Archiwum BLOG

Filozofia podróży

To miała być podróż życia. Znudzona własną codziennością, telewizyjnymi korytarzami i krakowskim mikrokosmosem postanowiłam pójść sobie w świat. Wyjechaliśmy w ciemno z Pięknym Marianem szukać pracy i szczęścia. Nie, że nam tego...

Co cię gryzie?

     W dawnych czasach, zanim Apple wypuścił na rynek wszystkie iCuda, wsiowe dzieci wychodziły na górskie hale na całe lato wypasać krowy. W bacówkach nie było prądu, gazu ani bieżącej wody, nikt jednak nie potrzebował ładować...

Opowieści nadbrzeżne

      Miasteczko, jakich w Kanadzie setki. Dwa duże supermarkety, McSyf, Subway, Tim Hortons (w centrum i na rogatkach), Boston Pizza, przy głównej ulicy biblioteka i księgarnia z używanymi książkami, dwie, a może trzy rodzinne...

Przychodzi baba do lekarza…

Nad peruwiańskim kanionem Colca, do niedawna uznawanym za najgłębszy kanion świata, w miejscu nazywanym Cruz del Condor, niemal każdego poranka między siódmą trzydzieści a dziewiątą trzydzieści odbywa się niezwykły spektakl, w którym...

Czas siewu

  Pachnie chleb z czarnuszką i mokra ziemia po kolejnej majowej burzy. Zostało jeszcze pięć dni do Zimnej Zośki, ale pogoda ostatnio taka piękna, że nakłoniła nas do prac ogrodowych. Po dwóch dniach kolektywnej pracy u podstaw mamy...

Wiosenne porządki

Numeruję foldery z felietonami. Ten jest siedemdziesiąty pierwszy. Wcześniej napisałam dwadzieścia pięć dla konkurencyjnego, bezpłatnego tygodnika. Łącznie dziewięćdziesiąt sześć opowieści na przestrzeni  dwóch lat. Można by...

Tibi et igni

Pamiętam bardzo wyraźnie tamten szary poranek, w wielkiej (największej wtedy w Krakowie), nowootwartej, przypominającej schron przeciwlotniczy podstawówce, gdy na lekcji polskiego padło to magiczne, średniowiecznie brzmiące słowo....

Było sobie życie…

      Sporo ostatnio dookoła radości i celebracji życia w najczystszej formie. Żonkile, które zakwitły tamtego poranka po pierwszym, ciepłym wiosennym deszczu. Dwudniowe, huczne obchody urodzin najlepszego przyjaciela, z ludźmi,...

Tam gdzie zawracają bociany

       Jest nas ponad siedem miliardów. Podobno za dużo. W ciągu każdej doby rodzi się średnio 375 tysięcy nowych Ziemian, umiera prawie połowa mniej – 159 600. Rozmnażamy się coraz szybciej. W 1960 było nas 3 miliardy, w 1999...

Diabeł tkwi w szczególe

Znacie ich na pewno. Homo Aggresivus. Wrzaskuny pospolite, które wszędzie o wszystko robią awantury – tym głośniej i uporczywiej im mniej mają racji. Tak jak pewna pani, z którą leciałam kiedyś z Washington Dulles do Albuquerque. Za...

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.