Astma: Chory powinien żyć aktywnie i komfortowo

Rozmowa z dr Barbara Żurek, specjalistką leczenia alergii, w tym astmy. Jest praktykiem i entuzjastką włączania chorych w aktywny proces leczenia. Dr Żurek zajmuje się szkoleniem i edukowaniem lekarzy i rodzin osób cierpiących na astmę,  zwłaszcza rodziców dzieci w wieku szkolnym. Prowadzi poradnię alergologiczną Alergovita w Opolu, aktywnie współpracuje z Polskim Towarzystwem Ftizjopneumonologicznym.

– Co w świetle najnowszej wiedzy jest  najważniejsze w postępowaniu z chorym na astmę?

Dr Barbara Żurek: – Najważniejsza dla pacjenta jest profilaktyka, właściwie, indywidualnie dobrane leczenie. Do tego edukacja i jeszcze raz  edukacja. Lekarze niestety często nie mają czasu, pacjent nie pyta. Chory  musi wiedzieć, jakie leki są przeciwzapalne czyli leczące, które poprawiają oddech, likwidując duszności, kaszel. Pacjent powinien również wiedzieć, które leki i w którym momencie można odstawić.

– Z mediów znamy jednak chorego na astmę, który wzbudza współczucie i wiedzie raczej ograniczone życie.

Dr B.Ż.: – No właśnie! Utrwalił się obraz duszącego, kaszlącego ostatkiem tchu astmatyka, podtrzymywany w mediach, a rodem z czasów naszych prababek, kiedy mawiało się “dychawiczny”. Można ponarzekać na reklamy leków, które również bardzo nietrafnie podtrzymują taki obraz.

– Gdzie jest więcej chorych, w mieście czy na wsi?

Dr B.Ż.: – Niestety, urbanizacja, poziom zanieczyszczenia środowiska, styl życia i odżywiania,  poza dziedziczną skłonnością do alergii, wpływa na poziom zachorowań. Najnowsze statystyki mówią, że ilość samochodów jest wprost proporcjonalna do ilości zachorowań. Wynika z nich, że w miastach ok. 10% dzieci cierpi na astmę, w mniejszych miasteczkach ok. 3% średnio, na wsiach, szczęśliwie, choruje nawet mniej niż 1% dzieci.

– Jak wobec tego może wyglądać codzienność chorego przy właściwie dobranym leczeniu?

Dr B.Ż.: – Pacjent powinien i może przy dzisiejszych lekach żyć aktywnie i komfortowo – bez duszności i kaszlu. Nie jest prawdą, że sport jest bezwzględnie zabroniony.  Dobrze wyedukowany pacjent i rodzic dziecka wie, że sport pomaga.
Nie ma potrzeby ograniczania aktywności, izolowania dzieci. Nie wolno jednak uprawiać biegów długodystansowych pow. 100 m, grać w koszykówkę – tam gdzie jest jednostajny, długotrwały wysiłek, nawet biegi na nartach są niewskazane. Zaczyna się oddychanie ustami, brak odpowiedniej wilgotności powietrza, pojawiają się problemy z oddychaniem. Można pływać, to zestaw najwszechstronniejszych ruchów, jednak każdy wysiłek wymaga odpoczynku. Na zmianę, ruch z odpoczynkiem. Nauczyciele wf powinni to wiedzieć, a rodzice nie zabraniać dziecku ćwiczyć. To ważne dla rozwoju dzieci i młodzieży i dla ich samopoczucia.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Beata Dżon (MWM)

Related News

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

COPYRIGHT 2014 ZYCIE PUBLISHING SERVICES. ALL RIGHTS RESERVED.