Co nam przyniesie wiosna?

Astronomiczna rozpoczyna się w momencie równonocy wiosennej i trwa do przesilenia letniego. Równonoc wiosenna, zwana również marcową to sytuacja, w której dzień i noc mają równo po 12 godzin. W tym roku astronomiczna wiosna poprzedza kalendarzową – wypada w niedzielę 20 marca. Z kolei wiosna kalendarzowa przypada 21 marca.
Jednak nie zawsze tak będzie, z biegiem lat pierwszy dzień wiosny wypada trochę wcześniej, lecz nie ma co się tym przejmować. Mocne przesunięcie daty pierwszego dnia wiosny nastąpi dopiero w 2048 roku. Wtedy pierwszy dzień wiosny wypadnie 18.03. Z kolei w 2102 roku pierwszy dzień wiosny może wypaść nawet 13 marca.
21 marca obchodzimy również Światowy Dzień Lasu, a także wyczekiwany przez uczniów Dzień Wagarowicza.
Wiosna budzi do życia!

Pierwsze oznaki wiosny zauważamy na pobliskich drzewach i krzewach. To na nich pojawiają się pączki, z których za jakiś czas rozwiną się liście. Wiosna to jedna z czterech pór roku, które możemy obserwować w przyrodzie strefy klimatu umiarkowanego.
Czym charakteryzuje się wiosna? Przede wszystkim wzrostem średniej dobowej temperatury, która w tym okresie waha się między 5 a 15˚C. Z każdą kolejną dobą zmienia się również długość dnia i nocy. Dzień staje się coraz dłuższy, a noc krótsza.
Wiosną zarówno rośliny, jak i zwierzęta zwiększają swoją aktywność. Nauką badającą wpływ pór roku na rozwój zwierząt i roślin jest fenologia. Co możemy zaobserwować wiosną? Coraz częściej słyszymy śpiew ptaków, a trawa staje się bardziej zielona. Jednym ze zwiastunów wiosny są pojawiające się kwiaty – krokusy i przebiśniegi. Kwitnące rośliny cieszą zarówno oczy jak i nosy. Jednak dla osób z alergią to czas szczególnie ciężki. Zwłaszcza, że w powietrzu poczujemy wierzbę, brzozę i topolę. A co ze zwierzętami? Wielkimi krokami zbliża się pierwszy etap rozmnażania. Przykładowo coraz częściej słyszymy kocie miauczenie. Zwierzęta te rozpoczynają właśnie kocie gody, czyli marcowanie – o czym głośno przypominają. Kotka zaczyna miauczeć coraz głośniej nawołując ojca dla swojego potomstwa. Z kolei kocur staje się bardziej agresywny i jest bojowo nastawiony do rywali. Jednak wiosna to nie tylko rozmnażanie, to moment w którym z zimowego snu wybudzają się m.in. borsuki czy niedźwiedzie. Z ciepłych krajów wracają bociany, jaskółki, słowiki i inne ciepłolubne ptaki. Właśnie tak przyroda budzi się do życia!
Topienie Marzanny
A o co chodzi z tą marzanną? Każdego roku, aby przegonić zimę i powitać wiosnę dzieci topią bądź palą jej symboliczną kukłę. Kim, a właściwie czym jest marzanna? Znana również, jako morana czy śmiercicha to słowiańska bogini śmierci i zimy. Według tradycji słowiańskich, aby nastała wiosna należy zniszczyć złą boginię. Sposobów na to jest kilka. Po pierwsze śmiercichę możemy utopić w pobliskiej rzece, jeziorze a nawet kałuży. W innych wariantach spotykamy się ze spaleniem w ognisku bądź podpaleniem i wrzuceniem do wody. Jak wygląda tradycyjna marzanna? To słomiana kukła ubrana w łachmany, strój lokalny albo suknię druhny. W zależności od regionu może przybierać postać starej baby lub panny w wianku.
Co ciekawe marzanna ma swój męski odpowiednik – marzanioka. Zazwyczaj niesiony jest przez chłopców za orszakiem dziewcząt z marzanną. Niestety, dzieli losy śmiercichy i zostaje zniszczony. Innym ciekawym obrzędem związanym z pierwszym dniem wiosny jest śląski gaik. Jak wygląda typowy gaik? Zrobiony jest z gałęzi sosnowej ozdobionej kolorowymi wstążkami, kwiatami i skorupkami jajek. Przypomina zwyczaj kolędowania. Obnoszony jest od domu do domu, gdzie obnoszący składają życzenia, śpiewają i tańczą. W podziękowaniu za odwiedziny otrzymują drobne podarki w postaci pieniędzy i jajek. Podobnie jak marzanna i marzaniok, ganiok również ginie.
Na wiosnę przestawiamy również zegarki z czasu zimowego na letni. W Kanadzie zrobiliśmy to w niedzielę 11 marca w Polsce zrobią to jednak dopiero 25 marca.
Spory o zmianę czasu trwają od lat. Dla przeciwników taka zmiana to ingerencja w naturalny zegar biologiczny. Prawda jest taka, że potrzebujemy kilku dni na „przestawienie się”, a początki bywają bardzo uciążliwe i męczące. Ale na tym nie koniec wad! Naukowcy alarmują, że zmiana czasu jest kosztowna i skomplikowana dla państwa, w którym jest przeprowadzana. Zwłaszcza dla transportu, gdzie kłopoty pojawiają się w momencie przestawiania zegarka. Pociąg będący w tym czasie w trasie zmuszony jest do postoju bądź opóźnienia. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku lotnictwa i transportu drogowego. Czy warto, zatem zmieniać czas?
Wiosenne przesilenie czyli dlaczego brak nam energii wiosną
Wiosna to czas, kiedy cała natura budzi się do życia. I my również chcielibyśmy się obudzić, jednak nasze ciało – akurat o tej porze roku – bardzo często odmawia nam posłuszeństwa. Gdy tuż po zimie pacjenci w aptece zaczynają narzekać na zmęczenie, osłabienie, senność, brak energii, apatię czy bóle głowy, wiadomo, że właśnie nadeszło wiosenne przesilenie.
Brak energii wiosną jest prawdopodobnie efektem spóźnienia naszego zegara biologicznego.
Przesilenie wiosenne, medycznie nazywane zespołem wiosennego zmęczenia, spotyka wielu z nas. Przychodzi znienacka i może trwać nawet do kilku tygodni, ale na szczęście nie jest groźne. W zasadzie jest to sygnał, który wysyła nasz organizm, że sobie z czymś nie radzi, czegoś prawdopodobnie mu brakuje. Klasyczne objawy to senność, zmęczenie, brak chęci do jakiejkolwiek aktywności, a także wypadanie włosów, łamliwość paznokci, szara pozbawiona kolorytu skóra oraz drażliwość, apatia czy pogorszenie nastroju. Jak widać, symptomy te dotyczą nie tylko wielu obszarów ciała. Cierpi również dusza.
Skąd się bierze przesilenie wiosenne
Brak energii wiosną jest prawdopodobnie efektem spóźnienia naszego zegara biologicznego, który nie nadąża za zmianą pór roku oraz zwiększeniem natężenia promieniowania słonecznego. Dla organizmu oznacza to spore nowości, ponieważ przestawia się wtedy jego gospodarka hormonalna i przyspiesza metabolizm. Podejrzewa się, że za występowanie objawów wiosennego zmęczenia odpowiadają też niedobory witamin oraz składników mineralnych, które wynikają z mało zróżnicowanej zimowej diety, ubogiej w warzywa i owoce. Najczęściej dochodzi do niedoborów: potasu, magnezu, cynku, żelaza, witamin z grupy B oraz witaminy C i D. Ta ostatnia jest dla nas niezwykle ważna, gdyż organizm sam ją wytwarza pod wpływem promieniowania słonecznego, którego zimą mamy niestety zbyt mało. Jeżeli o tej porze roku nie suplementujemy witaminy D wystarczająco, już na wiosnę możemy dotkliwie odczuć skutki jej niedoboru. Profilaktyczna dzienna dawka witaminy D3 dla osoby dorosłej to 1000–2000 j.m. Niektórzy potrzebują dużo wyższych dawek, jednak przyjmowanie takich może zlecić tylko lekarz.
Sposoby na przesilenie wiosenne
Przypływ energii zwiększymy, wspierając odpowiednio dietę. Jeśli decydujemy się na suplementację witamin bądź składników mineralnych, pamiętajmy, aby podchodzić do nich selektywnie, czyli wybierać tylko takie, które są nam faktycznie potrzebne. Zwracajmy też uwagę na jakość dostępnych preparatów. Lepiej ponieść większy koszt i postawić na produkt o wysokiej przyswajalności. Dla osób intensywnie odczuwających spadek sił witalnych polecane są standaryzowane ekstrakty z żeń-szenia, od lat znanego z doskonałych właściwości wzmacniających i energizujących.
Z pomocą przychodzi nam także sama natura i warto z tej pomocy skorzystać. Wiosną pojawiają się już nowalijki, które mogą dać spory zastrzyk energii. Kolorowe sałatki, odżywcze kiełki, smaczne surówki, świeże soki – wszystko to pozytywnie wpłynie na nasze samopoczucie, wygląd i zdrowie.
Oprócz diety poprawmy w tym czasie swoją kondycję fizyczną. Najwięcej pożytku dla zdrowia przyniesie nam ruch na świeżym powietrzu. Możliwości jest bardzo dużo: jogging, nordic walking, rower, rolki czy po prostu spacery. Dotleniony w ten sposób organizm odwdzięczy się zwiększoną wydajnością, odpornością na infekcje oraz stres. Umiarkowany wysiłek fizyczny wpłynie jednocześnie pozytywnie na nasz nastrój. Nie od dziś przecież wiadomo, że „W zdrowym ciele zdrowy duch”.
Równie starannie jak o ciało zadbajmy o kondycję psychiczną. W okresie intensywnych zmian, które następują w momencie przejścia zimy w wiosnę, potrzebujemy sporo relaksu i wypoczynku oraz właściwej ilości snu. Tak pozytywnie nastawieni do walki ze zmęczeniem, będziemy mogli szybko o nim zapomnieć.
Badania przy przesileniu wiosennym?
Wiosenne przesilenie nie stanowi dla nas zagrożenia. Nie bagatelizujmy jednak przedłużających się objawów – można w ten sposób przeoczyć coś naprawdę poważnego. Warto w tym czasie wykonać kilka podstawowych badań, m.in. morfologię krwi, poziom żelaza, hormonów tarczycy, witaminy D, enzymów wątrobowych oraz jonogram. W niepokojącej sytuacji konieczna będzie wizyta u lekarza, który przeprowadzi szczegółową diagnostykę i pomoże ustalić przyczynę zmęczenia.
Czym wspomóc urodę wiosną?
Jeżeli źródłem naszych kłopotów z wyglądem okaże się źle zbilansowana dieta, a w jej efekcie niedobór witamin oraz składników mineralnych, możemy w miarę łatwo temu zaradzić. Niestety, sama zmiana diety i poprawa nawyków żywieniowych nie doprowadzą do wyrównania deficytów. Przy dużych niedoborach warto skorzystać z pomocy farmaceuty.
W aptekach dostępny jest szeroki wybór leków i suplementów diety skomponowanych tak, aby zapewnić optymalne wzmocnienie i odżywienie włosów, skóry oraz paznokci. Dla osób, które nie lubią łykać garści tabletek, idealne będą preparaty kompleksowe. W ich składzie znajdziemy najczęściej: ekstrakty z ziół (np. z pokrzywy i skrzypu – źródła naturalnego krzemu), aminokwasy siarkowe, proteiny, oleje roślinne (np. z ogórecznika), witaminę A, witaminy z grupy B (w tym bardzo ważną biotynę, zwaną witaminą H), składniki mineralne (np. żelazo, cynk, wapń, magnez) oraz antyoksydanty (witaminę E, witaminę C, selen). W niektórych sytuacjach jednak korzystniejsze będzie przyjmowanie preparatów prostych (jednoskładnikowych), gdzie składniki występują w większych dawkach oraz w bardzo dobrze przyswajalnej postaci. Najczęściej dotyczy to dużych niedoborów żelaza, cynku oraz magnezu.
Obniżony poziom żelaza wpływa dotkliwie zarówno na stan włosów, jak i na cały organizm. Minerał ten jest niezwykle istotny, ponieważ wchodzi w skład hemoglobiny, która dostarcza tlen do każdej komórki naszego ciała. Gdy go brakuje, niedotlenione i źle odżywione cebulki włosowe zostają mocno osłabione, czego konsekwencją bywa właśnie nadmierne wypadanie włosów.
Równie niekorzystny wpływ na stan włosów i paznokci ma niedobór cynku. Na szczęście wystarczy kilkutygodniowa regularna suplementacja i kondycja włosów zauważalnie się poprawia, płytka paznokci z kolei staje się bardziej twarda i odporna na uszkodzenia. Niestety cynk w dalszym ciągu pozostaje niedocenianym pierwiastkiem, pomimo że odgrywa kluczową rolę w naszym organizmie – wzmacnia włosy i paznokcie, ułatwia gojenie ran, a ponadto kontroluje pracę wielu enzymów i reguluje funkcje układu immunologicznego.
Pamiętajmy, że podczas każdej suplementacji witamin i składników mineralnych niezwykle ważna jest cierpliwość i systematyczność. Nie należy przedwcześnie przerywać kuracji. Na jej efekty trzeba bowiem poczekać przeważnie około trzech miesięcy.

pavasaris

 

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.