Będzie Meksyk

Kanadyjscy politycy i komentatorzy analizują skutki wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich.
Premier Kanady Justin Trudeau zadeklarował współpracę z przyszłą amerykańską administracją, komentatorzy podkreślają jednak, że będą to relacje zupełnie inne niż z obecnym prezydentem Barackiem Obamą.
trump-calls-justin-trudeau-canadas-worst-president-yet-1Jedną z pierwszych konsekwencji wygranej Trumpa było zablokowanie się serwera kanadyjskiego ministerstwa ds. obywatelstwa i imigracji. Realnym problemem może stać się zwiększony napływ imigrantów z Meksyku. Od 1 grudnia br., po raz pierwszy od wprowadzenia 2009 r. restrykcji przez ówczesny rząd Stephena Harpera, Meksykanie będą mogli przyjeżdżać do Kanady w celach turystycznych bez wizy. Od kilku tygodni kanadyjskie ministerstwa prowadzą konsultacje w sprawie spodziewanej zwiększonej imigracji z Meksyku. Restrykcje wprowadzono w 2009 r. z powodu nadużyć po stronie meksykańskiej. Kanada będzie musiała wzmocnić ochronę swoich granic i zapewnić, by przez granicę z Kanadą do USA nie przedostawali się terroryści. Naraziłoby to na szwank nie tylko stosunki dyplomatyczne, ale też gospodarcze między Kanadą a USA .
Trump zapowiadał w kampanii, że będzie chciał m.in. zrewidować zapisy NAFTA. Komentatorzy wskazywali, że choć Trump zastrzeżenia miał głównie do relacji handlowych z Meksykiem, to Kanada jest przecież także częścią tego porozumienia. Premier Trudeau z głupia frant złożył deklaracje o gotowości do renegocjacji umowy co było bardzo kuriozalne z racji urzędowania jeszcze obecnej administracji. Trump pozytywnie odnosi się do budowy nowych rurociągów naftowych z Kanady, co może pomóc takim przedsięwzięciom jak wstrzymany Keystone XL.

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.