“Brzuchol” i jak się go pozbyć

brzuchNie da się ukryć tego faktu, ale idzie wiosna. A wraz nią nowe kłopoty. To co można było bezpiecznie ukryć pod wielkim płaszczem, trzeba będzie odsłonić. I tu mogą pokazać się problemy. Szaty, które jesienią leżały jak na miarę teraz wydają się jakby trochę przyciasnawe, niedopinające się w miejscach, powiedzmy strategicznych. Może-my oczywiście ponarzekać na dziadostwo, które teraz robią ,albo zasłonić się metką „Made in China” i stwierdzić, że rozmiar jest na Chińczyka, albo zagryżć zęby i wziąć się za siebie.

Tkanka tłuszczowa zwykle odkłada się według określonego wzoru. U mężczyzn pojawia się tzw. „brzuszek tatusia”, u kobiet następuje odkładanie w okolicach bioder. Tłuszcz gromadzi się nie tylko pod skórą, ale także wewnątrz jamy brzusznej, pomiędzy pętlami jelit. Oprócz zmian w wyglądzie nadwaga powoduje zmiany w funcjonowaniu wielu narządów. Systemem, ze strony którego objawy nie są łączone jest nasz system kostno-stawowy. Rosnący brzuch powoduje przesunięcie środka ciężkości do przodu. Aby zrównoważyć tą zmianę ciało zaczyna przechylać się do przodu. To prędzej czy później powoduje bóle, początkowo w okolicy krzyżowej, a później całych pleców, promieniujące w dół do kolan. Jeżeli zjawisko to jest znane, o tyle to co dzieje się poniżej kolan może stanowić prawdziwy problem. Łuki stóp nie wytrzymują wagi ciała i zaczynają się powoli zapadać powodując powstanie płaskostopia. Stopy zaczynają „wyginać się” do środka. Pacjent zwykle skarży się, że czuje się jakby chodził na zewnętrznych częściach stóp. Aby zrównoważyć powstające zmiany następuje cały szereg zmian w stawach kolanowych, nasila się także zjawisko tak zwanej owerpronacji, czyli duże palce u stóp roztawiają się pod coraz większym kątem. Jeśli czyta mnie jakiś kierowca, to wie, że raczej trudno jest kierować samochodem, w którym przednie koła skierowane są rozbieżnie. Oczywiście nie pomagamy temu zjawisku wkładając na stopy wszelkiego rodzaju chodaki, które chociaż przeczą wszelkim zasadom „ale są wygodne”. Innym problemem, który pojawi się później jest chodzenie „na bosaka”. Niestety nasze stopy nie potrafią utrzymać  wagi ciała bez opowiedniego wsparcia łuków.

Pisząc o nadwadze zwykle prędzej czy później trzeba skoncentrować się na układzie krążenia, czyli sercu i naczyniach krwionośnych. Tu zwykle ta sama śpiewka. Otyłość powoduje powstanie nadmiaru cholesterolu, który blokuje naczynia tętnicze i bla, bla bla……..

Wydaje mi się, że można by zacząć z innej strony. Problemy z niewydolnym układem krwionośnym mogą być odpowiedzialne za nadwagę. Nie tą zwiazaną z nadmiernym gromadzeniem tłuszczu, ale z nadmiernym gromadzeniem płynów. W miarę upływu lat serce zaczyna słabnąć. Nie jest w stanie pompować odpowiedniej ilości krwi. W związku z tym następuje zatrzymanie i odkładanie płynów. Początkowo jako niewielkie obrzęki stóp –  jako odcisk  gumki od skarpetek, a później, w miarę rozwoju niewydolności, puchnięcie nóg. Obrzęki mogą pojawiać się pod oczami, lub w okolicy lędźwiowej. To to co możemy zobaczyć. Odkładaniu płynu, który widzimy, towarzyszy odkładanie płynu w jamie brzusznej, którego już nie widzimy. Odpowiednio zdiagnozowane i leczone problemy krążeniowe mogą bardzo szybko przyczynić się do ob- niżenia wagi ciała.

Dr. Andrzej Salaniuk N.D.
Naturopata
Tel: 416-830-0626

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.