nad Syrią zestrzelono najnowszy rosyjski samolot szturmowy Su-25SM (Frogfoot) o wartości około 50 mln dolarów. Pilot został schwytany i zabity przez antyasadowskie siły syryjskie.
7 lutego Stany Zjednoczone zadały cios rosyjskim najemnikom (tzw. grupie Wagnera) w Syrii. Zbombardowano ich pozycje gdzie zginęło ponad 215 Rosjan. Jednostka Wagner praktycznie przestała istnieć.
15 lutego 15 Rosjan zginęło podczas eksplozji w magazynie amunicji – poinformował dziennik „The Guardian”, powołując się na Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.
Na początku stycznia 2017 roku w wyniku ataku artyleryjskiego syryjskich bojowników na rosyjską bazę lotniczą Hmejmim uszkodzono siedem rosyjskich samolotów, w tym cztery bombowce Su-24, dwa myśliwce Su-35S i transportowiec An-72.
7 marca przy podejściu do lądowania w rosyjskiej bazie lotniczej w Hmejmim w prowincji Latakia w Syrii rozbił się samolot transportowy An-26. Informację tę potwierdziło Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej. Jak poinformował prasę przedstawiciel resortu, śmierć w katastrofie poniosło 39 osób, żołnierze i oficerowie, w tym generał.
„W wyniku tragedii zginęło 27 oficerów, w tym jeden w randze generała majora, a także chorąży i żołnierze służby kontraktowej” – zaznaczył.
3 maja u wybrzeży Syrii rozbił się rosyjski myśliwiec Su-30. Zginęło dwóch pilotów. Maszyna wpadła do Morza Śródziemnego po starcie z bazy Hmejmim.
7 maja podczas patrolowania wschodnich terytoriów Syrii rozbił się rosyjski śmigłowiec szturmowy Ka-52 Alligator. Zginęło dwóch pilotów.

Włodzimierz Iszczuk

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.